Valdés zostawił w tyle Casillasa

Looky

1 grudnia 2008, 12:56

36 komentarzy
Okazało się, że Iker Casillas też jest tylko człowiekiem - napisała wczoraj "Marca". Pierwsze miesiące sezonu w wykonaniu wychowanka Realu nie są najlepsze, czego nie można powiedzieć o Victorze Valdésie, którego Barcelona straciła najmniej goli ze wszystkich drużyn La Liga.

W maju Casillas wywalczył ze swoim klubem mistrzowski tytuł, latem zdobył Mistrzostwo Europy, dlatego w Madrycie śmiało mówiono, iż jest kandydatem do zdobycia Złotej Piłki. Teraz jednak możemy mówić o obniżce formy Ikera, który w 13 ligowych meczach wpuścił 20 bramek. Dla porównania, w tej samej liczbie pojedynków, Valdés wyciągał piłkę z siatki tylko 9 razy.

Casillas nie zaliczy do udanych ostatniego spotkania z Getafe, w którym raz popełnił wyraźny błąd przy swoim ustawieniu. Victor z kolei zachował czyste konto na trudnym terenie w Sewilli, notując tym samym piąty w tym sezonie ligowy mecz bez straty bramki. Żadnym odkryciem nie jest więc fakt, że golkiper Barçy przewodzi klasyfikacji Trofeo Zamora.

Real Madryt w 13 meczach La Liga stracił 20 goli, zdecydowanie za dużo jak na drużynę mającą walczyć o mistrzowski tytuł. Tylko sześć zespołów dało sobie wbić więcej goli niż podopieczni Bernda Schustera, a wśród nich nie ma nawet pogrążonych w kryzysie Espanyolu i Osasuny. Sytuację ratowały nieco strzelone bramki, których "Blancos" mają na koncie 30, co jest drugim najlepszym wynikiem tego sezonu w Liga BBVA. Teraz jednak, bez van Nistelrooya i Higuaina, atak zespołu stracił wiele na wartości.

Także w Lidze Mistrzów Casillas nie prezentuje się najlepiej. W meczu z Juventusem na Bernabeu po jego błędzie padła bramka dla gości. Gwoli sprawiedliwości należy stwierdzić, iż Valdés również nie ustrzegł się pomyłek (z Getafe czy Sportingiem Lizbona), ale co najważniejsze na przestrzeni większej liczby meczów okazuje się pewnym punktem drużyny. Tak dobra postawa mogłaby zaowocować powołaniem do reprezentacji. Mogłaby, gdyby nie fakt, iż Vicente Del Bosque uparcie stawia na Casillasa i Reinę.

Valdés i Casillas staną naprzeciw siebie za niespełna dwa tygodnie. Póki co wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że bramkarz Realu po Gran Derbi ponownie nie będzie szczęśliwy.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze