Henry - wielki niedoceniany
Thierry Henry jest piłkarzem, który w porównaniu do poprzedniego sezonu, zrobił największy postęp. Jeśli porównać chociażby liczbę strzelonych bramek, która obecnie wynosi dziewięć, to już jest to połowa zeszłorocznego dorobku.
Poprzedni sezon był dla Francuza pierwszym w barwach Blaugrana i wbrew pozorom Henry postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Wystąpił w 47 z 58 spotkań. Zaaklimatyzowanie się w nowej drużynie było dla niego podwójnie trudne. Ówczesny trener Barçy, Frank Rijkaard wystawiał Francuza na lewej flance, co było dla byłego napastnika Arsenalu sporym utrudnieniem. Dodatkowo doszła jeszcze kontuzja pleców, ale to i tak nie przeszkodziło mu w zagraniu kilku wspaniałych spotkań. Jednakże w tym sezonie, Henry jest jeszcze skuteczniejszy.
19 bramek w rozgrywkach
Henry, mimo niekomfortowej pozycji na boisku, od razu ujawnił swój głód strzelania goli. W hiszpańskiej La Liga ustrzelił hat-tricka w meczu z Levante. W elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów zdobył bramkę w meczu z Olympique Lyon. Jego trafienia w meczach z Villarrealem i Sevillą znacznie pomogły Barcelonie w dotarciu do półfinału Pucharu Króla.
Ogólny dorobek Francuza w trudnym i nieudanym sezonie dla Barçy wyniósł dwanaście bramek w La Liga, trzy w Lidze Mistrzów i cztery w Pucharze Króla. Warte odnotowania jest także to, że oprócz popisów strzeleckich, Henry zaliczył jedenaście asyst.
Henry za kadencji Guardioli
Poza przedsezonowymi meczami towarzyskimi, Henry rozegrał w barwach Barcelony 18 z 26 meczów. W czterech z tych spotkań Titi wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Do tej pory Francuz zdobył osiem bramek w lidze, w co wlicza się fantastyczny hat-trick ustrzelony na Camp Nou, w pamiętnym meczu przeciwko Valencii. W Lidze Mistrzów były snajper Kanonierów popisał się jednym trafieniem w Lizbonie w meczu ze Sportingiem.
Rotacja w składzie
Podobnie jak reszta zespołu, Henry od początku poddawany był rotacji w składzie. W pierwszej fazie sezonu Francuz nie odgrywał tak ważnej roli w zespole Guardioli, jak za kadencji Rijkaarda. Jego rola zmieniła się wraz z kontuzją Andresa Iniesty. Zaczął etatowo występować w pierwszej jedenastce. Od pierwszej minuty zagrał we wszystkich meczach z potentatami do mistrzowskiego tytułu. W tych potyczkach wzbogacił swoje konto strzeleckie o cztery trafienia.
Mimo częstej krytyki spadającej na osobę Henry'ego, nikt nie podważa jego ogromnej przydatności do zespołu Pepa Guardioli. Wielkie doświadczenie i nietuzinkowe umiejętności sprawiają, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Nie zawsze jest w blasku fleszy, ale zawsze wykonuje swoją prace jak najlepiej potrafi i nie zawodzi, kiedy drużyna go potrzebuje. Gdy zniżka formy przydarzyła się Messiemu czy Eto'o, to właśnie Henry wspinał się na szczyt swoich możliwości i prowadził drużynę do zwycięstwa.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Poprzedni sezon był dla Francuza pierwszym w barwach Blaugrana i wbrew pozorom Henry postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Wystąpił w 47 z 58 spotkań. Zaaklimatyzowanie się w nowej drużynie było dla niego podwójnie trudne. Ówczesny trener Barçy, Frank Rijkaard wystawiał Francuza na lewej flance, co było dla byłego napastnika Arsenalu sporym utrudnieniem. Dodatkowo doszła jeszcze kontuzja pleców, ale to i tak nie przeszkodziło mu w zagraniu kilku wspaniałych spotkań. Jednakże w tym sezonie, Henry jest jeszcze skuteczniejszy.
19 bramek w rozgrywkach
Henry, mimo niekomfortowej pozycji na boisku, od razu ujawnił swój głód strzelania goli. W hiszpańskiej La Liga ustrzelił hat-tricka w meczu z Levante. W elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów zdobył bramkę w meczu z Olympique Lyon. Jego trafienia w meczach z Villarrealem i Sevillą znacznie pomogły Barcelonie w dotarciu do półfinału Pucharu Króla.
Ogólny dorobek Francuza w trudnym i nieudanym sezonie dla Barçy wyniósł dwanaście bramek w La Liga, trzy w Lidze Mistrzów i cztery w Pucharze Króla. Warte odnotowania jest także to, że oprócz popisów strzeleckich, Henry zaliczył jedenaście asyst.
Henry za kadencji Guardioli
Poza przedsezonowymi meczami towarzyskimi, Henry rozegrał w barwach Barcelony 18 z 26 meczów. W czterech z tych spotkań Titi wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Do tej pory Francuz zdobył osiem bramek w lidze, w co wlicza się fantastyczny hat-trick ustrzelony na Camp Nou, w pamiętnym meczu przeciwko Valencii. W Lidze Mistrzów były snajper Kanonierów popisał się jednym trafieniem w Lizbonie w meczu ze Sportingiem.
Rotacja w składzie
Podobnie jak reszta zespołu, Henry od początku poddawany był rotacji w składzie. W pierwszej fazie sezonu Francuz nie odgrywał tak ważnej roli w zespole Guardioli, jak za kadencji Rijkaarda. Jego rola zmieniła się wraz z kontuzją Andresa Iniesty. Zaczął etatowo występować w pierwszej jedenastce. Od pierwszej minuty zagrał we wszystkich meczach z potentatami do mistrzowskiego tytułu. W tych potyczkach wzbogacił swoje konto strzeleckie o cztery trafienia.
Mimo częstej krytyki spadającej na osobę Henry'ego, nikt nie podważa jego ogromnej przydatności do zespołu Pepa Guardioli. Wielkie doświadczenie i nietuzinkowe umiejętności sprawiają, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Nie zawsze jest w blasku fleszy, ale zawsze wykonuje swoją prace jak najlepiej potrafi i nie zawodzi, kiedy drużyna go potrzebuje. Gdy zniżka formy przydarzyła się Messiemu czy Eto'o, to właśnie Henry wspinał się na szczyt swoich możliwości i prowadził drużynę do zwycięstwa.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (31)