Przed meczem FC Barcelona - RCD Mallorca
Po chwilowym odpoczynku spowodowanym przerwą świąteczną, w sobotni wieczór powrócimy wraz z FC Barceloną na hiszpańskie boiska. Kibice przywitali Nowy Rok w świetnych humorach, spowodowanych wyśmienitą postawą drużyny na jesieni. Jutrzejsze spotkanie z RCD Mallorca jest dla Barçy doskonałą okazją aby te szampańskie nastroje przedłużyć.
Co w Barcelonie piszczy
Jednym z ważniejszych wydarzeń podczas przerwy w rozgrywkach, było podpisanie nowego kontraktu przez Sergio Busquetsa. Pomocnik związał się z klubem do 2013 roku. Z kolei inny młodzian, Bojan Krkić, strzelił pięknego gola dla Reprezentacji Katalonii. Jeśli chodzi o spekulacje transferowe, to plotki mocno przycichły wobec zdecydowanej wypowiedzi kierownictwa, mówiącej, że "zimą zakupów nie będzie". W związku z tym gazety zasypywały nas kolejnymi porcjami statystyk, które raz za razem niezbicie udowadniały wyższość FC Barcelony nad oponentami w każdej niemalże dziedzinie.
Bardzo złe wieści nadeszły ze sztabu medycznego FC Barcelony. Gabriel Milito najprawdopodobniej nie pojawi się na boisku do lutego, a najbardziej pesymistyczne prognozy mówią o pauzowaniu aż do kwietnia. Jeśli ten najgorszy scenariusz miałby się ziścić, to Milito zaliczyłby prawie rok przerwy w grze.
Urozmaiceniem dla kibiców były doniesienia z licznych podróży Leo Messiego. Gwiazdor trenował młodych adeptów futbolu (Uzbekistan) oraz duchowo wspierał akcje charytatywne (wizyta w Peru). Sporą dyskusję na temat pewnej części ciała Leo wywołała reklama bielizny, w której pojawił się piłkarz. Pytanie, czy, i w jakim zakresie użyto w niej Photoshopa, wciąż pozostaje otwartym dla licznych fanek naszego napastnika.
Zmęczenie spowodowane tymi wojażami, jak również ogóle znużenie gwiazdy, tak bardzo widoczne w ostatnich meczach, spowoduje zapewne, że Guardiola da sobie spokój z powoływaniem Messiego na jutrzejszy bój. Po stronie braków należy umieścić także Rafę Márqueza (drobny uraz) Gerarda Pique i Gabriel Milito. Dobrą wiadomością jest powrót do składu Andresa Iniesty. 24 - letni pomocnik nareszcie wyleczył kontuzję trapiącą go od początku listopada. Jego obecność w zespole daje więcej możliwości manewru w środku pola. Pozwoli to odetchnąć nieco Xaviemu, który przez ostatnie dwa miesiące musiał nieść na swoich barkach ciężar rozgrywania piłki.
Rywal
Przed obliczem FC Barcelony stanie jutro drużyna mocno osłabiona i podłamana. Gregorio Manzano nie będzie mógł liczyć na Davida Navarro, Clebera Santana, Ayoze, Oscara Trejo, Miguela Moya, Juanmiego Callejon i Gonzalo Castro. Wyniki Realu Mallorca w obecnym sezonie pozostawiają wiele do życzenia. Po 16 meczach piłkarze z Palma de Mallorca zajmują dopiero 17 miejsce w tabeli. Goście nie wygrali w lidze od 26 października. Co ciekawe, RCD Mallorca mierzyła się wtedy z innym zespołem z Katalonii- Espanyolem Barcelona. Zespół z Balearów zwyciężył w tamtym spotkaniu 3:0, po bramce Fernando Vareli i dwóch Aritza Aduriza. Należy wspomnieć, że zawodnik ten jest najskuteczniejszym strzelcem drużyny w tych rozgrywkach (4 bramki).
Oprócz kłopotów natury czysto sportowej, RCD Mallorca trapiony jest poważnymi problemami ekonomicznymi. W tej chwili prowadzone są negocjacje na temat sprzedaży klubu, gdyż jego obecny właściciel, Vicenc Large Garau, nie jest już w stanie dłużej finansować zespołu.
Co czeka nas jutro?
Poprzedni pojedynek z Mallorcą miał miejsce 11 maja 2008 roku i był ostatnim występem franka Rijkaarda na ławce trenerskiej Camp Nou. Pożegnanie nie wypadło efektownie; Blaugrana prowadziła dwiema bramkami, by ostatecznie dać sobie strzelić trzy i przegrać mecz. Tamto spotkanie przebiegało w nerwowej atmosferze końcówki nieudanego sezonu 2007/2008. Nikt wtedy nie przypuszczał, że niespełna siedem miesięcy później zespół będzie zdecydowanym faworytem wszystkich rozgrywek.
Utrzymania tego stanu rzeczy w nowym, 2009 roku chcielibyśmy najbardziej. Barça ma nowego trenera, nowych, zdolnych piłkarzy a konflikty odeszły w niepamięć. Guardiola i spółka mają więc idealną pozycję wyjściową do osiągnięcia wielkich sukcesów. Trzeba pamiętać, że takie mecze jak jutrzejszy są kluczowe, jeśli myśli się na poważnie o zdobyciu Mistrzostwa Hiszpanii.
Co w Barcelonie piszczy
Jednym z ważniejszych wydarzeń podczas przerwy w rozgrywkach, było podpisanie nowego kontraktu przez Sergio Busquetsa. Pomocnik związał się z klubem do 2013 roku. Z kolei inny młodzian, Bojan Krkić, strzelił pięknego gola dla Reprezentacji Katalonii. Jeśli chodzi o spekulacje transferowe, to plotki mocno przycichły wobec zdecydowanej wypowiedzi kierownictwa, mówiącej, że "zimą zakupów nie będzie". W związku z tym gazety zasypywały nas kolejnymi porcjami statystyk, które raz za razem niezbicie udowadniały wyższość FC Barcelony nad oponentami w każdej niemalże dziedzinie.
Bardzo złe wieści nadeszły ze sztabu medycznego FC Barcelony. Gabriel Milito najprawdopodobniej nie pojawi się na boisku do lutego, a najbardziej pesymistyczne prognozy mówią o pauzowaniu aż do kwietnia. Jeśli ten najgorszy scenariusz miałby się ziścić, to Milito zaliczyłby prawie rok przerwy w grze.
Urozmaiceniem dla kibiców były doniesienia z licznych podróży Leo Messiego. Gwiazdor trenował młodych adeptów futbolu (Uzbekistan) oraz duchowo wspierał akcje charytatywne (wizyta w Peru). Sporą dyskusję na temat pewnej części ciała Leo wywołała reklama bielizny, w której pojawił się piłkarz. Pytanie, czy, i w jakim zakresie użyto w niej Photoshopa, wciąż pozostaje otwartym dla licznych fanek naszego napastnika.
Zmęczenie spowodowane tymi wojażami, jak również ogóle znużenie gwiazdy, tak bardzo widoczne w ostatnich meczach, spowoduje zapewne, że Guardiola da sobie spokój z powoływaniem Messiego na jutrzejszy bój. Po stronie braków należy umieścić także Rafę Márqueza (drobny uraz) Gerarda Pique i Gabriel Milito. Dobrą wiadomością jest powrót do składu Andresa Iniesty. 24 - letni pomocnik nareszcie wyleczył kontuzję trapiącą go od początku listopada. Jego obecność w zespole daje więcej możliwości manewru w środku pola. Pozwoli to odetchnąć nieco Xaviemu, który przez ostatnie dwa miesiące musiał nieść na swoich barkach ciężar rozgrywania piłki.
Rywal
Przed obliczem FC Barcelony stanie jutro drużyna mocno osłabiona i podłamana. Gregorio Manzano nie będzie mógł liczyć na Davida Navarro, Clebera Santana, Ayoze, Oscara Trejo, Miguela Moya, Juanmiego Callejon i Gonzalo Castro. Wyniki Realu Mallorca w obecnym sezonie pozostawiają wiele do życzenia. Po 16 meczach piłkarze z Palma de Mallorca zajmują dopiero 17 miejsce w tabeli. Goście nie wygrali w lidze od 26 października. Co ciekawe, RCD Mallorca mierzyła się wtedy z innym zespołem z Katalonii- Espanyolem Barcelona. Zespół z Balearów zwyciężył w tamtym spotkaniu 3:0, po bramce Fernando Vareli i dwóch Aritza Aduriza. Należy wspomnieć, że zawodnik ten jest najskuteczniejszym strzelcem drużyny w tych rozgrywkach (4 bramki).
Oprócz kłopotów natury czysto sportowej, RCD Mallorca trapiony jest poważnymi problemami ekonomicznymi. W tej chwili prowadzone są negocjacje na temat sprzedaży klubu, gdyż jego obecny właściciel, Vicenc Large Garau, nie jest już w stanie dłużej finansować zespołu.
Co czeka nas jutro?
Poprzedni pojedynek z Mallorcą miał miejsce 11 maja 2008 roku i był ostatnim występem franka Rijkaarda na ławce trenerskiej Camp Nou. Pożegnanie nie wypadło efektownie; Blaugrana prowadziła dwiema bramkami, by ostatecznie dać sobie strzelić trzy i przegrać mecz. Tamto spotkanie przebiegało w nerwowej atmosferze końcówki nieudanego sezonu 2007/2008. Nikt wtedy nie przypuszczał, że niespełna siedem miesięcy później zespół będzie zdecydowanym faworytem wszystkich rozgrywek.
Utrzymania tego stanu rzeczy w nowym, 2009 roku chcielibyśmy najbardziej. Barça ma nowego trenera, nowych, zdolnych piłkarzy a konflikty odeszły w niepamięć. Guardiola i spółka mają więc idealną pozycję wyjściową do osiągnięcia wielkich sukcesów. Trzeba pamiętać, że takie mecze jak jutrzejszy są kluczowe, jeśli myśli się na poważnie o zdobyciu Mistrzostwa Hiszpanii.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (71)