Henrik Larsson gwiazdą... unihokeja

pershing

3 stycznia 2009, 15:44

14 komentarzy
Takich tłumów na meczach unihokeja w Szwecji dawno nie było. A wszystko za sprawą napastnika piłkarskiej reprezentacji Henrika Larssona, który postanowił wesprzeć FC Helsingborg. Pierwszą bramkę strzelił 22 grudnia.

FC Helsingborg (Floorball Club Helsingborg) jest jednym z najstarszych klubów tej dyscypliny w Szwecji i dobrze znanym klubem dla 37-letniego zawodnika, który pochodzi z tego miasta i w tym klubie grał w młodych latach właśnie w unihokeja. Później już jako piłkarz uprawiał tę dyscyplinę równolegle w klubie Ramlosa aż do wyjazdu do Feyenoordu w 1993 roku.

Fani się cieszą, Larsson czerpie z gry wiele radości, a ręce załamuje szkoleniowiec piłkarskiej kadry Szwecji Lars Lagerbaeck. Jeden z najlepszych napastników reprezentacji nie myśli na razie o powrocie na boisko. - Nie mam ochoty na zwykłą piłkę - przyznał gracz.

Dzięki Larssonowi padł również rekord widzów. W drugim dniu świąt Bożego Narodzenia w hali zgromadziło się 2355 fanów. Wielu okrzykami domagało się, by powołać go nawet do ... unihokejowej reprezentacji Szwecji.

- Tak, tak... Kibice mają dobre poczucie humoru - skwitował Larsson.

Lagerbaeck jest z całej sytuacji do tego stopnia niezadowolony, że postawił mu ultimatum. - Jeśli w najbliższym czasie nie zacznie normalnych treningów z piłką, o kadrze może zapomnieć - ostrzegł.

Takiego podejścia selekcjonera nie akceptuje sam zainteresowany.

- Mam 37 lat i nie pozwolę, by ktokolwiek narzucał mi co i kiedy mam robić - odparł Larsson.

Wiadomo już, że były zawodnik m.in. Feyenoordu Rotterdam, Celticu Glasgow, Barcelony i Manchesteru United nie zagra pod koniec stycznia w spotkaniach towarzyskich z USA i Meksykiem.

Szwed jest obecnie graczem Helsingborg IF, ale kontrakt wygasa 11 stycznia. Klub chce go zatrzymać u siebie, ale Larsson dostał już propozycje z Evertonu i Olympique Marsylia. Gdzie i czy w ogóle będzie grał w przyszłym sezonie, jest jeszcze sprawą otwartą. - Najpierw pojadę na urlop - powiedział.

[źródło: Sport.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze