Upór w dążeniu do zwycięstwa podstawą sukcesu
FC Barcelona pokazuje, iż potrafi zwyciężać mimo niesprzyjających okoliczności. Spotkanie z Mallorcą było czwartym w tym sezonie, w którym podopieczni Pepa Guardioli musieli odrabiać straty.
Dobrą drużynę poznaje się po tym jak radzi sobie w trudnych sytuacjach, kiedy różne okoliczności są przeciwko, kiedy po prostu "nie idzie". Przykładem takiej sytuacji jest zdobycie pierwszej bramki przez przeciwnika. W takim przypadku specjalnej siły i umiejętność wymaga to, by spotkanie kończyć jako zwycięzca.
W tym sezonie zawodnikom Barcelony już trzykrotnie w lidze (Espanyol, Villarreal i Mallorca) i raz w Lidze Mistrzów (Szachtar), udało się wygrać, mimo że musieli "gonić wynik".
Podobne scenariusze przed i po Nowym Roku
Barça zakończyła rok 2008 zwycięstwem z niezwykle trudnym rywalem na El Madrigal. Villarreal wyszedł wówczas na prowadzenie po bramce Caniego, jednak dzięki golom Keity oraz Henry'ego, Katalończycy wrócili z gorącego terenu z tarczą. Podobny scenariusz miał miejsce w pierwszym spotkaniu 2009 roku, zmieniły się tylko miejsce spotkania oraz liczba strzelonych przez nas bramek.
Dwa ciężkie spotkania na korzyść Barçy
Drużyna Guardioli rozpoczęła sezon od gubienia punktów, a pierwsze zwycięstwo odniosła dopiero w spotkaniu ze Sportingiem Gijon. Aby rozpocząć wspaniały marsz na szczyt La Liga, gracze Barçy musieli "wracać z dalekiej podróży", a miało to miejsce podczas spotkań z Betisem oraz Espanyolem.
Mimo prowadzenia Barcelony 2:0, Betis doprowadził do wyrównania i dopiero bramka Gudjohnsena dała gospodarzom zwycięstwo. Z kolei podczas derbów Katalonii na wzgórzu Montjuïc, FC Barcelona po szaleńczej końcówce zwyciężyła po bramkach Henry'ego w 83. minucie i golu z rzutu karnego strzelonym przez Messiego w doliczonym czasie gry.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Dobrą drużynę poznaje się po tym jak radzi sobie w trudnych sytuacjach, kiedy różne okoliczności są przeciwko, kiedy po prostu "nie idzie". Przykładem takiej sytuacji jest zdobycie pierwszej bramki przez przeciwnika. W takim przypadku specjalnej siły i umiejętność wymaga to, by spotkanie kończyć jako zwycięzca.
W tym sezonie zawodnikom Barcelony już trzykrotnie w lidze (Espanyol, Villarreal i Mallorca) i raz w Lidze Mistrzów (Szachtar), udało się wygrać, mimo że musieli "gonić wynik".
Podobne scenariusze przed i po Nowym Roku
Barça zakończyła rok 2008 zwycięstwem z niezwykle trudnym rywalem na El Madrigal. Villarreal wyszedł wówczas na prowadzenie po bramce Caniego, jednak dzięki golom Keity oraz Henry'ego, Katalończycy wrócili z gorącego terenu z tarczą. Podobny scenariusz miał miejsce w pierwszym spotkaniu 2009 roku, zmieniły się tylko miejsce spotkania oraz liczba strzelonych przez nas bramek.
Dwa ciężkie spotkania na korzyść Barçy
Drużyna Guardioli rozpoczęła sezon od gubienia punktów, a pierwsze zwycięstwo odniosła dopiero w spotkaniu ze Sportingiem Gijon. Aby rozpocząć wspaniały marsz na szczyt La Liga, gracze Barçy musieli "wracać z dalekiej podróży", a miało to miejsce podczas spotkań z Betisem oraz Espanyolem.
Mimo prowadzenia Barcelony 2:0, Betis doprowadził do wyrównania i dopiero bramka Gudjohnsena dała gospodarzom zwycięstwo. Z kolei podczas derbów Katalonii na wzgórzu Montjuïc, FC Barcelona po szaleńczej końcówce zwyciężyła po bramkach Henry'ego w 83. minucie i golu z rzutu karnego strzelonym przez Messiego w doliczonym czasie gry.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (9)