Keita o faulach rywali i polityce

M_k

8 stycznia 2009, 20:49

43 komentarze
Seydou Keita jest zmartwiony faktem, iż rywale Barcelony w sytuacjach kiedy po prostu nie dają rady jej zatrzymać, coraz częściej uciekają się do brutalnych środków.

"To jest trudne, szczególnie dla Messiego. Niełatwo grać w takich warunkach. Uwaga ta dotyczy całej drużyny. Niepokojące jest, że często nie widać reakcji na tego typu zachowania" - powiedział Keita dla "Sportu".

Piłkarz nie szczędził także pochwał pod adresem kolegów z zespołu. "Alves to najlepszy boczny obrońca na świecie" - przyznał. Natomiast boiskowe wyczyny Messiego określił mianem "imponujących".

"Wszyscy musimy pomagać Leo, aby ten sezon był dla niego udany i żeby wszystko poszło w dobrym kierunku. Patrząc na to w jakiej jest formie, nie ma żadnych wątpliwości: to najlepszy piłkarz świata" - stwierdził Malijczyk.

Pomocnik Barçy, znany z tego, że jest gorliwym muzułmaninem, wypowiedział się również na temat trwającego w Strefie Gazy konfliktu pomiędzy Izraelem a siłami Hamasu. "Najważniejsze, aby wojna się skończyła" - mówił Keita i przyznał, że na pewno będzie manifestował swoje poparcie dla zawieszenia broni. Jednocześnie wyraził nadzieję, że do protestów przyłączą się przedstawiciele innych religii, ponieważ, jak powiedział zawodnik "stan wojny jest nie do zaakceptowania".

Piłkarze innych drużyn także zajmują stanowisko w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Podczas wczorajszego meczu Copa del Rey pomiędzy Sevillą i Deportivo uczynił to Frédéric Kanouté. Po strzeleniu bramki, napastnik podciągnął koszulkę ukazując ciemny T-shirt z hasłami popierającymi Palestyńczyków. Sędzia uznał, że górna część stroju Malijczyka powędrowała zbyt wysoko, w wyniku czego otrzymał on żółtą kartkę.

[źródło: Sport/własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze