W wychowankach siła - podsumowanie
By podkreślić wielką rolę zawodników wyszkolonych w szkółce piłkarskiej w sercu Katalonii, stworzyliśmy podsumowanie ich dokonań w zeszłym półroczu. Uwzględniliśmy tutaj przełom czasu między wrześniem, a grudniem zeszłego roku.
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się oceniając poszczególnych graczy. Zapoznaj się z kryterium oceny zawodników.
Lionel Messi
Po dwóch latach niepowodzeń w Barcelonie nastał czas wielkich zmian. Rozpoczęła się nowa era. Z klubem rozstali się dwaj liderzy drużyny - Ronaldinho i Deco. Kibice zaczęli poszukiwać nowego ‘cracka', ale to właśnie młody Argentyńczyk otrzymał legendarną koszulkę z numerem ‘10'. Wielu uważało, że Lionel jest za młody, że nie udźwignie tej odpowiedzialności. Jednak jego postawa przeszła najśmielsze oczekiwania nawet najwybredniejszego miłośnika FC Barcelony. Jego gra zachwycała. Strzelał, asystował, dryblował, prowadził zespół do zwycięstwa, co sprawiło, że z czasem wielu ekspertów uznało go za najlepszego piłkarza na świecie. W wielu meczach Leo sam przesądzał losy spotkania popisując się kilkoma nieprawdopodobnymi akcjami. Sprawił, że wszystkim kibicom szybko udało się zapomnieć o genialnym Ronaldinho. Jednak dopadła go zniżka formy w grudniu, przez co był cieniem samego siebie w meczach z Villarrealem czy Realem Madryt. Mimo to w zeszłym półroczu został oceniony najwyżej z całego zespołu.
Ocena: 7,08
Na boisku: 1548 minut
Gole: 16
Asysty: 10
Kartki: 1
Xavi
Xavi rozgrywa sezon życia i to nie ulega wątpliwości. Jego gra jest wręcz genialna. Odebranie piłki rozgrywającemu Barcelony bez faulu graniczy z cudem. Absolutny lider drużyny. To on reguluje tempo gry i decyduje o tym jak będzie wyglądała akcja Barçy. W pełnej okazałości Xaviego opisuje przydomek nadany mu przez dziennikarzy, który brzmi ‘Generał'. Mistrz Europy nie tylko asystuje, ale także strzela wiele bramek. Drużyna zawsze może na niego liczyć. Kiedy techniczna, szybka gra piłką nie była możliwa w meczu ‘na wodzie' w Maladze, to właśnie najlepszy zawodnik ubiegłorocznych Mistrzostw Europy potrafił wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, strzelając dwie ładne bramki. Urodzony w Terrassie wychowanek Barcelony w klubie gra od siedemnastu lat i jest jego żywą legendą. Pep Guardiola także nie wyobraża sobie zespołu bez ‘Generała' i stawia na niego bardzo często. Od Xaviego w zeszłym półroczu bardziej eksploatowani byli tylko Victor Valdés, Carles Puyol i Dani Alves.
Ocena: 6,91
Na boisku: 1843 minuty
Gole: 6
Asysty: 13
Kartki: 2
Sergio Busquets
Syn byłego bramkarza FC Barcelony - Carlesa Busquetsa to prawdziwe objawienie tego sezonu. Nie tylko klubu z Katalonii, ale także całego piłkarskiego światka. Gdy po raz pierwszy pojawił się na boisku kibice Barcelony potraktowali jego osobę z przymrużeniem oka i postawili w jednym szeregu z innymi młodymi zawodnikami z Barçy Atletic. Jednak z biegiem czasu Sergio zaczął się wyróżniać na tle kolegów z drugiej drużyny Barcelony. Kontuzje Iniesty, Keity i Gudjohnsena pomogły mu w znacznym stopniu przebić się do pierwszej jedenastki. Zaczął odgrywać znaczącą rolę w drużynie Guardioli. Wzbudził zainteresowanie innych klubów, a w szczególności Arsenalu Londyn, co zaprocentowało podpisaniem nowego, profesjonalnego kontraktu. Cechują go spokój, świetne wyszkolenie techniczne i dobry przegląd pola. Te atuty sprawiają, że w najbliższym czasie może się stać filarem środka pola Barçy. Wszyscy w stolicy Katalonii pokładają w nim wielkie nadzieje.
Ocena: 6,65
Na boisku: 1230 minut
Gole: 2
Asysty: 1
Kartki: 4
Andres Iniesta
Iniesta po niezwykle udanych Mistrzostw Europy znajdował się w dobrej formie. Andres jest bardzo wszechstronnym graczem. Na początku sezonu grywał w środku, jak i na lewej flance, gdzie zastępował przeciętnie spisującego się wtedy Henry'ego. Rozegrał kilka bardzo dobrych spotkań. Sezon rozpoczął od mocnego uderzenia rozgrywając świetne zawody na trudnym terenie w Gijon, gdzie zdobył bramkę, a przy dwóch innych asystował kolegom. Następnie był jednym z ojców sukcesu zwycięstwa nad Atletico. Oprócz wielu dobrych dryblingów i strzałów zaliczył asystę. W meczu Ligi Mistrzów z FC Basel niestety doznał poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry na dwa miesiące. Dzięki świetnej postawie zespołu strata Andresa nie była bardzo odczuwalna, ale nikt nie podważy ważnej roli jaką Iniesta odgrywa w zespole Guardioli.
Ocena: 6,64
Na boisku: 1109 minut
Gole: 1
Asysty: 5
Kartki: 2
Carles Puyol
Kapitan wraz z Rafą Márquezem tworzy zaporę nie do przejścia. Jest prawdziwą ostoją defensywy. Dzięki jego postawie słaby punkt Barcelony, jakim była przeciętna, a wręcz słaba gra w destrukcji stał się tylko niemiłym wspomnieniem. Blok obronny funkcjonuje bardzo dobrze. Puyol jest prawdziwym sercem zespołu i przywódcą mentalnym. Raz po raz widzimy go pokrzykującego i mobilizującego kolegów do lepszej gry. Poza bezbłędną grą w obronie, kapitan często angażuje się do akcji ofensywnych, a szczególne spustoszenie w polu karnym rywala robi przy stałych fragmentach gry. Zaliczył trzy asysty, co jest dość pokaźnym dorobkiem jak na obrońcę. Puyol jest bardzo wszechstronny. Gdy w drużynie jest luka, zawsze poświęci się dla dobra zespołu. Z powodzeniem radzi sobie na mniej wygodnej dla siebie pozycji, ale swoją pracę wykonuje równie dobrze.
Ocena: 6,55
Na boisku: 1885 minut
Gole: 0
Asysty: 2
Kartki: 3
Gerard Pique
Barcelona posiada wielu wychowanków, ale najciekawsze jest to, że tylko właśnie Pique urodził się w samym sercu Katalonii. Inni gracze urodzili się w innych katalońskich miastach. Gerard wrócił do domu po krótkim epizodzie w Manchesterze United. Nie zagościł tam na stałe w pierwszej drużynie Sir Alexa Fergusona, ale była to bardzo wartościowa przygoda. Nauczył się tam twardej gry w obronie oraz dokładnych, kilkudziesięciometrowych przerzutów. Tym właśnie bryluje na boisku. Choć wielu mogło się spodziewać, że Pique to bardziej inwestycja w przyszłość niż wzmocnienie obecnego zespołu, Katalończyk szybko zdobył zaufanie Guardioli. Na boisko wybiegał niespodziewanie często. Na placu boju w zeszłym półroczu spędził tylko cztery minuty mniej niż największa gwiazda Barçy - Lionel Messi. Jego mocną stroną jest także gra głową. Jest bardzo przydatny szczególnie w polu karnym rywala przy stałych fragmentach gry. Zaowocowało to bramką w wygranym przez Barcelonę meczu w Lizbonie ze Sportingiem. Nie ustrzegł się też kilku poważnych błędów. Najpoważniejszy z nich miał miejsce w meczu z Getafe, gdzie przez jego niefortunną interwencję Valdés był zmuszony wyciągać piłkę z siatki. Jednak powrót Gerarda na Camp Nou można uznać za bardzo udany, co też odzwierciedla wysoka ocena jego poczynań w zeszłym półroczu.
Ocena: 6,06
Na boisku: 1544 minuty
Gole: 1
Asysty: 0
Kartki : 3
Victor Valdés
Od kilku sezonów Victor Valdés jest uznawany za najsłabszy punkt zespołu. Przed tegorocznymi rozgrywkami nie było inaczej, ale na przekór tym opiniom nasz bramkarz dostosował się poziomem gry do reszty kolegów. W wielu momentach Victor popisywał się świetnymi interwencjami. Na szczególne uznanie zasługuje jego postawa w ‘El Clasico', w którym dwukrotnie wychodził zwycięsko z pojedynków jeden na jeden z graczami Realu. Mimo świetnej postawy Cassilasa, który raz po raz ratował zespół przed utratą bramki, Leszek Orłowski pokusił się o stwierdzenie, że Valdés "nie broni gorzej, tylko broni rzadziej" od bramkarza Blancos. Mimo dobrej postawy wielu wciąż uważa, że jest ‘niepewny' i za bardzo nerwowy na linii bramkowej. Jak każdemu, zdarzają mu się błędy, ale jest lepiej, choć można jeszcze wiele poprawić. Wychowanek Barcelony jest na fali wznoszącej i broni coraz lepiej.
Ocena: 6,04
Na boisku: 2070
Bramki stracone: 16
Średnia puszczanych goli na mecz: 0,69
Kartki: 1
Bojan Krkić
Bojan to największa nadzieja kibiców Barcelony. Guardiola stawia na niego rzadziej, aniżeli robił to Frank Rijkaard. Jednak wprowadza go do wielkiego futbolu w odpowiednim tempie. Rzadko pojawiał się na boisku od pierwszej minuty. Kiedy już wychodził w pierwszej jedenastce jego gra wyglądała różnie. Zaliczył świetny mecz w Bazylei przeciwko FC Basel, gdzie grał wspaniale i zdobył do tego dwie bramki. Jednak dwumecz z Benidormem, czy mecz na Camp Nou z Szachtarem były przeciętne w wykonaniu wychowanka Barçy. Lepiej sprawdzał się w roli dżokera, kiedy zastępuje na boisku bardziej utytułowanych kolegów. Dobre zawody rozegrał z Valencią. Zaliczył wtedy asystę, kiedy po minięciu dwóch rywali wyłożył Henry'emu piłkę jak na tacy, co pozwoliło Francuzowi skompletować hat-trcika. Jego forma jest nieustabilizowana, to zjawisko często jednak występuje u młodych, nieukształtowanych graczy. Z czasem jego gra powinna się ustabilizować i z pewnością zacznie zdobywać więcej bramek.
Ocena: 5,88
Na boisku: 787 minut
Gole: 4
Asysty: 3
Kartki: 1
Pedro
Pedro objawił się sympatykom FC Barcelony w trakcie meczów przedsezonowych. Jego świetna postawa w amerykańskim tournee spowodowała, że wystąpił w pierwszym składzie w meczu z pierwszym poważnym sparingpartnerem - włoską Fiorentiną. Jednak w dalszej części sezonu Guardiola stawiał na niego coraz rzadziej. Utrzymanie dobrej dyspozycji utrudniła mu kontuzja. Pedro ma jednak potencjał. Nawet gdy wchodził na boisko na ostatnich kilka minut, umiał zaprezentować się z dobrej strony. Przyśpieszenie, drybling, błyskotliwość. To podoba się kibicom. Jest kolejnym materiałem na gwiazdę. Miejmy nadzieję, że w dalszej części sezonu będzie miał więcej szans na zaprezentowanie swoich możliwości.
Ocena: 6,17
Na boisku: 321 minut
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 0
Victor Sanchez
Victor Sanchez nie spisywał się w zeszłym półroczu najlepiej. Guardiola zaufał mu i wziął pod własne skrzydła przenosząc młodziana z Barçy Atletic do pierwszego zespołu Barcelony. Nie dostawał dużo szans na grę, ale gdy już ją otrzymywał, nie przekonywał trenera do tego, by ten ponownie na niego postawił. Grał przeciętnie. Popełniał sporo błędów, był bardzo nerwowy, nie umiał znaleźć sobie miejsca na boisku. Tylko młodość i brak ogrania rozgrzesza jego boiskowe grzechy. Ma jeszcze czas na to, by ukształtować się piłkarsko i zrobić postępy. Na razie możemy jedynie życzyć wychowankowi Barcelony, by wiosna była lepsza od jesieni i prezentował inną jakość.
Ocena: 5,5
Na boisku: 380 minut
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 0
Pozostali
Albert Jorquera i Victor Vazquez to dwaj piłkarze Barcelony, którzy mieli okazję spędzić na boisku w barwach Blaugrana dziewięćdziesiąt minut. Obaj rozegrali całe spotkanie w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Szachtarowi Donieck. Obaj zaprezentowali się kiepsko. Ten pierwszy puścił trzy bramki i popełniał sporo błędów. Za to spotkanie otrzymał ocenę 5. Drugi zaś zagrał jeszcze słabiej. Nie był kreatywny i wyraźnie przeszedł obok tego spotkania. Jeżeli nie zmieni swojej gry na lepsze, ciężko mu będzie przekonać trenera do tego, by dawał mu kolejne szanse. W zeszłym półroczu na placu gry zameldował się także Abraham. Etatowy zawodnik Barçy Atletic szanse gry w pierwszej drużynie Barcelony otrzymał w rewanżowym meczu z Benidormem. Na boisku spędził zaledwie pięć minut, zastępując zmęczonego Sergio Busquetsa. Ciężko wypowiedzieć się w jakikolwiek sposób na temat jego gry.
Po liczbie graczy wychowanych w La Masia i ich wkładzie w grę Barcelony, widzimy jak wielkie znaczenie mają oni w całej układance Pepa Guardioli. Wymieniliśmy trzynastu graczy, którzy wybiegali na boisko w zeszłym półroczu w koszulce Barcelony. Jednego możemy być pewni - że jest to szczęśliwa trzynastka, a do tego obdarzona umiejętnościami, które pozwalają Dumie Katalonii prezentować się tak jak dotychczas, czyli wspaniale i nieosiągalnie dla pozostałych drużyn w Hiszpanii, a nawet na całym świecie. Warto też wspomnieć, że szkółka Barcelony nadal pełna jest młodych piłkarzy, którzy na treningach dokładają starań, by spełnić swoje marzenia i w przyszłości założyć koszulkę blaugrana i pognać na murawę Camp Nou.
Oto próbka umiejętności naszych wychowanków:
Fantastyczna dwójkowa akcja Messi-Iniesta:
Gol Messiego z Sevillą:
Gol Xaviego w meczu z Wisłą:
Podziękowania dla hanca i masq za udostępnienie statystyk, które ubarwiły pracę.
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się oceniając poszczególnych graczy. Zapoznaj się z kryterium oceny zawodników.
Lionel Messi
Po dwóch latach niepowodzeń w Barcelonie nastał czas wielkich zmian. Rozpoczęła się nowa era. Z klubem rozstali się dwaj liderzy drużyny - Ronaldinho i Deco. Kibice zaczęli poszukiwać nowego ‘cracka', ale to właśnie młody Argentyńczyk otrzymał legendarną koszulkę z numerem ‘10'. Wielu uważało, że Lionel jest za młody, że nie udźwignie tej odpowiedzialności. Jednak jego postawa przeszła najśmielsze oczekiwania nawet najwybredniejszego miłośnika FC Barcelony. Jego gra zachwycała. Strzelał, asystował, dryblował, prowadził zespół do zwycięstwa, co sprawiło, że z czasem wielu ekspertów uznało go za najlepszego piłkarza na świecie. W wielu meczach Leo sam przesądzał losy spotkania popisując się kilkoma nieprawdopodobnymi akcjami. Sprawił, że wszystkim kibicom szybko udało się zapomnieć o genialnym Ronaldinho. Jednak dopadła go zniżka formy w grudniu, przez co był cieniem samego siebie w meczach z Villarrealem czy Realem Madryt. Mimo to w zeszłym półroczu został oceniony najwyżej z całego zespołu.
Ocena: 7,08
Na boisku: 1548 minut
Gole: 16
Asysty: 10
Kartki: 1
Xavi
Xavi rozgrywa sezon życia i to nie ulega wątpliwości. Jego gra jest wręcz genialna. Odebranie piłki rozgrywającemu Barcelony bez faulu graniczy z cudem. Absolutny lider drużyny. To on reguluje tempo gry i decyduje o tym jak będzie wyglądała akcja Barçy. W pełnej okazałości Xaviego opisuje przydomek nadany mu przez dziennikarzy, który brzmi ‘Generał'. Mistrz Europy nie tylko asystuje, ale także strzela wiele bramek. Drużyna zawsze może na niego liczyć. Kiedy techniczna, szybka gra piłką nie była możliwa w meczu ‘na wodzie' w Maladze, to właśnie najlepszy zawodnik ubiegłorocznych Mistrzostw Europy potrafił wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, strzelając dwie ładne bramki. Urodzony w Terrassie wychowanek Barcelony w klubie gra od siedemnastu lat i jest jego żywą legendą. Pep Guardiola także nie wyobraża sobie zespołu bez ‘Generała' i stawia na niego bardzo często. Od Xaviego w zeszłym półroczu bardziej eksploatowani byli tylko Victor Valdés, Carles Puyol i Dani Alves.
Ocena: 6,91
Na boisku: 1843 minuty
Gole: 6
Asysty: 13
Kartki: 2
Sergio Busquets
Syn byłego bramkarza FC Barcelony - Carlesa Busquetsa to prawdziwe objawienie tego sezonu. Nie tylko klubu z Katalonii, ale także całego piłkarskiego światka. Gdy po raz pierwszy pojawił się na boisku kibice Barcelony potraktowali jego osobę z przymrużeniem oka i postawili w jednym szeregu z innymi młodymi zawodnikami z Barçy Atletic. Jednak z biegiem czasu Sergio zaczął się wyróżniać na tle kolegów z drugiej drużyny Barcelony. Kontuzje Iniesty, Keity i Gudjohnsena pomogły mu w znacznym stopniu przebić się do pierwszej jedenastki. Zaczął odgrywać znaczącą rolę w drużynie Guardioli. Wzbudził zainteresowanie innych klubów, a w szczególności Arsenalu Londyn, co zaprocentowało podpisaniem nowego, profesjonalnego kontraktu. Cechują go spokój, świetne wyszkolenie techniczne i dobry przegląd pola. Te atuty sprawiają, że w najbliższym czasie może się stać filarem środka pola Barçy. Wszyscy w stolicy Katalonii pokładają w nim wielkie nadzieje.
Ocena: 6,65
Na boisku: 1230 minut
Gole: 2
Asysty: 1
Kartki: 4
Andres Iniesta
Iniesta po niezwykle udanych Mistrzostw Europy znajdował się w dobrej formie. Andres jest bardzo wszechstronnym graczem. Na początku sezonu grywał w środku, jak i na lewej flance, gdzie zastępował przeciętnie spisującego się wtedy Henry'ego. Rozegrał kilka bardzo dobrych spotkań. Sezon rozpoczął od mocnego uderzenia rozgrywając świetne zawody na trudnym terenie w Gijon, gdzie zdobył bramkę, a przy dwóch innych asystował kolegom. Następnie był jednym z ojców sukcesu zwycięstwa nad Atletico. Oprócz wielu dobrych dryblingów i strzałów zaliczył asystę. W meczu Ligi Mistrzów z FC Basel niestety doznał poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry na dwa miesiące. Dzięki świetnej postawie zespołu strata Andresa nie była bardzo odczuwalna, ale nikt nie podważy ważnej roli jaką Iniesta odgrywa w zespole Guardioli.
Ocena: 6,64
Na boisku: 1109 minut
Gole: 1
Asysty: 5
Kartki: 2
Carles Puyol
Kapitan wraz z Rafą Márquezem tworzy zaporę nie do przejścia. Jest prawdziwą ostoją defensywy. Dzięki jego postawie słaby punkt Barcelony, jakim była przeciętna, a wręcz słaba gra w destrukcji stał się tylko niemiłym wspomnieniem. Blok obronny funkcjonuje bardzo dobrze. Puyol jest prawdziwym sercem zespołu i przywódcą mentalnym. Raz po raz widzimy go pokrzykującego i mobilizującego kolegów do lepszej gry. Poza bezbłędną grą w obronie, kapitan często angażuje się do akcji ofensywnych, a szczególne spustoszenie w polu karnym rywala robi przy stałych fragmentach gry. Zaliczył trzy asysty, co jest dość pokaźnym dorobkiem jak na obrońcę. Puyol jest bardzo wszechstronny. Gdy w drużynie jest luka, zawsze poświęci się dla dobra zespołu. Z powodzeniem radzi sobie na mniej wygodnej dla siebie pozycji, ale swoją pracę wykonuje równie dobrze.
Ocena: 6,55
Na boisku: 1885 minut
Gole: 0
Asysty: 2
Kartki: 3
Gerard Pique
Barcelona posiada wielu wychowanków, ale najciekawsze jest to, że tylko właśnie Pique urodził się w samym sercu Katalonii. Inni gracze urodzili się w innych katalońskich miastach. Gerard wrócił do domu po krótkim epizodzie w Manchesterze United. Nie zagościł tam na stałe w pierwszej drużynie Sir Alexa Fergusona, ale była to bardzo wartościowa przygoda. Nauczył się tam twardej gry w obronie oraz dokładnych, kilkudziesięciometrowych przerzutów. Tym właśnie bryluje na boisku. Choć wielu mogło się spodziewać, że Pique to bardziej inwestycja w przyszłość niż wzmocnienie obecnego zespołu, Katalończyk szybko zdobył zaufanie Guardioli. Na boisko wybiegał niespodziewanie często. Na placu boju w zeszłym półroczu spędził tylko cztery minuty mniej niż największa gwiazda Barçy - Lionel Messi. Jego mocną stroną jest także gra głową. Jest bardzo przydatny szczególnie w polu karnym rywala przy stałych fragmentach gry. Zaowocowało to bramką w wygranym przez Barcelonę meczu w Lizbonie ze Sportingiem. Nie ustrzegł się też kilku poważnych błędów. Najpoważniejszy z nich miał miejsce w meczu z Getafe, gdzie przez jego niefortunną interwencję Valdés był zmuszony wyciągać piłkę z siatki. Jednak powrót Gerarda na Camp Nou można uznać za bardzo udany, co też odzwierciedla wysoka ocena jego poczynań w zeszłym półroczu.
Ocena: 6,06
Na boisku: 1544 minuty
Gole: 1
Asysty: 0
Kartki : 3
Victor Valdés
Od kilku sezonów Victor Valdés jest uznawany za najsłabszy punkt zespołu. Przed tegorocznymi rozgrywkami nie było inaczej, ale na przekór tym opiniom nasz bramkarz dostosował się poziomem gry do reszty kolegów. W wielu momentach Victor popisywał się świetnymi interwencjami. Na szczególne uznanie zasługuje jego postawa w ‘El Clasico', w którym dwukrotnie wychodził zwycięsko z pojedynków jeden na jeden z graczami Realu. Mimo świetnej postawy Cassilasa, który raz po raz ratował zespół przed utratą bramki, Leszek Orłowski pokusił się o stwierdzenie, że Valdés "nie broni gorzej, tylko broni rzadziej" od bramkarza Blancos. Mimo dobrej postawy wielu wciąż uważa, że jest ‘niepewny' i za bardzo nerwowy na linii bramkowej. Jak każdemu, zdarzają mu się błędy, ale jest lepiej, choć można jeszcze wiele poprawić. Wychowanek Barcelony jest na fali wznoszącej i broni coraz lepiej.
Ocena: 6,04
Na boisku: 2070
Bramki stracone: 16
Średnia puszczanych goli na mecz: 0,69
Kartki: 1
Bojan Krkić
Bojan to największa nadzieja kibiców Barcelony. Guardiola stawia na niego rzadziej, aniżeli robił to Frank Rijkaard. Jednak wprowadza go do wielkiego futbolu w odpowiednim tempie. Rzadko pojawiał się na boisku od pierwszej minuty. Kiedy już wychodził w pierwszej jedenastce jego gra wyglądała różnie. Zaliczył świetny mecz w Bazylei przeciwko FC Basel, gdzie grał wspaniale i zdobył do tego dwie bramki. Jednak dwumecz z Benidormem, czy mecz na Camp Nou z Szachtarem były przeciętne w wykonaniu wychowanka Barçy. Lepiej sprawdzał się w roli dżokera, kiedy zastępuje na boisku bardziej utytułowanych kolegów. Dobre zawody rozegrał z Valencią. Zaliczył wtedy asystę, kiedy po minięciu dwóch rywali wyłożył Henry'emu piłkę jak na tacy, co pozwoliło Francuzowi skompletować hat-trcika. Jego forma jest nieustabilizowana, to zjawisko często jednak występuje u młodych, nieukształtowanych graczy. Z czasem jego gra powinna się ustabilizować i z pewnością zacznie zdobywać więcej bramek.
Ocena: 5,88
Na boisku: 787 minut
Gole: 4
Asysty: 3
Kartki: 1
Pedro
Pedro objawił się sympatykom FC Barcelony w trakcie meczów przedsezonowych. Jego świetna postawa w amerykańskim tournee spowodowała, że wystąpił w pierwszym składzie w meczu z pierwszym poważnym sparingpartnerem - włoską Fiorentiną. Jednak w dalszej części sezonu Guardiola stawiał na niego coraz rzadziej. Utrzymanie dobrej dyspozycji utrudniła mu kontuzja. Pedro ma jednak potencjał. Nawet gdy wchodził na boisko na ostatnich kilka minut, umiał zaprezentować się z dobrej strony. Przyśpieszenie, drybling, błyskotliwość. To podoba się kibicom. Jest kolejnym materiałem na gwiazdę. Miejmy nadzieję, że w dalszej części sezonu będzie miał więcej szans na zaprezentowanie swoich możliwości.
Ocena: 6,17
Na boisku: 321 minut
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 0
Victor Sanchez
Victor Sanchez nie spisywał się w zeszłym półroczu najlepiej. Guardiola zaufał mu i wziął pod własne skrzydła przenosząc młodziana z Barçy Atletic do pierwszego zespołu Barcelony. Nie dostawał dużo szans na grę, ale gdy już ją otrzymywał, nie przekonywał trenera do tego, by ten ponownie na niego postawił. Grał przeciętnie. Popełniał sporo błędów, był bardzo nerwowy, nie umiał znaleźć sobie miejsca na boisku. Tylko młodość i brak ogrania rozgrzesza jego boiskowe grzechy. Ma jeszcze czas na to, by ukształtować się piłkarsko i zrobić postępy. Na razie możemy jedynie życzyć wychowankowi Barcelony, by wiosna była lepsza od jesieni i prezentował inną jakość.
Ocena: 5,5
Na boisku: 380 minut
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 0
Pozostali
Albert Jorquera i Victor Vazquez to dwaj piłkarze Barcelony, którzy mieli okazję spędzić na boisku w barwach Blaugrana dziewięćdziesiąt minut. Obaj rozegrali całe spotkanie w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Szachtarowi Donieck. Obaj zaprezentowali się kiepsko. Ten pierwszy puścił trzy bramki i popełniał sporo błędów. Za to spotkanie otrzymał ocenę 5. Drugi zaś zagrał jeszcze słabiej. Nie był kreatywny i wyraźnie przeszedł obok tego spotkania. Jeżeli nie zmieni swojej gry na lepsze, ciężko mu będzie przekonać trenera do tego, by dawał mu kolejne szanse. W zeszłym półroczu na placu gry zameldował się także Abraham. Etatowy zawodnik Barçy Atletic szanse gry w pierwszej drużynie Barcelony otrzymał w rewanżowym meczu z Benidormem. Na boisku spędził zaledwie pięć minut, zastępując zmęczonego Sergio Busquetsa. Ciężko wypowiedzieć się w jakikolwiek sposób na temat jego gry.
Po liczbie graczy wychowanych w La Masia i ich wkładzie w grę Barcelony, widzimy jak wielkie znaczenie mają oni w całej układance Pepa Guardioli. Wymieniliśmy trzynastu graczy, którzy wybiegali na boisko w zeszłym półroczu w koszulce Barcelony. Jednego możemy być pewni - że jest to szczęśliwa trzynastka, a do tego obdarzona umiejętnościami, które pozwalają Dumie Katalonii prezentować się tak jak dotychczas, czyli wspaniale i nieosiągalnie dla pozostałych drużyn w Hiszpanii, a nawet na całym świecie. Warto też wspomnieć, że szkółka Barcelony nadal pełna jest młodych piłkarzy, którzy na treningach dokładają starań, by spełnić swoje marzenia i w przyszłości założyć koszulkę blaugrana i pognać na murawę Camp Nou.
Oto próbka umiejętności naszych wychowanków:
Fantastyczna dwójkowa akcja Messi-Iniesta:
Gol Messiego z Sevillą:
Gol Xaviego w meczu z Wisłą:
Podziękowania dla hanca i masq za udostępnienie statystyk, które ubarwiły pracę.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)