Guardiola: To jeszcze nie koniec
Josep Guardiola doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego podopieczni przystępują do rewanżowego pojedynku 1/8 finału Pucharu Króla ze znaczącą przewagą. Mimo to uważa, że "mecze pomiędzy Barceloną i Atletico zawsze są pełne niespodzianek i wszystko może się jeszcze wydarzyć".
FC Barcelona ma ogromną szansę na zakwalifikowanie się do ćwierćfinału Copa del Rey, o ile w środę na Camp Nou nie wydarzy się nic złego. Wyjazdowe zwycięstwo 3:1 dało podopiecznym Guardioli ogromną przewagę, on sam jednak uspokaja mówiąc: "Dopiero w trakcie spotkania okaże się, czy rzeczywiście jesteśmy faworytami do awansu".
Kwesta awansu wciąż nierozstrzygnięta
Guardiola jest świadomy tego, że losy awansu nie są jeszcze przesądzone, ale zapewnia: "Zagramy dobry mecz i wywalczymy awans do ćwierćfinału". Pep uważa, iż Barça powinna zapomnieć o tym, co wydarzyło się w pierwszym meczu i zagrać tak jakby to było pierwsze spotkanie. Guardiola obawia się tylko jednego: "Nie możemy myśleć o tym, co już zrobiliśmy, musimy skupić się nad tym, co musimy zrobić. Musimy zachować instynkt, wyjść na murawę i wyrywać mecze".
Grać ostrożnie
Guardiola nie uważa, że drużyna prowadzona przez Javiera Aguirre nie odda meczu bez walki: "Mamy wystarczająco dużo powodów, by mieć się na baczności. Tak jak pokazał mecz z Osasuną, można strzelić nam dwie bramki w ciągu dziesięciu minut", dlatego też zagrożenie ze strony Atletico jest jak najbardziej realne.
Ostrzeżenie z Pampeluny
Na konferencji prasowej po meczu z Osasuną, Josep Guardiola powiedział: "Zagraliśmy z charakterem". Niemniej jednak trener Barcelony podkreśla: "Generalnie to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Słabo zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie, czego dowodem są dwie stracone przez nas bramki. Jeżeli będziemy grali w ten sposób, każdy zespół może strzelić nam bramkę". Po chwili dodał: "Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy odkąd prowadzę ten zespół, moim zadaniem jako trenera jest wyciągnąć z tego spotkania wnioski i przekazać je piłkarzom, aby taka sytuacja nie miała już miejsca".
Nie ma konfliktu z Hlebem
Guardiola stanowczo zdementował plotki o rzekomym konflikcie z Aleksandrem Hlebem: "Nie wiem skąd dziennikarze wzięli te informacje. Stworzyli spór pomiędzy mną i piłkarzem, który nigdy nie miał miejsca. Hleb miał problemy z kostką, jednakże już wraca do treningów". Guardiola wypowiedział się także na temat Gabriela Milito, który nadal leczy kontuzję w Argentynie: "Milito już niedługo pojawi się w Barcelonie, ale nie ma pośpiechu, wiem że prędzej czy później dojdzie do siebie i dołączy do reszty zespołu".
Przeprowadzka na Ciudad Deportiva
W następny poniedziałek pierwszy zespół Barçy zmieni ośrodek treningowy. Od przyszłego tygodnia piłkarze będą trenowali w Ciudad Deportiva. Trener FC Barcelona uważa, że to zmiana na lepsze: "Będzie nam tam lepiej, przede wszystkim dlatego, że będziemy mieli do dyspozycji większą liczbę boisk, na których będziemy mogli trenować".
O nagrodzie FIFA
Guardiola pogratulował wszystkim nominowanym do tej prestiżowej nagrody, a w szczególności zwycięzcy, Cristiano Ronaldo. Chociaż ani Xavi, ani Messi nie zwyciężyli w plebiscycie, Pep powiedział: "Powinni czuć się szczęśliwi, że znaleźli się w tak zaszczytnym gronie. Mam nadzieję, iż ten rok będzie dla nich lepszy, że sięgniemy wspólnie po tytuły, dzięki czemu dostaniemy więcej nominacji i będziemy mieli większe szanse na zdobycie tego typu wyróżnień".
[źródło: FCBarcelona.cat]
FC Barcelona ma ogromną szansę na zakwalifikowanie się do ćwierćfinału Copa del Rey, o ile w środę na Camp Nou nie wydarzy się nic złego. Wyjazdowe zwycięstwo 3:1 dało podopiecznym Guardioli ogromną przewagę, on sam jednak uspokaja mówiąc: "Dopiero w trakcie spotkania okaże się, czy rzeczywiście jesteśmy faworytami do awansu".
Kwesta awansu wciąż nierozstrzygnięta
Guardiola jest świadomy tego, że losy awansu nie są jeszcze przesądzone, ale zapewnia: "Zagramy dobry mecz i wywalczymy awans do ćwierćfinału". Pep uważa, iż Barça powinna zapomnieć o tym, co wydarzyło się w pierwszym meczu i zagrać tak jakby to było pierwsze spotkanie. Guardiola obawia się tylko jednego: "Nie możemy myśleć o tym, co już zrobiliśmy, musimy skupić się nad tym, co musimy zrobić. Musimy zachować instynkt, wyjść na murawę i wyrywać mecze".
Grać ostrożnie
Guardiola nie uważa, że drużyna prowadzona przez Javiera Aguirre nie odda meczu bez walki: "Mamy wystarczająco dużo powodów, by mieć się na baczności. Tak jak pokazał mecz z Osasuną, można strzelić nam dwie bramki w ciągu dziesięciu minut", dlatego też zagrożenie ze strony Atletico jest jak najbardziej realne.
Ostrzeżenie z Pampeluny
Na konferencji prasowej po meczu z Osasuną, Josep Guardiola powiedział: "Zagraliśmy z charakterem". Niemniej jednak trener Barcelony podkreśla: "Generalnie to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Słabo zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie, czego dowodem są dwie stracone przez nas bramki. Jeżeli będziemy grali w ten sposób, każdy zespół może strzelić nam bramkę". Po chwili dodał: "Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy odkąd prowadzę ten zespół, moim zadaniem jako trenera jest wyciągnąć z tego spotkania wnioski i przekazać je piłkarzom, aby taka sytuacja nie miała już miejsca".
Nie ma konfliktu z Hlebem
Guardiola stanowczo zdementował plotki o rzekomym konflikcie z Aleksandrem Hlebem: "Nie wiem skąd dziennikarze wzięli te informacje. Stworzyli spór pomiędzy mną i piłkarzem, który nigdy nie miał miejsca. Hleb miał problemy z kostką, jednakże już wraca do treningów". Guardiola wypowiedział się także na temat Gabriela Milito, który nadal leczy kontuzję w Argentynie: "Milito już niedługo pojawi się w Barcelonie, ale nie ma pośpiechu, wiem że prędzej czy później dojdzie do siebie i dołączy do reszty zespołu".
Przeprowadzka na Ciudad Deportiva
W następny poniedziałek pierwszy zespół Barçy zmieni ośrodek treningowy. Od przyszłego tygodnia piłkarze będą trenowali w Ciudad Deportiva. Trener FC Barcelona uważa, że to zmiana na lepsze: "Będzie nam tam lepiej, przede wszystkim dlatego, że będziemy mieli do dyspozycji większą liczbę boisk, na których będziemy mogli trenować".
O nagrodzie FIFA
Guardiola pogratulował wszystkim nominowanym do tej prestiżowej nagrody, a w szczególności zwycięzcy, Cristiano Ronaldo. Chociaż ani Xavi, ani Messi nie zwyciężyli w plebiscycie, Pep powiedział: "Powinni czuć się szczęśliwi, że znaleźli się w tak zaszczytnym gronie. Mam nadzieję, iż ten rok będzie dla nich lepszy, że sięgniemy wspólnie po tytuły, dzięki czemu dostaniemy więcej nominacji i będziemy mieli większe szanse na zdobycie tego typu wyróżnień".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (9)