Oceny za pucharowy mecz z Espanyolem
Pinto - 7 - Możliwe, że najlepszy gracz meczu. Od początku brylował jeśli chodzi o wyjścia do górnych piłek i pewnie piąstkował, czasem w trudnych sytuacjach. Bez najmniejszych problemów wyłapał kilka wrzutek i z dużą swobodą obronił dwa strzały. Świetnie czytał grę. Jedynym mankamentem były niezbyt precyzyjne wykopy.
Puyol - 7 - Rozpoczął mecz na prawej obronie, lecz nie był w stanie obsłużyć partnerów celnym dośrodkowaniem przy ofensywnych wejściach. Po kwadransie gry został przesunięty na środek. Sporo walczył i "czyścił" pole po wrzutkach. Napastnicy Espanyolu nie mieli wiele do powiedzenia.
Márquez - bez oceny - Zaczął mecz obiecująco od ofiarnego wślizgu, dzięki któremu zablokował dośrodkowanie z prawej strony w szóstej minucie spotkania. 180 sekund później odniósł uraz i poprosił o zmianę. W jego miejsce wprowadzono Sáncheza, który powędrował jednak na prawą obronę i "zepchnął" tym samym na środek owej formacji Puyola, do którego trener nie bez powodu ma nieporównywalnie większe zaufanie.
Cáceres - 7 - Najlepszy występ Urugwajczyka na środku defensywy. Nie ustrzegł się drobnych błędów (np. nieczysto uderzona piłka przy wybiciu w I połowie) jednak zanotował najwięcej przechwytów i odbiorów spośród obrońców. Co prawda miał wiele ryzykownych interwencji na pograniczu faulu, jednak przyniosły one pożądany efekt w postaci niedopuszczenia do utraty przez Barcelonę bramki w tym spotkaniu.
Sylvinho - 6 - Bez fajerwerków, jednak przyzwoicie. Nie dał się "kręcić" na tyłach, miał kilka wyjść do przodu. Kilka, gdyż na więcej nie pozwalały zmasowane ataki Espanyolu. Zbyt często zagrywał do bramkarza mając lepiej ustawionych kolegów. Kilka razy dobrze powalczył z przodu, lecz zabrakło ofensywnych wejść, a i wrzutki nie były tak precyzyjne, jak zazwyczaj.
Gudjohnsen - 5 - Statyczny i schematyczny. Jego obecność na boisku ograniczała się w zasadzie do zagrywania piłek na prawe skrzydło i walki. Przeszkadzał rywalom w rozgrywaniu piłki. Za rzadko brał na siebie grę. Zabrakło w jego zagraniach błysku.
Busquets - 5 Tradycji stało się zadość: najbardziej poobijany zawodnik środka pola. Po odbiorze piłki nie bardzo wiedział co z nią zrobić. Można powiedzieć, że widać było w jego grze ewidentny brak Xaviego. Zanotował kilka ładnych odbiorów, jak również prostych strat w środku pola.
Keita - 5 - Dużo walczył i często faulował. W pierwszej połowie dość niebezpiecznie zderzył się z Kamenim, przez co później stracił pewność w walce o górne piłki. Zabrakło strzałów z dystansu.
Iniesta - 5 - Jeden udany drybling zakończony strzałem wprost w bramkarza. Poza tym nie zrobił żadnej zasługującej na pochwałę akcji i w zasadzie jego obecność na boisku można określić mianem "sztuka dla sztuki". Rola dżokera na końcówki widać bardziej mu służy. Sporo dryblował, lecz bez większego efektu. Nie wypracował partnerom ani jednej dogodnej sytuacji, a kilka nieudanych kiwek (zwłaszcza tych na własnej połowie) rozpoczęło kontrataki Espanyolu. Wrzutki ze stałych fragmentów gry nie przekładały się na okazje bramkowe.
Krkić - 5 - Bezradny. Miał jedną okazję do zdobycia bramki, której - do czego zdążył już przyzwyczaić - nie wykorzystał. Kolejny słaby występ. Chyba przedwcześnie okrzyknięto go "supertalentem". Teraz na nowo musi zapracować na to miano. Sporo walczył i niekiedy cofał się w ataku pozycyjnym nawet na własną połowę. Kilka razy miał świetną okazję do tego, żeby po minięciu rywala znaleźć się na dogodnej pozycji, lecz próba założenia siatki lub obiegnięcia rywala kończyły się niepowodzeniem. Momentami sprawiał wrażenie osamotnionego w ataku, lecz za to winę ponoszą partnerzy.
Hleb - 5 - Antonim użyteczności. Niby walczył niby odbierał, nawet skutecznie dryblował, ale nic z tego nie wynikało. Podobnie jak w przypadku Iniesty "sztuka dla sztuki". Zaledwie jedno udane dogranie do Bojana w polu karnym przy takiej ilości piłek jakie holował na przestrzeni całego meczu, jest wynikiem słabym. Tak grając raczej nigdy nie przebije się do wyjściowej jedenastki w ważnym meczu. Od lat w Barcelonie nie było tak opornego na oddawanie strzałów na bramkę skrzydłowego.
Rezerwowi:
Sánchez - 5 - Bardzo nierówny mecz. Sporo walczył i biegał, kilka razy dobrze przeciął akcję, lecz widać było u niego brak doświadczenia. Miał problem z upilnowaniem rywali, a także zastawieniem piłki. Mimo ogromnego zapału, ten mecz mu nie wyszedł. Wielokrotnie przerywał akcje przeciwników ostrym faulem, przez co w drugiej połowie otrzymał żółtą kartkę.
Xavi - 5 - Wszedł na boisko i nieznacznie uporządkował grę w środku pola. Jego zagraniom brakowało szybkości.
Messi - 5 - Wprowadzony z myślą, iż przesądzi o zwycięstwie. Niestety starannie kryty nie zdołał nic zdziałać w ostatnim kwadransie meczu. Stracił kilka piłek.
[źródło: Własne]
Puyol - 7 - Rozpoczął mecz na prawej obronie, lecz nie był w stanie obsłużyć partnerów celnym dośrodkowaniem przy ofensywnych wejściach. Po kwadransie gry został przesunięty na środek. Sporo walczył i "czyścił" pole po wrzutkach. Napastnicy Espanyolu nie mieli wiele do powiedzenia.
Márquez - bez oceny - Zaczął mecz obiecująco od ofiarnego wślizgu, dzięki któremu zablokował dośrodkowanie z prawej strony w szóstej minucie spotkania. 180 sekund później odniósł uraz i poprosił o zmianę. W jego miejsce wprowadzono Sáncheza, który powędrował jednak na prawą obronę i "zepchnął" tym samym na środek owej formacji Puyola, do którego trener nie bez powodu ma nieporównywalnie większe zaufanie.
Cáceres - 7 - Najlepszy występ Urugwajczyka na środku defensywy. Nie ustrzegł się drobnych błędów (np. nieczysto uderzona piłka przy wybiciu w I połowie) jednak zanotował najwięcej przechwytów i odbiorów spośród obrońców. Co prawda miał wiele ryzykownych interwencji na pograniczu faulu, jednak przyniosły one pożądany efekt w postaci niedopuszczenia do utraty przez Barcelonę bramki w tym spotkaniu.
Sylvinho - 6 - Bez fajerwerków, jednak przyzwoicie. Nie dał się "kręcić" na tyłach, miał kilka wyjść do przodu. Kilka, gdyż na więcej nie pozwalały zmasowane ataki Espanyolu. Zbyt często zagrywał do bramkarza mając lepiej ustawionych kolegów. Kilka razy dobrze powalczył z przodu, lecz zabrakło ofensywnych wejść, a i wrzutki nie były tak precyzyjne, jak zazwyczaj.
Gudjohnsen - 5 - Statyczny i schematyczny. Jego obecność na boisku ograniczała się w zasadzie do zagrywania piłek na prawe skrzydło i walki. Przeszkadzał rywalom w rozgrywaniu piłki. Za rzadko brał na siebie grę. Zabrakło w jego zagraniach błysku.
Busquets - 5 Tradycji stało się zadość: najbardziej poobijany zawodnik środka pola. Po odbiorze piłki nie bardzo wiedział co z nią zrobić. Można powiedzieć, że widać było w jego grze ewidentny brak Xaviego. Zanotował kilka ładnych odbiorów, jak również prostych strat w środku pola.
Keita - 5 - Dużo walczył i często faulował. W pierwszej połowie dość niebezpiecznie zderzył się z Kamenim, przez co później stracił pewność w walce o górne piłki. Zabrakło strzałów z dystansu.
Iniesta - 5 - Jeden udany drybling zakończony strzałem wprost w bramkarza. Poza tym nie zrobił żadnej zasługującej na pochwałę akcji i w zasadzie jego obecność na boisku można określić mianem "sztuka dla sztuki". Rola dżokera na końcówki widać bardziej mu służy. Sporo dryblował, lecz bez większego efektu. Nie wypracował partnerom ani jednej dogodnej sytuacji, a kilka nieudanych kiwek (zwłaszcza tych na własnej połowie) rozpoczęło kontrataki Espanyolu. Wrzutki ze stałych fragmentów gry nie przekładały się na okazje bramkowe.
Krkić - 5 - Bezradny. Miał jedną okazję do zdobycia bramki, której - do czego zdążył już przyzwyczaić - nie wykorzystał. Kolejny słaby występ. Chyba przedwcześnie okrzyknięto go "supertalentem". Teraz na nowo musi zapracować na to miano. Sporo walczył i niekiedy cofał się w ataku pozycyjnym nawet na własną połowę. Kilka razy miał świetną okazję do tego, żeby po minięciu rywala znaleźć się na dogodnej pozycji, lecz próba założenia siatki lub obiegnięcia rywala kończyły się niepowodzeniem. Momentami sprawiał wrażenie osamotnionego w ataku, lecz za to winę ponoszą partnerzy.
Hleb - 5 - Antonim użyteczności. Niby walczył niby odbierał, nawet skutecznie dryblował, ale nic z tego nie wynikało. Podobnie jak w przypadku Iniesty "sztuka dla sztuki". Zaledwie jedno udane dogranie do Bojana w polu karnym przy takiej ilości piłek jakie holował na przestrzeni całego meczu, jest wynikiem słabym. Tak grając raczej nigdy nie przebije się do wyjściowej jedenastki w ważnym meczu. Od lat w Barcelonie nie było tak opornego na oddawanie strzałów na bramkę skrzydłowego.
Rezerwowi:
Sánchez - 5 - Bardzo nierówny mecz. Sporo walczył i biegał, kilka razy dobrze przeciął akcję, lecz widać było u niego brak doświadczenia. Miał problem z upilnowaniem rywali, a także zastawieniem piłki. Mimo ogromnego zapału, ten mecz mu nie wyszedł. Wielokrotnie przerywał akcje przeciwników ostrym faulem, przez co w drugiej połowie otrzymał żółtą kartkę.
Xavi - 5 - Wszedł na boisko i nieznacznie uporządkował grę w środku pola. Jego zagraniom brakowało szybkości.
Messi - 5 - Wprowadzony z myślą, iż przesądzi o zwycięstwie. Niestety starannie kryty nie zdołał nic zdziałać w ostatnim kwadransie meczu. Stracił kilka piłek.
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (39)