Manzano krytykuje sędziego
Trener Mallorki, Gregorio Manzano, wie jak trudne zadanie czeka w rewanżu jego zespół. Jego zdaniem o awans do finału "będzie bardzo ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Pewne rzeczy zdarzają się od czasu do czasu, ale kto powiedział, że nie możemy awansować do finału nawet po dogrywce czy rzutach karnych".
Manzano przyznał, iż dla Mallorki priorytetem pozostaje walka o utrzymanie się w lidze. "Barça to trudny rywal w dwumeczu, wygrał sprawiedliwie. Wszystko szło po naszej myśli aż do gola Márqueza i wejścia Messiego. Germán Lux obronił jednak dwie trudne piłki".
Trener Mallorki uważa, że jego drużynie należał się rzut karny: "Trejo powiedział mi po meczu, iż został zahaczony przez Márqueza i dlatego mógł być rzut karny". Ujawnił również, że jego zawodnicy byli "oburzeni" poziomem sędziowania Muniza Fernandeza, bowiem kiedy Barça wykonywała rzut rożny "sędzia groził, iż podyktuje jedenastkę jeśli obrońcy za mocno będą pracować rękami, a kiedy to Mallorca wykonywała ten stały fragment gry, takie słowa nie padły". Manzano skrytykował także arbitra za to, że wielokrotnie karał jego piłkarzy żółtymi kartkami.
[źródło: Sport]
Manzano przyznał, iż dla Mallorki priorytetem pozostaje walka o utrzymanie się w lidze. "Barça to trudny rywal w dwumeczu, wygrał sprawiedliwie. Wszystko szło po naszej myśli aż do gola Márqueza i wejścia Messiego. Germán Lux obronił jednak dwie trudne piłki".
Trener Mallorki uważa, że jego drużynie należał się rzut karny: "Trejo powiedział mi po meczu, iż został zahaczony przez Márqueza i dlatego mógł być rzut karny". Ujawnił również, że jego zawodnicy byli "oburzeni" poziomem sędziowania Muniza Fernandeza, bowiem kiedy Barça wykonywała rzut rożny "sędzia groził, iż podyktuje jedenastkę jeśli obrońcy za mocno będą pracować rękami, a kiedy to Mallorca wykonywała ten stały fragment gry, takie słowa nie padły". Manzano skrytykował także arbitra za to, że wielokrotnie karał jego piłkarzy żółtymi kartkami.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)