Oceny graczy za mecz ze Sportingiem Gijon

hanc,masq

9 lutego 2009, 14:22

71 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.

Valdés - 5 - Bramkarze Barcelony grają wedle schematu: przez długi czas ich nie widać, a nagle dostają potężny strzał nie do obrony i irytują się utratą gola. Tym razem było tak samo. Victor wyłapał kilka niezbyt groźnych wrzutek, raz świetnie rzucił się na piłkę, do której startował w polu karnym napastnik gości, a przy mocnym i precyzyjnym strzale Kike Mateo miał niewiele do powiedzenia.

Alves - 8 - Dobrze współpracował z Messim. Z łatwością przedostawał się w pole karne przeciwnika. Fenomenalna bramka była ukoronowaniem kolejnego klasowego występu Brazylijczyka. Na wyższą notę zabrakło perfekcyjnej postawy na tyłach, gdyż tam niekiedy udawało się rywalowi wykiwać Daniego.

Puyol - 7 - Pewnie dyrygował obroną. Od niego zaczynały się akcje Barcelony, a także starał się niekiedy sam konstruować ataki szarżując z piłką przy nodze. Pewnie wybijał piłki wrzucane w pole karne i potrafił skasować kontratak gości.

Caceres - 7 - Urugwajczyk miał niezbyt wiele, ale za to bardzo ważnych interwencji jak choćby zablokowanie dogrania piłki z prawej strony pola karnego w pierwszej części spotkania. Posłał dwie dobre i co najważniejsze celne długie piłki prosto do napastników. Nareszcie świetny występ.

Abidal - 7 - Niemal perfekcyjny w odbiorze. Z zadziwiającą łatwością zabierał piłki rywalom. Ponadto starał się włączać w akcje ofensywne, lecz często jego wejścia były spóźnione. Z przodu grał dość czytelnie i kilka razy stracił piłkę, niemniej jednak potrafił błyskawicznie naprawić swój błąd.

Xavi - 5 - Odstawał od poziomu zespołu. Choć zdarzało mu się dobrze zastawić piłkę, okiwać rywala i celnie podać, jego kontakty z piłką niepotrzebnie zwalniały szybkie akcje. Próbował dwukrotnie strzelać na bramkę strzeżoną przez Lafuente, lecz oba uderzenia były niecelne. Przez cały mecz w cieniu Iniesty, ponadto po jednym rzucie wolnym dość słabo wybił piłkę głową, podając ją ustawionemu na osiemnastym metrze Kike Mateo, który pewnie posłał ją do naszej bramki.

Busquets - 6 - Grał twardo i na pograniczu faulu. Przechwycił kilkanaście piłek w środku pola. Niestety przy wyprowadzaniu nie szło mu aż tak dobrze. Czasem wstrzymywał akcje i bawił się w niepotrzebne dryblingi.

Iniesta - 8 - Najlepszy na boisku. Dwa kluczowe podania inicjujące dwie akcję bramkowe: 60-metrowy rajd przy kontrze, a także przerzut piłki do Leo przy bramce Alvesa. Jest to swoisty Messi środka pola. Piłka nieustannie przy nodze, niekiedy ośmieszał zawodników Sportingu odstawiając swoje "kółeczka" z piłką. Do zawodnika kompletnego brakuje mu jedynie lepszego strzału - zarówno z dystansu jak i wykańczania "setek". Jego miejsce nie jest na skrzydle. Rozgrywa tam przeciętne zawody ze sporadycznymi przebłyskami przy linii końcowej boiska. W drugiej linii rządzi i dzieli. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, iż jest to obecnie najlepiej wyszkolonym technicznie zawodnikiem Barcelony.

Messi - 7 - Tym razem nie bił od niego najjaśniejszy blask. Parę udanych dryblingów; ładnie posłana piłka między obrońców po indywidualnej akcji do Eto'o, którą to Kameruńczyk zamienił na gola. Nie wykorzystał świetnej okazji w drugiej części spotkania. Posłużył Alvesowi za słupek, od którego Brazylijczyk odegrał sobie piłkę przy akcji bramkowej.

Eto'o - 8 - Strzelił 2 bramki po czym apetyt na hattricka zaowocował samolubną grą przez pewien okres spotkania. Do tego doszła spora ilość niecelnych podań (większość "adresowanych" do Messiego). Za wcześnie by mówić o powrocie do formy. Rozgrywał już znacznie lepsze zawody nie strzelając bramki. Bez pomysłu i bez polotu, za to, co najważniejsze, z kluczowymi dla wyniku meczu trafieniami.

Henry - 6 - Ściągał na siebie po 3 rywali na skrzydle po to by przerzedzić szyki obronne w środku. Pracował w defensywie; raz "nurkował" w polu karnym rywala za co słusznie zarobił żółtą kartkę. Dograł świetnie piłkę do Eto'o przy pierwszym golu. Bez fajerwerków, aczkolwiek od pewnego czasu nie schodzi poniżej określonego poziomu. Próbował strzelić gola z dystansu, lecz posłał piłkę nad bramką. Cofał się za akcjami Sportingu i walczył w odbiorze. Zmarnował dwie doskonałe okazje po podaniach od Alvesa i Cáceresa.

Rezerwowi:

Sylvinho - 6 - W swoim stylu - poprawnie z tyłu, aktywnie z przodu. Zdołał oddać dwa strzały na bramkę rywala; pierwszy z nich niestety zatrzymał się na obrońcach, a uderzenie głową po wejściu w pole karne poszybowało daleko od celu.

Gudjohnsen - bez oceny - Jego obecność na boisku była krótka, lecz w pamięci zdołały utkwić dwie próby wejścia w pole karne, które kończyły się stratami (najpierw był na spalonym, a chwilę potem nie do końca zrozumiał się z kolegą). Jeden przechwyt bezpańskiej piłki w środku pola to za mało, żeby można było wyciągać daleko idące wnioski.

Sánchez - bez oceny - Zmienił w końcówce Alvesa. Zaliczył komplet celnych podań.

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (71)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze