Hleb: Nie żałuję transferu do Barcelony
Aleksander Hleb nie jest zadowolony ze swojej dyspozycji w tym sezonie. Przyznaje jednak, iż stara się grać lepiej i że nie żałuje odejścia z Arsenalu. "W Barcelonie nie prezentuję się tak dobrze jak w Arsenalu", powiedział dodając, iż przyczyny słabszej gry "są trudne do wyjaśnienia". Zaznaczył też, że nauka języka hiszpańskiego nie jest dla niego łatwa.
Białorusin chce jednak walczyć o miejsce w składzie, dlatego nie składa broni. "Nie żałuję decyzji o przeprowadzce do Barcelony. To jeden z największych klubów świata, który daje mi szansę na zdobywanie tytułów. Z każdym dniem uczę się czegoś nowego. To prawda, że jest to dla mnie nowa sytuacja, ale jestem skoncentrowany na tym, aby dać z siebie wszystko, aby otrzymać więcej szans na grę", wyjaśniał.
Hleb nie chciał mówić o tym czy kibice czują się rozczarowani jego postawą: "Przede wszystkim powinni być zadowoleni z zespołu, z tego jak gra w tym sezonie. Barça ma osiemnastu albo i więcej fantastycznych graczy, dlatego ciężko znaleźć się w wyjściowej jedenastce. Trzeba wziąć to pod uwagę".
Białorusin, jak ostatnio każdy, zapytany został o preferencje co do rywala w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. "Wydaje się, że najtrudniej byłoby się zmierzyć z jednym z czterech angielskich zespołów", odpowiedział dodając, że swój były klub, Arsenal, woli zostawić "na sam koniec". Według Hleba idealnym przeciwnikiem dla Barçy byłoby FC Porto.
[źródło: Sport]
Białorusin chce jednak walczyć o miejsce w składzie, dlatego nie składa broni. "Nie żałuję decyzji o przeprowadzce do Barcelony. To jeden z największych klubów świata, który daje mi szansę na zdobywanie tytułów. Z każdym dniem uczę się czegoś nowego. To prawda, że jest to dla mnie nowa sytuacja, ale jestem skoncentrowany na tym, aby dać z siebie wszystko, aby otrzymać więcej szans na grę", wyjaśniał.
Hleb nie chciał mówić o tym czy kibice czują się rozczarowani jego postawą: "Przede wszystkim powinni być zadowoleni z zespołu, z tego jak gra w tym sezonie. Barça ma osiemnastu albo i więcej fantastycznych graczy, dlatego ciężko znaleźć się w wyjściowej jedenastce. Trzeba wziąć to pod uwagę".
Białorusin, jak ostatnio każdy, zapytany został o preferencje co do rywala w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. "Wydaje się, że najtrudniej byłoby się zmierzyć z jednym z czterech angielskich zespołów", odpowiedział dodając, że swój były klub, Arsenal, woli zostawić "na sam koniec". Według Hleba idealnym przeciwnikiem dla Barçy byłoby FC Porto.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)