384 dni Messiego bez kontuzji

Diego

24 marca 2009, 16:48

20 komentarzy
Specjalne przygotowanie Argentyńczyka do starć z rywalami sprawiło, że na stałe zniknął on listy kontuzjowanych. Leo Messi przez cały rok nie doznał żadnego urazu mięśniowego. Ostatni raz gwiazda Blaugrany ucierpiała 4 marca 2008 roku, kiedy to Barça w 1/8 finału Ligi Mistrzów podejmowała Celtic Glasgow.

W trakcie meczu Leo rozpoczął jeden ze swoich przebojowych rajdów, by stanąć oko w oko ze szkockimi obrońcami. Nagle poczuł ból. Argentyńczyk gwałtownie zahamował, położył się na ziemi i wybuchł płaczem. Zdawał sobie sprawę, że ponownie nabawił się kontuzji.

Po dokładnych badaniach lekarze stwierdzili, że gracz uszkodził mięsień dwugłowy lewego uda. Był to powrót urazu, który wcześniej wyeliminował młodego Argentyńczyka z gry na dwa miesiące i którego wyleczenie tym razem miało zająć sześć tygodni.

Od tego momentu upłynęło 384 dni. Odkąd Guardiola został trenerem wszystko jest o wiele dokładniej sprawdzane. Pep dba nie tylko o właściwe odżywianie, nawodnienie, ale także o odpoczynek dla swoich zawodników. Wszystko dopięte jest na ostatni guzik.

Tacy zawodnicy jak Messi, Iniesta czy Márquez, którzy są najbardziej narażeni na kontuzje mięśni, na 24 godziny przed meczem korzystają ze specjalnej maszyny o nazwie 'OmegaWave', która bada zmęczenie ich mięśni, a co za tym idzie określa ryzyko wystąpienia kontuzji.

Ta maszyna wydaje się zawsze dawać Argentyńczykowi zielone światło na grę. Napastnik Barçy tylko raz w tym sezonie pojawił się na liście kontuzjowanych. Było to 21 października, kiedy to dokuczał mu ból w prawym mięśniu czworogłowym, ale testy wykluczyły jakikolwiek typ kontuzji mięśnia.

Guardiola powiedział, że nie obawia się o przeciążenie Messiego, ponieważ wierzy, że jego fizyka jest bardziej odporna. Jednakże Leo nigdy w trzech meczach z rzędu nie wybiegł w podstawowym składzie. Aż do spotkania z Malagą, w którym to zdobył nawet bramkę.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze