Nike pomoże w transferze Ribery'ego do Barçy?
Kontrakt Francuza w Bayernie Monachium wygasa dopiero za dwa lata, ale już teraz zawodnik myśli o zmianie klimatu. To tajemnica poliszynela. Franck Ribéry nie zagra w następnym sezonie w Bayernie Monachium. Wczoraj zawodnik napisał rozdział swojego odejścia z niemieckiego klubu, przedłużył kontrakt z firmą sportową Nike do czerwca 2014 roku.
Decyzja ta nie została zaakceptowana przez włodarzy Bayernu, ponieważ Ribery jest zawodnikiem bawarskiego klubu oraz obiecał zmienić sponsora i podpisać umowę z Adidasem, który posiada 10% akcji Bayernu Monachium. Mimo iż Francuz miał umowę z Nike do 2010 roku, nie czekał do jej wygaśnięcia i przedłużył ją z amerykańskim koncernem. Kontrakt Ribéry'ego opiewa teraz na sumę 1,2 mln euro za rok.
Fakt ten sprawił, że pogłoski o odejściu Francuza z Bayernu znów przybrały na sile i nie zmienia tego fakt, iż piłkarz jest prawdziwym idolem kibiców niemieckiego zespołu. Przyszłość gracza jest daleka od Bundesligi, a prasa snuje domysły, że Ribery skończy grając w "Lidze Gwiazd", a konkretniej w Barcelonie, która szuka wzmocnienia na lewą flankę. Co ciekawe Katalończycy mają kontrakt z firmą Nike.
Ale inne kluby również zainteresowane są usługami Ribery'ego. Należą do nich Manchester United (również pod patronatem Nike), Chelsea czy Real Madryt.
Spokój
Wiadomość ta w Bayernie została przyjęta z pozorną normalnością. Klub, którego prezydentem jest Franz Beckenbauer, jest pewny, że Ribéry pozostanie w drużynie do czerwca 2011 roku. Bawarczycy nie boją się o ewentualną ucieczkę swojej gwiazdy po zakończeniu sezonu. Ale Beckenbauerowi nie podoba się fakt przedłużenia przez Francuza kontraktu z firmą Nike.
Karl-Heinz Rummenigge, menedżer Bayernu powiedział, że "umowy o sponsorowaniu nie wpływają na stosunki między klubem i graczem". Rozmowy na temat przyszłości zawodnika skomentował: "Pod żadnym pozorem nie mamy zamiaru pozwolić opuścić klubu Franckowi".
Ale rzeczywistość wydaje się być całkiem inna. Po dwóch sezonach spędzonych w niemieckim klubie, Ribery chce stawić czoła większemu wyzwaniu i jednym z klubów, w których mógłby tego dokonać, jest FC Barcelona.
[źródło: Sport]
Decyzja ta nie została zaakceptowana przez włodarzy Bayernu, ponieważ Ribery jest zawodnikiem bawarskiego klubu oraz obiecał zmienić sponsora i podpisać umowę z Adidasem, który posiada 10% akcji Bayernu Monachium. Mimo iż Francuz miał umowę z Nike do 2010 roku, nie czekał do jej wygaśnięcia i przedłużył ją z amerykańskim koncernem. Kontrakt Ribéry'ego opiewa teraz na sumę 1,2 mln euro za rok.
Fakt ten sprawił, że pogłoski o odejściu Francuza z Bayernu znów przybrały na sile i nie zmienia tego fakt, iż piłkarz jest prawdziwym idolem kibiców niemieckiego zespołu. Przyszłość gracza jest daleka od Bundesligi, a prasa snuje domysły, że Ribery skończy grając w "Lidze Gwiazd", a konkretniej w Barcelonie, która szuka wzmocnienia na lewą flankę. Co ciekawe Katalończycy mają kontrakt z firmą Nike.
Ale inne kluby również zainteresowane są usługami Ribery'ego. Należą do nich Manchester United (również pod patronatem Nike), Chelsea czy Real Madryt.
Spokój
Wiadomość ta w Bayernie została przyjęta z pozorną normalnością. Klub, którego prezydentem jest Franz Beckenbauer, jest pewny, że Ribéry pozostanie w drużynie do czerwca 2011 roku. Bawarczycy nie boją się o ewentualną ucieczkę swojej gwiazdy po zakończeniu sezonu. Ale Beckenbauerowi nie podoba się fakt przedłużenia przez Francuza kontraktu z firmą Nike.
Karl-Heinz Rummenigge, menedżer Bayernu powiedział, że "umowy o sponsorowaniu nie wpływają na stosunki między klubem i graczem". Rozmowy na temat przyszłości zawodnika skomentował: "Pod żadnym pozorem nie mamy zamiaru pozwolić opuścić klubu Franckowi".
Ale rzeczywistość wydaje się być całkiem inna. Po dwóch sezonach spędzonych w niemieckim klubie, Ribery chce stawić czoła większemu wyzwaniu i jednym z klubów, w których mógłby tego dokonać, jest FC Barcelona.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)