Regal FC Barcelona wraca do gry o Final Four
Regal FC Barcelona pokonała TAU Ceramicę w Baskonii w czwartym meczu pomiędzy tymi drużynami, które walczą o wejście do FinalFour Euroligi. Tym samym Barça doprowadziła do stanu rywalizacji 2-2. Decydujące o awansie spotkanie odbędzie się w Palau Blaugrana w Barcelonie.
Podopieczni Xaviera Pasquala w decydującym spotkaniu będą posiadali atut własnej hali, co może być kluczowe w odniesieniu zwycięstwa. Jeżeli graczom Barcelony uda się zaprezentować podobną formę jaką imponowali w drugiej połowie meczu w Kraju Basków, fani Regal FC Barcelony mogą być spokojni o rezultat meczu.
Gwiazda Barçy, Juan Carlos Navarro wyleczył kontuzję i rozpoczął mecz z TAU od pierwszej minuty. Imponował wspaniałą formą, co zaowocowało zdobytymi jedenastoma punktami oraz czterema asystami.
Gianluca Basile także rozegrał bardzo dobre zawody. Świetnie rozpoczął mecz rzucając za trzy punkty. W ciągu całego spotkania na swoim koncie zgromadził trzynaście punktów.
Regal FC Barcelona zaczęła mecz od bardzo mocnego uderzenia. Już po czterech minutach prowadziła 9-4. Jednak wtedy trener gospodarzy, Dusko Ivanovic wprowadził na plac gry Tiaro Splittera i na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty na tablicy wyników widniał rezultat 11-11. Następnie Lakovic trafił na trzy punkty, ale świetnie dysponowany gwiazdor TAU, Igor Rakocevic kilkukrotnie trafił i na pierwszą przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 19-17 dla gospodarzy.
W drugiej kwarcie sprawy w swoje ręce wziął kataloński duet Ilyasova - Navarro. Dusko Ivanovic nie mógł znaleźć recepty na powstrzymanie tej dwójki i wziął czas na żądanie. W dalszej części kwarty mecz był bardzo wyrównany z lekkim wskazaniem na Regal FC Barcelonę i dzięki temu Barça wygrała tę kwartę 23-22 i na przerwę schodziła tylko z jednopunktową stratą do rywala (41-40).
Druga połowa meczu toczyła się tylko i wyłącznie pod dyktando gości i Barça zostawiła daleko z tyłu mistrza Hiszpanii. Na początku Fran Vazquez zdobył cztery punkty bez odpowiedzi gospodarzy. Trener TAU Ceramiki poprosił o przerwę na żądanie, ale to nie pomogło w zatrzymaniu świetnie dysponowanego Juana Carlosa Navarro. Na tablicy wyników widniał rezultat 41-50. Wtedy to Lakovic popisał się świetną skutecznością rzutów z dystansu. Rakocevic i Mickeal próbowali pokrzyżować szyki gościom, ale Barcelona zanotowała serię dziewięciu punktów bez odpowiedzi za sprawą Andersena. Barça zmiażdżyła w tej kwarcie TAU Cermikę 30-13. To był prawdziwy popis gry podopiecznych Xaviera Pasquala. Tak bezradnych mistrzów Hiszpanii nie widzieliśmy już dawno.
Rozbici gospodarze w ostatniej odsłonie tego meczu, po nokaucie w trzeciej kwarcie, nie potrafili już odwrócić losów meczu. Na tę chwilę utrzymywał się rezultat 70-54 dla Regal FC Barcelona. Na początku Barça zachwycała wspaniałą obroną i gospodarze przez pierwsze trzy minuty nie potrafili rzucić kosza. Następnie Roger Grimau rzucił cztery punkty i przewaga Katalończyków sięgnęła dwudziestu punktów. W następnych minutach obie ekipy były już pogodzone z wynikiem tego spotkania i czekały na końcową syrenę. Tę kwartę Regal FC Barcelona wygrała 14-9, a całe spotkanie 63-84.
Po dwóch meczach w Baskonii rywalizacja powróci do Barcelony na jeden decydujący mecz. W Palau Blaugrana Regal FC Barcelona nie zwykła przygrywać i miejmy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.
Znamy już trzy drużyny, które będą grały w Final Four. Są to Panathkaikos, który pokonał Montepaschi Siena, Olympiakos który okazał się lepszy od Realu Madryt i CSKA Moskwa, które wygrało z Partizanem. Tylko w pojedynku Regal FC Barcelona z TAU Ceramica do wyłonienia zwycięzcy potrzebny jest piąty mecz. Triumfator tej pary zmierzy się z CSKA.
TAU CERÁMICA 63 - REGAL FC BARCELONA 84
TAU Cerámica (19+22+13+9): Prigioni (-), Rakocevic (21), Teletovic (1), Mickeal (14), McDonald (4) - starting five - Ilievski (2), Vidal (9), Splitter (12).
Regal FC Barcelona (17+23+30+14): Basile (13), Lakovic (15), Navarro (11), Andersen (11), Vázquez (8) - starting five - Barton (2), Ilyasova (11), Sada (-), Grimau (9).
Sędziowie: Zavlanos (GRE), Belosevic (SRB), Ryzhyk (UKR).
[źródło: FCBarcelona.cat]
Podopieczni Xaviera Pasquala w decydującym spotkaniu będą posiadali atut własnej hali, co może być kluczowe w odniesieniu zwycięstwa. Jeżeli graczom Barcelony uda się zaprezentować podobną formę jaką imponowali w drugiej połowie meczu w Kraju Basków, fani Regal FC Barcelony mogą być spokojni o rezultat meczu.
Gwiazda Barçy, Juan Carlos Navarro wyleczył kontuzję i rozpoczął mecz z TAU od pierwszej minuty. Imponował wspaniałą formą, co zaowocowało zdobytymi jedenastoma punktami oraz czterema asystami.
Gianluca Basile także rozegrał bardzo dobre zawody. Świetnie rozpoczął mecz rzucając za trzy punkty. W ciągu całego spotkania na swoim koncie zgromadził trzynaście punktów.
Regal FC Barcelona zaczęła mecz od bardzo mocnego uderzenia. Już po czterech minutach prowadziła 9-4. Jednak wtedy trener gospodarzy, Dusko Ivanovic wprowadził na plac gry Tiaro Splittera i na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty na tablicy wyników widniał rezultat 11-11. Następnie Lakovic trafił na trzy punkty, ale świetnie dysponowany gwiazdor TAU, Igor Rakocevic kilkukrotnie trafił i na pierwszą przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 19-17 dla gospodarzy.
W drugiej kwarcie sprawy w swoje ręce wziął kataloński duet Ilyasova - Navarro. Dusko Ivanovic nie mógł znaleźć recepty na powstrzymanie tej dwójki i wziął czas na żądanie. W dalszej części kwarty mecz był bardzo wyrównany z lekkim wskazaniem na Regal FC Barcelonę i dzięki temu Barça wygrała tę kwartę 23-22 i na przerwę schodziła tylko z jednopunktową stratą do rywala (41-40).
Druga połowa meczu toczyła się tylko i wyłącznie pod dyktando gości i Barça zostawiła daleko z tyłu mistrza Hiszpanii. Na początku Fran Vazquez zdobył cztery punkty bez odpowiedzi gospodarzy. Trener TAU Ceramiki poprosił o przerwę na żądanie, ale to nie pomogło w zatrzymaniu świetnie dysponowanego Juana Carlosa Navarro. Na tablicy wyników widniał rezultat 41-50. Wtedy to Lakovic popisał się świetną skutecznością rzutów z dystansu. Rakocevic i Mickeal próbowali pokrzyżować szyki gościom, ale Barcelona zanotowała serię dziewięciu punktów bez odpowiedzi za sprawą Andersena. Barça zmiażdżyła w tej kwarcie TAU Cermikę 30-13. To był prawdziwy popis gry podopiecznych Xaviera Pasquala. Tak bezradnych mistrzów Hiszpanii nie widzieliśmy już dawno.
Rozbici gospodarze w ostatniej odsłonie tego meczu, po nokaucie w trzeciej kwarcie, nie potrafili już odwrócić losów meczu. Na tę chwilę utrzymywał się rezultat 70-54 dla Regal FC Barcelona. Na początku Barça zachwycała wspaniałą obroną i gospodarze przez pierwsze trzy minuty nie potrafili rzucić kosza. Następnie Roger Grimau rzucił cztery punkty i przewaga Katalończyków sięgnęła dwudziestu punktów. W następnych minutach obie ekipy były już pogodzone z wynikiem tego spotkania i czekały na końcową syrenę. Tę kwartę Regal FC Barcelona wygrała 14-9, a całe spotkanie 63-84.
Po dwóch meczach w Baskonii rywalizacja powróci do Barcelony na jeden decydujący mecz. W Palau Blaugrana Regal FC Barcelona nie zwykła przygrywać i miejmy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.
Znamy już trzy drużyny, które będą grały w Final Four. Są to Panathkaikos, który pokonał Montepaschi Siena, Olympiakos który okazał się lepszy od Realu Madryt i CSKA Moskwa, które wygrało z Partizanem. Tylko w pojedynku Regal FC Barcelona z TAU Ceramica do wyłonienia zwycięzcy potrzebny jest piąty mecz. Triumfator tej pary zmierzy się z CSKA.
TAU CERÁMICA 63 - REGAL FC BARCELONA 84
TAU Cerámica (19+22+13+9): Prigioni (-), Rakocevic (21), Teletovic (1), Mickeal (14), McDonald (4) - starting five - Ilievski (2), Vidal (9), Splitter (12).
Regal FC Barcelona (17+23+30+14): Basile (13), Lakovic (15), Navarro (11), Andersen (11), Vázquez (8) - starting five - Barton (2), Ilyasova (11), Sada (-), Grimau (9).
Sędziowie: Zavlanos (GRE), Belosevic (SRB), Ryzhyk (UKR).
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)