Dani Alves: 4:0 to dobra zaliczka
Brazylijski obrońca Barçy zwycięstwo 4:0 z Bayernem Monachium określił jako "dobrą zaliczkę" i przyznał, że drużyna zrobiła "istotny krok" w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Mimo wszystko, piłkarz zachowuje ostrożność w jakichkolwiek deklaracjach.
"Cztery gole to duża przewaga, ale musimy pozostać ostrożni, a w rewanżu zagrać z tym samym zaangażowaniem i współpracą", przyznał Alves już po spotkaniu. Obrońca Barçy w nadchodzący wtorek będzie miał okazję zmierzyć się z Bayernem na Allianz Arena.
Dani nie szczędził pochwał dla gry swojej drużyny, którą określił jako "wspaniałą" i przyznał, że w przypadku współpracy całego zespołu "duże możliwości zawodników rywala bledną". Słowa te dotyczyły średniego występu gwiazdy Bayernu, Francka Ribery'ego.
Brazylijczyk był niezwykle usatysfakcjonowany świetnym wynikiem, uzyskanym w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, lecz nie chciał potwierdzić, że Barcelona jest już w półfinale. W jego opinii "to najlepszy moment sezonu, a te spotkania są decydujące".
"Każdy z ewentualnych przeciwników Barçy musi być przygotowany, bo Blaugrana nie zamierza ponieść porażki w żadnych rozgrywkach, w których uczestniczy", ostrzegł Dani.
Przegrana Liverpoolu z Chelsea (1:3) nie była dla Alvesa żadnym zaskoczeniem, gdyż jak sam powiedział "te rozgrywki są skomplikowane".
"Nigdy nie jest łatwo, a już szczególnie kiedy jesteś na tym etapie rozgrywek. Piłkarze, którzy chcą awansować, muszą dać z siebie wszystko, a ponadto muszą być w doskonałej dyspozycji", wyjaśnił defensor Dumy Katalonii.
Dani Alves wziął wczoraj udział w turnieju International Day MIC'09, piłkarskiej imprezie, która rozgrywana jest w Sant Feliu de Guixols (Girona). W turnieju tym zagrało 156 drużyn z 29 krajów.
[źródło: Sport]
"Cztery gole to duża przewaga, ale musimy pozostać ostrożni, a w rewanżu zagrać z tym samym zaangażowaniem i współpracą", przyznał Alves już po spotkaniu. Obrońca Barçy w nadchodzący wtorek będzie miał okazję zmierzyć się z Bayernem na Allianz Arena.
Dani nie szczędził pochwał dla gry swojej drużyny, którą określił jako "wspaniałą" i przyznał, że w przypadku współpracy całego zespołu "duże możliwości zawodników rywala bledną". Słowa te dotyczyły średniego występu gwiazdy Bayernu, Francka Ribery'ego.
Brazylijczyk był niezwykle usatysfakcjonowany świetnym wynikiem, uzyskanym w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, lecz nie chciał potwierdzić, że Barcelona jest już w półfinale. W jego opinii "to najlepszy moment sezonu, a te spotkania są decydujące".
"Każdy z ewentualnych przeciwników Barçy musi być przygotowany, bo Blaugrana nie zamierza ponieść porażki w żadnych rozgrywkach, w których uczestniczy", ostrzegł Dani.
Przegrana Liverpoolu z Chelsea (1:3) nie była dla Alvesa żadnym zaskoczeniem, gdyż jak sam powiedział "te rozgrywki są skomplikowane".
"Nigdy nie jest łatwo, a już szczególnie kiedy jesteś na tym etapie rozgrywek. Piłkarze, którzy chcą awansować, muszą dać z siebie wszystko, a ponadto muszą być w doskonałej dyspozycji", wyjaśnił defensor Dumy Katalonii.
Dani Alves wziął wczoraj udział w turnieju International Day MIC'09, piłkarskiej imprezie, która rozgrywana jest w Sant Feliu de Guixols (Girona). W turnieju tym zagrało 156 drużyn z 29 krajów.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)