Klinsmann i Lahm nie wierzą w awans

Rozwad

14 kwietnia 2009, 17:54

22 komentarze
Trener Bayernu Monachium, Jurgen Klinsmann oraz powracający do składu Philipp Lahm uważają, że awans do półfinału po wyraźnej porażce w pierwszym meczu (0:4) jest "niemożliwy". Obiecują jednak, że zrobią wszystko, by wygrać dzisiejszy mecz.

Monachijczycy zdają sobie sprawę, że do awansu potrzebują zwycięstwa pięcioma bramkami. Na konferencji prasowej Klinsmann i Lahm mówili jednym głosem, że odrobienie strat jest "niemożliwe".

"Musimy być realistami. Barcelona to najlepsza drużyna w Europie i na Camp Nou dała nam lekcję futbolu. To była bardzo bolesna porażka dla nas, jak i dla kibiców. Jedyne, co możemy teraz zrobić dla naszych fanów, to zwyciężyć w rewanżu", powiedział trener Bayernu.

Klinsmann wszystkim zgromadzonym na konferencji prasowej wyliczył nieobecności w składzie podczas meczu w Barcelonie. Mówił także, że wielu zawodników musiało grać na nie swoich pozycjach. "Nie byliśmy wystarczająco agresywni, przez co zawodnicy Barçy mieli wiele swobody", zauważył.

Niemiecki trener powiedział również, że mimo czterech puszczonych goli na Camp Nou, dziś w bramce ponownie stanie Butt, a nieobecni z powodu kontuzji Lucio i Lahm pojawią się na placu gry.

Powracający do składu po kontuzji Philipp Lahm poparł swojego trener i potwierdził jego słowa mówiąc: "Odrobienie strat jest niemal niemożliwe". Reprezentant Niemiec dodał również, że w dzisiejszym meczu jego drużyna da z siebie wszystko i zrobi dużo, by wygrać mecz, bo z Ligą Mistrzów chce pożegnać się z honorem.

Powrót dla Lahma może nie być łatwy, bo najprawdopodobniej zagra naprzeciwko Leo Messiemu. "Musimy go zatrzymać. Cieszę się, że zagramy z najlepszą drużyną na kontynencie. Musimy dostosować się do ich poziomu", powiedział.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze