Za kulisami: DJ Piqué powraca
Dzięki Gerardowi Piqué, który znów bawił się w didżeja, nikt nie nudził się w czasie powrotnej podróży do Barcelony. Choć pierwsze podejście było nieudane, środkowemu obrońcy udało się w końcu przekonać załogę do przekazania mu mikrofonu.
DJ Piqué uruchomił swojego iPoda i w samolocie zabrzmiały między innymi dźwięki muzyki dance oraz popularny utwór zespołu Ska-P, 'El vals del obrero'. Niektórzy zawodnicy, jak Abidal, Keita i Henry, świetnie się bawili. Uśmiech nie znikał z twarzy Bojana.
Zamieszanie spowodowane przez Piqué sprawiło, że nawet pilot wychylił się ze swojej kabiny, by zobaczyć, co się dzieje. Kiedy nadszedł czas lądowania, stewardesy zakończyły show Gerarda.
Gerard bawił się już w didżeja w trakcie powrotu zespołu z Almerii.
[źródło: Marca/foto: Sport]
DJ Piqué uruchomił swojego iPoda i w samolocie zabrzmiały między innymi dźwięki muzyki dance oraz popularny utwór zespołu Ska-P, 'El vals del obrero'. Niektórzy zawodnicy, jak Abidal, Keita i Henry, świetnie się bawili. Uśmiech nie znikał z twarzy Bojana.
Zamieszanie spowodowane przez Piqué sprawiło, że nawet pilot wychylił się ze swojej kabiny, by zobaczyć, co się dzieje. Kiedy nadszedł czas lądowania, stewardesy zakończyły show Gerarda.
Gerard bawił się już w didżeja w trakcie powrotu zespołu z Almerii.
[źródło: Marca/foto: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)