Oceny piłkarzy za mecz z Sevillą

Masq,Rozwad

23 kwietnia 2009, 21:17

61 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy (wyjściowa nota to 5!). Pod wpływem rzeczowych argumentów przedstawionych w komentarzach, noty poszczególnych graczy mogą ulec zmianie.

Valdés - 6 Miał tylko dwie, ale pewne interwencje z czego nieco groźniejszy wydawał się strzał Kanoute w 73. minucie spotkania. Cały mecz bez zarzutów, często wykorzystywany przez kolegów z obrony do rozgrywania piłki na tyłach.

Abidal - 6 Na początku spotkania za bardzo dopuszczał Capelowi czego efektem były groźne dośrodkowania. Potem szło mu już tylko lepiej, oprócz pewnej gry na tyłach udzielał się w ataku współpracując często z Henrym. Mecz zakończył na pozycji środkowego obrońcy gdzie również pewnie 'zgarniał' posyłane w pole karne nieliczne piłki piłkarzy Sevilli.

Pique - 6 Na przestrzeni całego meczu solidnie wywiązywał się ze swoich obowiązków. Na drugą połowę spotkania wyszedł nieco zdekoncentrowany, co spowodowało jego dwie proste straty. Nieźle wyprowadzał piłkę z własnej połowy. Jednak bez fajerwerków.

Márquez - 8 Imponujący. Wygrywał każdy pojedynek główkowy. Bezsprzecznie najlepszy obrońca w tym meczu. Nie do przejścia. W ofensywie także był aktywny, kiedy oddał kapitalny strzał z dystansu, który musnął poprzeczkę bramki Javiego Varasa. Popełnił jeden błąd dopuszczając do niegroźnego w efekcie strzału Kone.

Alves - 6 W obronie go prawie nie widzieliśmy, dwa razy puścił Navasa i zarobił przy jednej z tych akcji żółtą kartkę. Szalał za to z przodu, gdzie udało mu się oddać groźny strzał z dystansu. Uderzył równie groźnie jednak minimalnie niecelnie z wolnego. Dobrze czytał grę, jednak jego dośrodkowania nie były już tak dopracowane jak zwykle miało to miejsce. Zagrożeniem okazały się 2 z nich: jedno, minimalnie uderzone obok prawego sklepienia bramki, drugie zaś to niezwykle mocno podkręcona futbolówka, która zdołała dotrzeć do zamykającego akcję Titiego.

Keita - 7 Wymuszał faule, oddał groźny strzał z dystansu. Często wychodził do piłki odciążając kolegów, miał masę przechwytów, był jednym z bardziej aktywnych zawodników na boisku. Grał bez kompleksów, przepychał się w polu karnym walcząc o każdą piłkę.

Yaya Toure - 6 Miał najmniej odbiorów w środku pola z całej trójki rozgrywających. Na początku meczu zanotował dwie karygodne straty w obrębie własnego pola karnego. Za to brylował świetnym przeglądem pola i dobrym operowaniem futbolówki. Dryblował, niekiedy ośmieszał rywali.

Xavi - 8 Kolejny świetny mecz Generała. Dowodził w środkowej strefie boiska. Dobrze rozgrywał piłkę. Zanotował kilka strat, ale nadrabiał to ogromną liczbą przechwytów. Zdobył piękną bramkę i miał duży udział przy bramce Eto'o, kiedy świetnie zagrał "z klepki" do Iniesty.

Iniesta - 10 "Mes que un Jugador". Jeden z lepszych jak nie najlepszy mecz w karierze Andresa. Cztery bramki to praktycznie jego zasługa - wypracowane w 60 minut, co daje 1 bramkę na kwadrans gry. Najpierw otworzył wynik spotkania pokonując technicznym strzałem bramkarza gości, by później dwukrotnie asystować - do Eto'o i Xaviego oraz obsłużyć Titiego podaniem, które Francuz również pewnie wykończył zamieniając na bramkę. Od niego wszystko się zaczęło i na nim skończyło. Jego rajd piłkarze Sevilli powstrzymali faulem tuż przed polem karnym. Stworzył znakomite akcje Alvesowi i Pique jednak nie zdołali oni wykorzystać prezentu jakim obdarzyła ich popularna 'Blada Twarz'. Klasowy występ, możemy być dumni mając takich piłkarzy jak Andres.

Eto'o - 6 Strzelił co prawda bramkę po podaniu Iniesty jednak była to swego rodzaju formalność (i tak niepewnie dopełniona). Zmarnował "setkę" po podaniu Henry'ego z lewej strony. Raz wykorzystał nieporozumienie w obronie przeciwnika wychodząc "sam na sam". Minął bramkarza po czym miał przed bramką jedynie obrońcę Sevilli - Escude i... uderzył wprost w niego. Cieszy jednak kolejna bramka na koncie Kameruńczyka.

Henry - 7 Francuz zagrał katastrofalną pierwszą połowę, gdzie prawie każdy jego kontakt z piłką kończył się niecelnym strzałem, bądź stratą. Za to druga część gry to był prawdziwy popis Henry'ego. Był najlepszy na boisku. Zdobył bramkę, przeprowadził cudowną akcję, po której wyłożył piłkę "jak na tacy" Samuelowi Eto'o, który ostatecznie nie zdołał zdobyć bramki. Często schodził do środka i dobrymi podaniami "uruchamiał" Abidala. Chcielibyśmy częściej oglądać Francuza tego z drugiej połowy. Świetnie utrzymywał się przy piłce, rywale uciekali się do fauli, by powstrzymać Francuza.

REZERWOWI:

Hleb - 5 Zagubiony. Widać, że nie czuje się komfortowo na boisku. Nie można odebrać mu zaangażowania. Starał się, ale z jego akcji nie wiele wynikało. Spowalniał grę i dryblował "w miejscu". Miał jedną świetną sytuację, po której powinien zdobyć bramkę, jednak przestrzelił. Uważny obserwator dostrzeże, że czynnikiem podcinającym skrzydła Alexowi jest stres.

Bojan - 5 Zdołał oddać jeden niecelny strzał, dużo dryblował, ale nic z pożytkiem dla zespołu z tego nie wychodziło. Bił dośrodkowania, raz próbował dwójkowej akcji z Eto'o jednak bez powodzenia.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (61)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze