Guardiola: Uświadomili sobie, że są ludzie, którzy dają nam punkty
Na przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola stanął w obronie swojego zespołu, po tym jak w ostatnich dniach środowisko madridismo starało się umniejszać osiągnięcia piłkarzy Barçy. "Wreszcie zdali sobie sprawę z tego, że są ludzie, którzy rozdają nam punkty, którzy zorganizowali sezon przeciwko Madrytowi. Spóźnili się, ale ostatecznie uświadomili to sobie. Gratulacje", powiedział ironicznie.
Trener z Santpedor zdaje sobie jednak sprawę z faktu, iż jest to swoista gra i takie postępowanie mediów "nie jest brakiem szacunku, a po prostu biznesem. Muszą sprzedawać swoje gazety. Nie mamy nad tym kontroli, do tego typu rzeczy musimy podchodzić spokojnie".
Guardiola odniósł się do wypowiedzi Juande Ramosa, który stwierdził, iż Real Madryt posiada większego ducha rywalizacji niż Barca: "W sporcie jest tak, że zawsze trzeba wygrywać. Opinie płynące z Madrytu są w porządku, ale on nie zna naszej drużyny czy naszych piłkarzy. Real posiada wielkiego ducha rywalizacji, ale nie wie jak to wygląda u nas".
"Nie wiem jak wygląda praca w szatni w Madrycie. Nie mieszkam tam. Nie wiem czy rywalizują lepiej od nas, czy nie, bo tam nie przebywam. Oni to wiedzą, ja nie. To historyczny klub, który zasługuje na mój szacunek. Wszystkie zespoły, z Primera, Segunda czy Tercera mają pewne normy, ale nie mogę ocenić przyczyn i skutków zachowania Pepe", kontynuował.
Guardiola docenił zalety jakie posiada najgroźniejszy rywal do mistrzowskiego tytułu: "Skoro zdobyli tyle punktów, to znaczy, że należycie wykonują swoją pracę. Mają dobrą obronę i bardzo dobrze kontratakują. To jest Real, klub posiadający najwyższy budżet w piłkarskim świecie".
"Madryt zrobił wiele, aby zostać mistrzem. Jeśli by tak nie było, mając teraz 81 punktów my mielibyśmy już tytuł. Jeśli byłbym na miejscu ich trenera, twierdziłbym, że mogą wygrać ligę. Ale my będziemy walczyć. Trzecia drużyna w tabeli już nas nie dogoni. Dlatego sobotni mecz z Valencią wiele dla nas znaczy", dodał.
[źródło: Sport]
Trener z Santpedor zdaje sobie jednak sprawę z faktu, iż jest to swoista gra i takie postępowanie mediów "nie jest brakiem szacunku, a po prostu biznesem. Muszą sprzedawać swoje gazety. Nie mamy nad tym kontroli, do tego typu rzeczy musimy podchodzić spokojnie".
Guardiola odniósł się do wypowiedzi Juande Ramosa, który stwierdził, iż Real Madryt posiada większego ducha rywalizacji niż Barca: "W sporcie jest tak, że zawsze trzeba wygrywać. Opinie płynące z Madrytu są w porządku, ale on nie zna naszej drużyny czy naszych piłkarzy. Real posiada wielkiego ducha rywalizacji, ale nie wie jak to wygląda u nas".
"Nie wiem jak wygląda praca w szatni w Madrycie. Nie mieszkam tam. Nie wiem czy rywalizują lepiej od nas, czy nie, bo tam nie przebywam. Oni to wiedzą, ja nie. To historyczny klub, który zasługuje na mój szacunek. Wszystkie zespoły, z Primera, Segunda czy Tercera mają pewne normy, ale nie mogę ocenić przyczyn i skutków zachowania Pepe", kontynuował.
Guardiola docenił zalety jakie posiada najgroźniejszy rywal do mistrzowskiego tytułu: "Skoro zdobyli tyle punktów, to znaczy, że należycie wykonują swoją pracę. Mają dobrą obronę i bardzo dobrze kontratakują. To jest Real, klub posiadający najwyższy budżet w piłkarskim świecie".
"Madryt zrobił wiele, aby zostać mistrzem. Jeśli by tak nie było, mając teraz 81 punktów my mielibyśmy już tytuł. Jeśli byłbym na miejscu ich trenera, twierdziłbym, że mogą wygrać ligę. Ale my będziemy walczyć. Trzecia drużyna w tabeli już nas nie dogoni. Dlatego sobotni mecz z Valencią wiele dla nas znaczy", dodał.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)