Kolejny remis; Barça Atletic - Orihuela CF 1:1
Podopieczni Luisa Enrique po raz piąty z rządu nie zdołali wywalczyć kompletu punktów. W ostatni weekend, FC Barcelona Atletic zremisowała 1-1 z zespołem Orihuela CF.
Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, kiedy to po groźnej akcji bardzo dobrze interweniował bramkarz Blaugrana - Oier. Dopiero po tej akcji, Barça zaczęła nabierać tempa i dwa razy dobrą sytuację miał Pedro. Niestety pierwszy strzał trafił w słupek, a za drugim razem górą był Ricardo. Po tych dwóch sytuacjach, Barcelona grała płynniej i kontrolowała przebieg spotkania. Pomimo tego, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Wspaniała bramka
Początek drugiej połowy był wyrównany, ale w 55 minucie spotkania wynik otworzył Goran Marić. Strzałem z rzutu wolnego, zza pola karnego Serb nie dał żadnych szans bramkarzowi rywali.
Niestety, Barça nie cieszyła się zbyt długo z prowadzenia, gdyż minutę później sędzia podyktował jedenastkę dla Orihueli. Co gorsza, Rueda, który sfaulował w polu karnym Cirio, otrzymał czerwoną kartkę. Niestety, Oier nie dał rady obronić jedenastki.
Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte, sędzia podyktował drugi rzut karny dla graczy gospodarzy, trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Na szczęście dla Barçy, Ivan Espada przestrzelił.
Pięć remisów z rzędu
Wczorajszy pojedynek z Orihuelą był piątym remisem z rzędu podopiecznych Luisa Enrique. Ostatni raz wygrali z Terrasą 3-0, na własnym boisku.
Orihuela CF:
Ricardo, Benja, Iker, Pereira (Andrés, 79"), Futre (Marcos, 69"), Ivan Espades, Juanjo Martínez, Cirio, Navarro, Santi Villa, Juanma.
FC Barcelona:
Oier, Córcoles, Botía (Joni, 72"), Thiago, Fontàs, Xavi Torres, Rueda, Longás (Rayos 72"), Maric (Benja, 58"), Abraham, Pedro.
Bramki:
0-1: Goran Marić 55''
1-1: Ivan Espada 57''(k)
[źródło: FCBarcelona.cat]
Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, kiedy to po groźnej akcji bardzo dobrze interweniował bramkarz Blaugrana - Oier. Dopiero po tej akcji, Barça zaczęła nabierać tempa i dwa razy dobrą sytuację miał Pedro. Niestety pierwszy strzał trafił w słupek, a za drugim razem górą był Ricardo. Po tych dwóch sytuacjach, Barcelona grała płynniej i kontrolowała przebieg spotkania. Pomimo tego, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Wspaniała bramka
Początek drugiej połowy był wyrównany, ale w 55 minucie spotkania wynik otworzył Goran Marić. Strzałem z rzutu wolnego, zza pola karnego Serb nie dał żadnych szans bramkarzowi rywali.
Niestety, Barça nie cieszyła się zbyt długo z prowadzenia, gdyż minutę później sędzia podyktował jedenastkę dla Orihueli. Co gorsza, Rueda, który sfaulował w polu karnym Cirio, otrzymał czerwoną kartkę. Niestety, Oier nie dał rady obronić jedenastki.
Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte, sędzia podyktował drugi rzut karny dla graczy gospodarzy, trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Na szczęście dla Barçy, Ivan Espada przestrzelił.
Pięć remisów z rzędu
Wczorajszy pojedynek z Orihuelą był piątym remisem z rzędu podopiecznych Luisa Enrique. Ostatni raz wygrali z Terrasą 3-0, na własnym boisku.
Orihuela CF:
Ricardo, Benja, Iker, Pereira (Andrés, 79"), Futre (Marcos, 69"), Ivan Espades, Juanjo Martínez, Cirio, Navarro, Santi Villa, Juanma.
FC Barcelona:
Oier, Córcoles, Botía (Joni, 72"), Thiago, Fontàs, Xavi Torres, Rueda, Longás (Rayos 72"), Maric (Benja, 58"), Abraham, Pedro.
Bramki:
0-1: Goran Marić 55''
1-1: Ivan Espada 57''(k)
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)