Bojan: Na Bernabeu bez kompleksów
Bojan Krkic stwierdził dziś, że pomimo dwóch remisów (2:2 z Valencią i 0:0 z Chelsea) jego zespół zagra "bez kompleksów" na Santiago Bernabeu. Gran Derbi, na którym jednak prawdopodobnie nie zobaczymy młodej gwiazdy w wyjściowym składzie, czeka nas już w najbliższą sobotę.
"Gramy co trzy dni, ponieważ walczymy w trzech rodzajach rozgrywek. Zasłużyliśmy na szacunek i udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie wygrywać" - mówił Bojan - "Do Madrytu pojedziemy zagrać dobry mecz. Wiemy, że Real może zwyciężyć, lecz będziemy chcieli zrobić wszystko tak jak czyniliśmy to do tej pory. Ostrożnie, ale wiedząc, iż stać nas na satysfakcjonujący rezultat."
Bojan zaznaczył, że cokolwiek wydarzy się na Bernabeu, Barça i tak pozostanie liderem. Piłkarz ma również nadzieję na wsparcie kibiców w tych trudnych chwilach. "Chciałbym, żeby ludzie nie przestali wierzyć w ten zespół. Myślę, że można na nim polegać" - powiedział Krkic.
Niedoszły bohater wczorajszej nocy, zapytany o zmarnowaną sytuację, stwierdził, że w takich chwilach nie czuje się nic prócz rezygnacji. "Trochę żal, ale nic nie można już zrobić. Chcę tylko myśleć o następnej okazji, wtedy trafię do bramki" - zapewniał Bojan.
Krkic ubolewał nad defensywnym stylem Chelsea. "Jeśli szybko zdobędzie się bramkę, gra staje się bardziej otwarta". Napastnik poświęcił też kilka słów arbitrowi. "Nie sądzę, aby robił pewne rzeczy w złej wierze. Lecz, jeśli my robimy wszystko poprawnie, nie musimy polegać na sędziach".
Cała drużyna jest bardzo zasmucona kontuzją Rafy Márqueza: "Szkoda, bo to niezwykle ważny zawodnik, ale musimy ufać tym zawodnikom, których mamy" - mówił Bojan.
[źródło: Sport]
"Gramy co trzy dni, ponieważ walczymy w trzech rodzajach rozgrywek. Zasłużyliśmy na szacunek i udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie wygrywać" - mówił Bojan - "Do Madrytu pojedziemy zagrać dobry mecz. Wiemy, że Real może zwyciężyć, lecz będziemy chcieli zrobić wszystko tak jak czyniliśmy to do tej pory. Ostrożnie, ale wiedząc, iż stać nas na satysfakcjonujący rezultat."
Bojan zaznaczył, że cokolwiek wydarzy się na Bernabeu, Barça i tak pozostanie liderem. Piłkarz ma również nadzieję na wsparcie kibiców w tych trudnych chwilach. "Chciałbym, żeby ludzie nie przestali wierzyć w ten zespół. Myślę, że można na nim polegać" - powiedział Krkic.
Niedoszły bohater wczorajszej nocy, zapytany o zmarnowaną sytuację, stwierdził, że w takich chwilach nie czuje się nic prócz rezygnacji. "Trochę żal, ale nic nie można już zrobić. Chcę tylko myśleć o następnej okazji, wtedy trafię do bramki" - zapewniał Bojan.
Krkic ubolewał nad defensywnym stylem Chelsea. "Jeśli szybko zdobędzie się bramkę, gra staje się bardziej otwarta". Napastnik poświęcił też kilka słów arbitrowi. "Nie sądzę, aby robił pewne rzeczy w złej wierze. Lecz, jeśli my robimy wszystko poprawnie, nie musimy polegać na sędziach".
Cała drużyna jest bardzo zasmucona kontuzją Rafy Márqueza: "Szkoda, bo to niezwykle ważny zawodnik, ale musimy ufać tym zawodnikom, których mamy" - mówił Bojan.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)