Ronaldo: Real wygra 2:0 po bramkach Raula i Ramosa
Kilka miesiący temu wydawało się, że już przestał istnieć dla piłkarskiego świata. Ronaldo wrócił jednak w światła kamer i fleszy w najlepszym możliwym stylu, strzelając 9 bramek w 11 występach dla Corinthians. Mimo ogólnej niechęci do udzielania wywiadów, zdecydował się powiedzieć kilka słów przed tegorocznym El Clásico.
Na dobę przed wielkim pojedynkiem były bohater ośmiu starć gigantów La Liga zdecydował się powiedzieć kilka słów dziennikarzom madryckiego Asa. Ronaldo Luís Nazário de Lima jest jednym z niewielu zawodników w historii, którzy przywdziali trykoty obu Wielkich hiszpańskiej ligi. Dwukrotnie wystąpił w Gran Derbi w bordowo-granatowych barwach, notując jedno trafienie oraz zaliczył sześć występów po drugiej stronie barykady. W meczach przeciwko swojemu byłemu pracodawcy zdobył cztery bramki, dwie na Bernabeu oraz dwie na Camp Nou. Zwłaszcza trefienie z sezonu 2003/04 było ważne, gdyż przełamało 20-letnią passę bez zwycięstw Realu na "terytorium wroga"(1:2).
Jak pisze dziennikarz Asa: "Z tonu głosu zawodnika można było wywnioskować, że jest szczęśliwy, że nie jest kontuzjowany. Był miły, dowcipny, pełen witalności". Odnośnie Gran Derbi Brazylijczyk powiedział: "Barcelona to wielki zespół, który wciąż walczy na wszystkich frontach. W tradycji Realu Madryt leży jednak walka, więc myślę że będą walczyć do ostatniej minuty. Na tym właśnie się opieram mówiąc, że Real zwycięży. Ważny również jest inny aspekt: mecz odbędzie się na Bernabéu. Jest to stadion, który wywiera olbrzymią presję na rywalach, zwłaszcza z Barcelony. Atmosfera będzie świetna".
Ronaldo wykazał się niezwykłą precyzją po pytaniu o przewidywany wynik: "Real zwycięży 2:0, po bramkach Raula oraz Sergio Ramosa, który strzeli głową po rzucie rożnym".
Zapytany czy ma zamiar oglądać pojedynek odwiecznych rywali bez wahania odparł: "Oczywiście, że będę oglądał mecz z Brazylii. Moje serce jest za Realem Madryt, tak samo jak mojego syna. Zarówno ja, jak i obaj moi synowie będziemy kibicować Realowi jutro oraz w finalnym zwycięstwie w La Liga".
[źródło: As]
Na dobę przed wielkim pojedynkiem były bohater ośmiu starć gigantów La Liga zdecydował się powiedzieć kilka słów dziennikarzom madryckiego Asa. Ronaldo Luís Nazário de Lima jest jednym z niewielu zawodników w historii, którzy przywdziali trykoty obu Wielkich hiszpańskiej ligi. Dwukrotnie wystąpił w Gran Derbi w bordowo-granatowych barwach, notując jedno trafienie oraz zaliczył sześć występów po drugiej stronie barykady. W meczach przeciwko swojemu byłemu pracodawcy zdobył cztery bramki, dwie na Bernabeu oraz dwie na Camp Nou. Zwłaszcza trefienie z sezonu 2003/04 było ważne, gdyż przełamało 20-letnią passę bez zwycięstw Realu na "terytorium wroga"(1:2).
Jak pisze dziennikarz Asa: "Z tonu głosu zawodnika można było wywnioskować, że jest szczęśliwy, że nie jest kontuzjowany. Był miły, dowcipny, pełen witalności". Odnośnie Gran Derbi Brazylijczyk powiedział: "Barcelona to wielki zespół, który wciąż walczy na wszystkich frontach. W tradycji Realu Madryt leży jednak walka, więc myślę że będą walczyć do ostatniej minuty. Na tym właśnie się opieram mówiąc, że Real zwycięży. Ważny również jest inny aspekt: mecz odbędzie się na Bernabéu. Jest to stadion, który wywiera olbrzymią presję na rywalach, zwłaszcza z Barcelony. Atmosfera będzie świetna".
Ronaldo wykazał się niezwykłą precyzją po pytaniu o przewidywany wynik: "Real zwycięży 2:0, po bramkach Raula oraz Sergio Ramosa, który strzeli głową po rzucie rożnym".
Zapytany czy ma zamiar oglądać pojedynek odwiecznych rywali bez wahania odparł: "Oczywiście, że będę oglądał mecz z Brazylii. Moje serce jest za Realem Madryt, tak samo jak mojego syna. Zarówno ja, jak i obaj moi synowie będziemy kibicować Realowi jutro oraz w finalnym zwycięstwie w La Liga".
[źródło: As]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (37)