Przywitanie na lotnisku
Drużyna FC Barcelony została przywitana na lotnisku jak bohaterowie. Mimo późnej godziny, kibice Barçy licznie stawili się na El Prat, gdzie wylądował samolot z piłkarzami. Mimo tumultu, z tłumu można było wychwycić częste "campeones, campeones".
Sam lot ponownie został ożywiony przez DJ Gerarda Piqué. W samolocie można było usłyszeć hymn Barçy oraz pieśni Lluis Llach i Madonny. Jednak głównym przebojem był utwór grupy Queen pt. "We are the champions". Zawodnicy i cały sztab głośno śpiewali i się bawili.
Po wylądowaniu, ekipa Barcelony przesiadła się z pokładu samolotu do autokaru. Przejazd był znacznie utrudniony przez zgromadzonych wokół pojazdu fanów. Zawodnicy świetnie bawili się razem z kibicami. Z tłumu można było usłyszeć częste "eo, eo, eo, esto es un chorreo" oraz "campeones, campeones, campeones".
[źródło: Sport]
Sam lot ponownie został ożywiony przez DJ Gerarda Piqué. W samolocie można było usłyszeć hymn Barçy oraz pieśni Lluis Llach i Madonny. Jednak głównym przebojem był utwór grupy Queen pt. "We are the champions". Zawodnicy i cały sztab głośno śpiewali i się bawili.
Po wylądowaniu, ekipa Barcelony przesiadła się z pokładu samolotu do autokaru. Przejazd był znacznie utrudniony przez zgromadzonych wokół pojazdu fanów. Zawodnicy świetnie bawili się razem z kibicami. Z tłumu można było usłyszeć częste "eo, eo, eo, esto es un chorreo" oraz "campeones, campeones, campeones".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (34)