Henry może nie zagrać w Rzymie
Thierry Henry na pewno nie zagra w środowym finale Pucharu Króla z Athletic Bilbao. Wszyscy kibice Barçy myśleli, że to ostatnie spotkanie, w którym Francuz będzie nieobecny.
Dyskomfort kolana okazał się jednak bardziej poważny, niż przypuszczano. Po wnikliwych badaniach, lekarze oszacowali, że rozbrat Henry'ego z futbolem będzie trwał około dwóch tygodni. Data powrotu Francuza do zdrowia pokrywa się datą meczu finałowego Ligi Mistrzów.
Przy odrobinie szczęścia Henry będzie mógł wystąpić w Rzymie. Jednak do meczu przystąpi zaledwie po kilku treningach w pełnym obciążeniu. Czy będzie w stanie rozegrać zawody na miarę finału Ligi Mistrzów?
Oficjalna strona klubu, fcbarcelona.cat potwierdziła doniesienia katalońskiego Sportu. Według oficjalnego oświadczenia Henry w meczu z Realem Madryt doznał urazu wiązadeł krzyżowych w prawym kolanie, przez co Francuz nie mógł wystąpić na Stamford Bridge i z pewnością nie zagra w finale Pucharu Króla oraz trzech potyczkach ligowych z Villarrealem, Mallorcą i Osasuną.
Lekarze będą musili wspiąc się na szyt swoich możliwości, by postawić Henry'ego na nogi na mecz z Manchesterem United.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
Dyskomfort kolana okazał się jednak bardziej poważny, niż przypuszczano. Po wnikliwych badaniach, lekarze oszacowali, że rozbrat Henry'ego z futbolem będzie trwał około dwóch tygodni. Data powrotu Francuza do zdrowia pokrywa się datą meczu finałowego Ligi Mistrzów.
Przy odrobinie szczęścia Henry będzie mógł wystąpić w Rzymie. Jednak do meczu przystąpi zaledwie po kilku treningach w pełnym obciążeniu. Czy będzie w stanie rozegrać zawody na miarę finału Ligi Mistrzów?
Oficjalna strona klubu, fcbarcelona.cat potwierdziła doniesienia katalońskiego Sportu. Według oficjalnego oświadczenia Henry w meczu z Realem Madryt doznał urazu wiązadeł krzyżowych w prawym kolanie, przez co Francuz nie mógł wystąpić na Stamford Bridge i z pewnością nie zagra w finale Pucharu Króla oraz trzech potyczkach ligowych z Villarrealem, Mallorcą i Osasuną.
Lekarze będą musili wspiąc się na szyt swoich możliwości, by postawić Henry'ego na nogi na mecz z Manchesterem United.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (60)