Rekord bramek pobity, 103 gole Barçy

Kuba

11 maja 2009, 09:31

17 komentarzy
Zespół Pepa Guardioli nie mógł świętować mistrzostwa Hiszpanii już w niedzielę, ale zdołał pobić kolejny rekord w tym sezonie. Trzy gole zdobyte przeciwko Villarreal pozwoliły poprawić najlepsze klubowe osiągnięcie pod względem strzelonych goli w lidze. Dotychczasowe należało do drużyny prowadzonej przez Bobby'ego Robsona, która w sezonie 1996/97 zdołała 102-krotnie wpakować piłkę do siatki rywala. Wówczas tytuł Pichichi wywalczył Ronaldo gromadząc 34 bramki.

Do niedzielnego meczu na Camp Nou drużyna dowodzona przez Guardiolę podchodziła mając na swoim koncie 100 goli i chcąc już dzisiaj zapewnić sobie mistrzowski tytuł, 19. w historii katalońskiego klubu. Gole Keity, Eto'o i Alvesa sprawiły, że Duma Katalonii prowadziła 3-1 i wydawało się, że takim rezultatem zakończy się to spotkanie. Tak się jednak nie stało, ale na osłodę granatowo-bordowa ekipa Pepa pobiła kolejny rekord, gol Daniego Alvesa był 103. bramką Barçy w tym sezonie ligowym.

Podczas meczu z Villarreal, niesamowicie sprawę skomplikowało usunięcie z boiska Erica Abidala. Gracze Żółtej Łodzi Podwodnej nabrali wiatru w żagle i starali się doprowadzić do wyniku, który spowoduje podział punktów. Udało się im to rzutem na taśmę, w ostatnich minutach doliczonego czasu gry.

Wczoraj nie dane było kibicom, jak i piłkarzom, świętować tytuł. Jednak na chwilę obecną Barça potrzebuje już tylko remisu w trzech pozostałych spotkaniach, aby zapewnić sobie tytuł mistrzowski.

Do rozegrania w lidze BBVA zostały trzy spotkania i prawdopodobnie Duma Katalonii poprawi swój dorobek bramkowy znacząco. Przed Barçą mecz na Ono Estadi z Mallorcą, na Camp Nou z Osasuną oraz wyjazd na El Riazor na konfrontację z Deportivo. Warto odnotować, że ligowy rekord strzelonych bramek wynosi 107 goli. Został ustanowiony przez Real Madryt w sezonie 1989/90.

Trzy mecze, podczas każdego z nich Barça będzie mogła zapewnić sobie triumf w rozgrywkach ligowych. Warunek jest jeden: nie przegrać. To udogodnienie, na które zasługuje drużyna dominująca na przestrzeni całego sezonu znacząco.

Jednak teraz nie pora na ligę. W środę FC Barcelona zagra w finale Pucharu Króla, gdzie Guardiola nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Henry'ego i Iniesty. Z powodu czerwonej kartki w potyczce z Villarreal, nie zagra także Abidal.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze