Yaya Touré: Ten rok należy do Barçy

Rozwad

16 maja 2009, 11:21

12 komentarzy
Na tym etapie sezonu, Barcelona zdobyła już Puchar Króla, mistrzostwo kraju jest na wyciągnięcie ręki, a pod koniec maja rozegra finał Ligi Mistrzów w Rzymie. Yaya Toure uważa, że "ten rok należy do Barçy".

Yaya Toure był wyraźnie zachwycony faktem zdobycia Copa del Rey. Cieszy go nie tylko wynik, ale także styl w jakim zwyciężyli. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej jest bardzo ambitny i ma nadzieję na zdobycie historycznej, potrójnej korony. "Ten rok należy do Barçy. Gramy bardzo dobrze i chcemy zdobyć wszystkie, trzy trofea. Jednak wiemy, że to nie będzie łatwe zadanie. Ja pragnę trzech tytułów, to byłoby fantastyczne. Jest końcówka sezonu i musimy wykrzesać z siebie resztki siły", powiedział.

Bramka, której nikt nie zapomni

Yaya Touré w 31. minucie spotkania finałowego zdobył bramkę, która w wielkiej mierze przyczyniła się do wysokiej wygranej 4-1. "Bramka, którą zdobyłem z Bilbao była jedną z najważniejszych w moim życiu, ponieważ to była końcówka pierwszej połowy, a tym trafieniem wlałem nadzieję do serc kolegów. To było bardzo ważne dla nas i dla kibiców. Fiesta była niesamowita", wyznał.

Środkowy obrońca

Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej uważa, że gra w środku defensywy jest "dziwna i trudna, ale najważniejsze jest to, iż mogę pomóc zespołowi, gdyż mamy problemy z obsadzeniem tej pozycji".

Yaya Touré powiedział, że odnaleźć się w nowej sytuacji bardzo mu pomagają Puyol i Piqué i apeluje o dalszą zachętę i wsparcie.

Dobry odpoczynek

W tym tygodniu Barcelona może zostać Mistrzem Hiszpanii. Należy postawić ostatni krok i pozbawić rywali nawet matematycznych szans na tytuł. W sobotę gra Real Madryt z Villarreal na El Madrigal. W przypadku straty jakiegokolwiek punktu przez podopiecznych Juande Ramosa, niezależnie do wyniku niedzielnego meczu z Mallorcą, Barça zostanie mistrzem kraju.

"Według mnie korzystniej by było wygrać ligę już w sobotę przed meczem z Mallorcą. To idealna sytuacja dla nas, ponieważ mielibyśmy możliwość dłuższego odpoczynku przed spotkaniem z Manchesterem United. To w tym momencie dla nas najważniejsza gra i musimy przed nią regenerować siły tak długo, jak jest to tylko możliwe", powiedział.

Rzym - finał, którego każdy pragnął

Yaya Touré odniósł się także do rzymskiego finału, który odbędzie się 27. maja. "Manchester ma bardzo silny zespół. Anglicy są silni fizycznie i potrafią świetnie grać z przodu jak i z tyłu. To jest finał, którego wszyscy pragnęli", powiedział.

Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej został spytany o to, czy podobnie jak w meczu z Chelsea wystąpi w środku obrony. "Gdybym ponownie zagrał w środku defensywy to byłby to dla mnie wielki zaszczyt. Nie jest łatwo grać w Barcelonie, ponieważ tu wszyscy zawodnicy mają ogromne umiejętności. Na boisku występuje jednak jedenastu zawodników i dla mnie ważne jest, bym w finale był jednym z nich. Nieważne na jakiej pozycji", powiedział.

Przeprosiny dla kibiców Athletic

Przed rozpoczęciem konferencji prasowej, Yaya Touré odłożył wszystkie pytania na bok i powiedział: "Zanim zaczniemy chciałem przeprosić wszystkich fanów Athletic, ponieważ wykonałem gest, którego wykonać nie powinienem. Nie chciałem w jakikolwiek sposób im zaszkodzić czy ich obrazić. Zdecydowanie poniosły mnie emocje. Bardzo ich szanuję. Cała impreza była doskonała. Dla mnie ten dzień także był wspaniały, dlatego nie chcę, by ktoś zapamiętał całe widowisko z tego gestu. Pragnę wszystkich przeprosić."

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze