Piqué: Nie sądzę, że kogoś uraziłem
Środkowy obrońca Barcelony, Gerard Piqué, odniósł się do krytyki, która spotkała go po świętowaniu przez zespół podwójnej korony na Camp Nou, po meczu z Osasuną.
"Myślę, że nikogo nie zraniłem, po prostu świętowałem wespół z całą drużyną, na Camp Nou nie było żadnego madridisty", powiedział na konferencji prasowej gracz Barçy. Nie wierzy, że przyśpiewka "boti, boti, madridista qui no boti" (kto nie skacze ten z Madrytu) może być powodem do jakiejkolwiek krytyki ze strony Blancos.
Piqué wyraził również przekonanie, że Leo Messi "będzie bardziej zdeterminowany" od Cristiano Ronaldo w finale Ligi Mistrzów, który to FC Barcelona i Manchester United rozegrają w przyszłą środę, w Rzymie. "Cristiano to piłkarz kompletny, ale nie jest zdolny do takich rzeczy jak Messi, który potrafi minąć trzech lub czterech graczy i stworzyć czystą okazję bramkową", dodał.
"W Rzymie nie rozstrzygnie się kto jest najlepszym piłkarzem świata. Ale praca jaką Leo wykonał w tym sezonie, to jak pomagał drużynie i strzelał bramki, czyni go zawodnikiem innym niż wszyscy", stwierdził.
Piqué jest przekonany, że kluczem do sukcesu w tym sezonie była "dobra atmosfera w szatni, która następnie przenoszona była na boisko". Według niego utrata pozycji lidera w klasyfikacji Pichichi przez Samuela Eto'o "niczego nie oznacza, bowiem do końca pozostała jeszcze jedna kolejka, a poza tym przed nami jest finał Ligi Mistrzów", który pozostaje najważniejszy.
[źródło: Sport]
"Myślę, że nikogo nie zraniłem, po prostu świętowałem wespół z całą drużyną, na Camp Nou nie było żadnego madridisty", powiedział na konferencji prasowej gracz Barçy. Nie wierzy, że przyśpiewka "boti, boti, madridista qui no boti" (kto nie skacze ten z Madrytu) może być powodem do jakiejkolwiek krytyki ze strony Blancos.
Piqué wyraził również przekonanie, że Leo Messi "będzie bardziej zdeterminowany" od Cristiano Ronaldo w finale Ligi Mistrzów, który to FC Barcelona i Manchester United rozegrają w przyszłą środę, w Rzymie. "Cristiano to piłkarz kompletny, ale nie jest zdolny do takich rzeczy jak Messi, który potrafi minąć trzech lub czterech graczy i stworzyć czystą okazję bramkową", dodał.
"W Rzymie nie rozstrzygnie się kto jest najlepszym piłkarzem świata. Ale praca jaką Leo wykonał w tym sezonie, to jak pomagał drużynie i strzelał bramki, czyni go zawodnikiem innym niż wszyscy", stwierdził.
Piqué jest przekonany, że kluczem do sukcesu w tym sezonie była "dobra atmosfera w szatni, która następnie przenoszona była na boisko". Według niego utrata pozycji lidera w klasyfikacji Pichichi przez Samuela Eto'o "niczego nie oznacza, bowiem do końca pozostała jeszcze jedna kolejka, a poza tym przed nami jest finał Ligi Mistrzów", który pozostaje najważniejszy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)