Messi nie zamierza się żenić
Leo Messi zaprzeczył plotkom o planowanym na następny rok ślubie z Antonellą Roccuzzo, z którą zna się od dziecka, a od roku tworzy parę.
"Póki co, nie myślę o tym", powiedział 21-letni Argentyńczyk komentując prasowej doniesienia, mówiące o planowanym na przyszły rok ślubie ze swoja wybranką. Wywiadu udzielił dziennikarzom gazety Clarin.
Messi przyznał, że związek który trwa od niespełna roku woli "utrzymać w tajemnicy", gdyż jak sam twierdzi "jest dyskretny". Dlatego też do momentu, w którym para została sfotografowana razem, nikt o sprawach sercowych Argentyńczyka nie wiedział.
"Znam ją od piątego roku życia. To kuzynka mojego najlepszego przyjaciela. Razem dorastaliśmy, nasze rodziny znają się, więc nie mam żadnych wątpliwości", zadeklarował Leo.
W tym samym wywiadzie Messi zaprzeczył temu, iż Barcelona jest całkowicie zależna od niego samego. Zawodnik przyznał, że jest tylko "jednym z elementów układanki", a w dodatku jest "bardzo wdzięczny za pomoc i ufundowanie leczenia".
"Wszystko układa się bardzo dobrze. Jestem dla klubu, a klub jest dla mnie. Ci ludzie zrobili coś bardzo ważnego dla mnie, i jeśli miałbym wybierać, to zawsze wybiorę Barcelonę," zapewnił.
Na koniec reprezentant Argentyny przyznał, że pomimo świetnego samopoczucia w Barcelonie, nie chce, by na stałe "przylgnął" do niego hiszpański akcent, ponieważ wciąż związany jest ze swoim ukochanym miastem, Rosario: "Ani ja, ani moja rodzina, nic nie straciliśmy z rozmów w argentyńskim stylu. Przybyłem tu mając trzynaście lat, ale wciąż jeżdżę tam do moich bliskich. Moim celem jest powrót do Argentyny, nie wiem jeszcze kiedy, ale na pewno znów do Rosario", zakonkludował Messi.
[źródło: Sport]
"Póki co, nie myślę o tym", powiedział 21-letni Argentyńczyk komentując prasowej doniesienia, mówiące o planowanym na przyszły rok ślubie ze swoja wybranką. Wywiadu udzielił dziennikarzom gazety Clarin.
Messi przyznał, że związek który trwa od niespełna roku woli "utrzymać w tajemnicy", gdyż jak sam twierdzi "jest dyskretny". Dlatego też do momentu, w którym para została sfotografowana razem, nikt o sprawach sercowych Argentyńczyka nie wiedział.
"Znam ją od piątego roku życia. To kuzynka mojego najlepszego przyjaciela. Razem dorastaliśmy, nasze rodziny znają się, więc nie mam żadnych wątpliwości", zadeklarował Leo.
W tym samym wywiadzie Messi zaprzeczył temu, iż Barcelona jest całkowicie zależna od niego samego. Zawodnik przyznał, że jest tylko "jednym z elementów układanki", a w dodatku jest "bardzo wdzięczny za pomoc i ufundowanie leczenia".
"Wszystko układa się bardzo dobrze. Jestem dla klubu, a klub jest dla mnie. Ci ludzie zrobili coś bardzo ważnego dla mnie, i jeśli miałbym wybierać, to zawsze wybiorę Barcelonę," zapewnił.
Na koniec reprezentant Argentyny przyznał, że pomimo świetnego samopoczucia w Barcelonie, nie chce, by na stałe "przylgnął" do niego hiszpański akcent, ponieważ wciąż związany jest ze swoim ukochanym miastem, Rosario: "Ani ja, ani moja rodzina, nic nie straciliśmy z rozmów w argentyńskim stylu. Przybyłem tu mając trzynaście lat, ale wciąż jeżdżę tam do moich bliskich. Moim celem jest powrót do Argentyny, nie wiem jeszcze kiedy, ale na pewno znów do Rosario", zakonkludował Messi.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (41)