Dziewiątka dla Ibry lub Forlána

Rozwad

6 czerwca 2009, 11:13

63 komentarze
Zlatan Ibrahimovic albo Diego Forlán. Jeden z nich może okazać się wzmocnieniem Barcelony na sezon 2009/2010. Sekretariat techniczny klubu robi wszystko co w jego mocy, aby któraś transakcja doszła do skutku, chcąc negocjować jednocześnie w sprawie obu zawodników.

Josep Guardiola, bez względu na to co zrobi Samuel Eto'o, który lubi być napastnikiem numer jeden, musi mieć do dyspozycji zmienników, aby możliwe były rotacje w składzie. Istotną rzeczą jest fakt, że przyszły sezon będzie bardzo pracowity dla Dumy Katalonii (w tym sezonie Barça brała udział w 3 pucharach, a w przyszłym walczyła będzie na 6 frontach) i sekretarz techniczny pragnie wzmocnić zespół kluczowymi zawodnikami. Nie ulega wątpliwości, iż głównymi kandydatami do ataku drużyny są właśnie Szwed oraz urugwajski napastnik Atletico Madryt.

Negocjacje rozpoczęły kontakty z władzami klubu, które natychmiast, tak jak miało to miejsce w przypadku Diego Forlána, wydały oświadczenie, iż ci zawodnicy nie są na sprzedaż. Prezydent Atletico, Enrique Cerezo, stwierdził: "Nie mamy zamiaru nikogo sprzedawać". Dodał również, że jego klub "chce zdobywać tytuły i dlatego nie zamierza pozbywać się Diego, który jest częścią planów". Jedyną optymistyczną rzeczą jest to, że sam zawodnik wyraził zainteresowanie grą w Barcelonie.

Cerezo, który stwierdził, iż ani Madryt, ani Barcelona nie pytały o zawodnika, dodał: "Zawodnik będzie grał, gdzie zechce, ale ma podpisany z nami kontrakt na kolejne dwa sezony i jeśli chce występować w naszej drużynie, to tak będzie. Jedyną rzeczą, która spowoduje, że Diego nie wypełni kontraktu, mogą być lepsze oferty z innych klubów".

Dodał również, że jeśli piłkarz będzie chciał opuścić Madryt, to tylko dlatego, że ma "większe aspiracje". Stwierdził także, iż "na chwilę obecną nie ma się co zastanawiać nad tym, co będzie, ponieważ wszystko jest czysto hipotetyczne".

W tym samym tonie wypowiada się prezes Interu Mediolan, Massimo Moratti. Po czwartkowym spotkaniu z Joanem Laportą, powiedział iż nie wierzy w wymianę pomiędzy dwoma klubami na linii Ibrahimović-Eto'o. "Lubię Ibrę, a Laporta Eto'o. Osobiście nie wierzę w tę wymianę". Dodał także, że w Barcelonie uczestniczył w czysto "przyjacielskiej kolacji", która "o niczym nie zdecydowała".

Zwolennikiem talentu Szweda jest także Zinedine Zidane, obecny doradca nowego prezesa Realu Madryt: "Gdybym był prezesem, za wszelką cenę starałbym się pozyskać Ibrahimovića. To wielki gracz, absolutny bohater, który znacznie pomógł Interowi w zdobyciu ostatnich mistrzowskich tytułów".

Wczoraj agent gracza, Mino Raiola, przyznał, że jego klient byłby zainteresowany zmianą scenerii i jest gotów opuścić Mediolan, kiedy jego osobą interesują się takie kluby jak Barcelona. Szwedzki napastnik jest czołowym strzelcem Serie A i po trzech sezonach szuka nowych wyzwań w swojej karierze. "Mogę powiedzieć tylko tyle, że jeżeli dwa kluby osiągną porozumienie, to mój klient nie miałby nic przeciwko, aby wzmocnić szeregi Barçy", dodał Raiola.

W międzyczasie, Szwed stwierdził, że Barça "gra wielki futbol". Jeśli chodzi o wysokość pensji Szweda, to nie byłoby z tym problemów, ponieważ obowiązuje ulga podatkowa dla gracza, gdyż jest on cudzoziemcem, co jest w tym przypadku korzystne dla klubu. Dzięki temu nawet kosztowany transfer Zlatana nie zrujnowałby klubowego budżetu.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (63)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze