Palau Blaugrana zadecyduje (82:75)

Rozwad

6 czerwca 2009, 14:33

1 komentarz
Po wygranej Regal FC Barcelony na własnym parkiecie, rywalizacja przeniosła się do Malagi. W Palacio de los Deportes José María Martín Carpena, Unicaja niesiona dopingiem swoich kibiców pokonała Barçę (82:75) i wyrównała stan rywalizacji (1:1).

Barcelona dzięki wyższej lokacie w sezonie zasadniczym posiada atut własnego boiska, dlatego o tym kto zagra w finale play-off ligi ACB zadecyduje spotkanie w Palau Blaugrana w Barcelonie.

Fantastycznie grał najlepszy gracz Euroligi, Juan Carlos Navarro, którzy rzucił aż 26 punktów. Jednak koledzy nie potrafili dostosować się do jego poziomu, a klub z Malagi grał konsekwentnie i skutecznie. Dlatego wygrał, a o losach awansu zadecyduje mecz w Palau Blaugrana.

Pierwsza kwarta zdecydowanie należała do Unicaji. Gra była trochę szalona z duża ilością kontrataków, nieprzygotowany akcji i szarpanych rzutów. W obronie świetnie grał Gomis (Unicaja). Navarro cięzko pracował od pierwszych minut, ale dopiero po kilku minutach gry się wstrzelił i dzięki jego "trójce", Barcelona zmniejszyła straty do jednego punktu (12:11).

Andaluzyjczycy byli bardziej agresywni i dokładniejsi. Dzięki temu uzyskali przewagę na tablicach. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:18.

Na drugą kwartę, Regal FC Barcelona wyszła nastawiona bardziej bojowo. Od początku narzuciła swój styl gry. Za trzy punkty trafili Ilyasova i Navarro. Następnie Fran Vazquez rzuci swoje pierwsze punkty i wyprowadził Barcelonę na pierwsze prowadzenie w meczu (32:33).

Następnie gra toczyła się "punkt za punkt". W samej końcówce niewiarygodne trafienie zanotował gracz występujący niedawno na parkietach NBA, Juan Carlos Navarro. Gdy zostało 1,2 sekundy do zakończenia kwarty zza linii autowej piłkę wyrzucał Gianluca Basile. La Bomba złapał piłkę i w ekwilibrystyczny sposób, równo z syreną kończącą trafił za trzy punkty i doprowadził do wyniku 43:43.

Decydująca okazała się trzecia odsłona spotkania. Barça zaczęła ją fatalnie od druzgocącej serii 13:0. Podopieczni Pasquala byli przez pięć minut kwarty bez punktu, a Palacio de los Deportes José María Martín Carpena szalała po trafieniach Boniface Ndonga. Tylko rzuty osobiste Navarro i Ilyasovy przełamały serię (59:47). Lecz po tych zdarzeniach klub z Malagi zanotował kolejną serię (6:0) i wyszedł na największe prowadzenie w meczu (65:47). Nadzieję przywróciła dobra końcówka w wykonaniu Regal FC Barcelony. Przed ostatnią kwartą widniał wynik 67:56.

W ostatniej odsłonie meczu byliśmy świadkami wielkiego zrywu Barcelony. Od początku to on dyktowała tempo. Unicaja miała problemu ze zdobywaniem punktów, a Barça systematycznie gromadziła je na swoim koncie. Po rzucie osobistym w wykonaniu Anderesna straty zmalały tylko do jednego punktu (71:70). Od razu po tym zdarzeniu, były gracz CSKA Moskwa trafił za trzy i wyprowadził Regal Barce na prowadzenie (71:73) i wydawało się, że może już być tylko lepiej. Jednak "trójka" Jimeneza przywróciła prowadzenie Andaluzyjczykom (76:75). W końcówce Barça jakby stanęła, a gospodarze wrócili do swojej optymalnej gry i wygrali ostatecznie to emocjonujące spotkanie 82:75.

Decydujące spotkanie odbędzie się już w najbliższą niedzielę o godzinie 19 w Palau Blaugrana w Barcelonie. Warte odnotowania jest, że w drugiej rywalizacji półfinałowej TAU Ceramica (1) podejmuje Real Madryt (4) i tam po dwóch spotkaniach mamy remis 1:1. Decydujący mecz odbędzie się już dziś o 18.15 w Fernando Buesa Arena w Vitorii.

UNICAJA MALAGA 82
REGAL FC BARCELONA 75


Unicaja (24+19+24+15): Cabezas (8), Gomis (9), Welsch (6), Jiménez (11), N'Dong (20)- cinc inicial- Kelati (12), Cook (5), Gabriel (3) i Archibald (8).

Regal FC Barcelona (18+25+13+19): Lakovic (-), Navarro (26), Basile (2), Andersen (14), Vázquez (9)- cinc inicial- Santiago (-), Grimau (6), Ilyasova (11) i Sada (7).

Sędziowie: Amorós, Pérez Pérez i García González.



[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze