Real kupuje, Barcelona szkoli

Blazeq

14 czerwca 2009, 13:10

80 komentarzy
Florentino Pérez szaleje na rynku transferowym sprawiając, że w mediach znów dużo się mówi o Realu Madryt. Bogaty biznesmen spowodował, że o porażkach Realu już się nie dyskutuje. Tematem zastępczym stały się transfery, dzięki którym kibice ponownie wierzą w wielkie sukcesy na wszystkich frontach.

Tymczasem Barcelona wygrywa wszystko. Sukcesy odnoszą również drużyny młodzieżowe. Barça Atletic nie zdołała co prawda awansować do Segunda A, ale zajęła wysokie piąte miejsce. Natomiast zespół Juvenil A zwyciężył w grupie trzeciej División de Honor Juvenil. Powodów do radości nie mieli natomiast rówieśnicy z Madrytu, którzy w swojej grupie musieli uznać wyższość lokalnego rywala, Atletico Madryt. Młodzi zawodnicy Barcelony walczą jeszcze o kolejne trofeum. Już w niedzielę zmierzą się bowiem z drużyną Athletic Bilbao w półfinale Copa del Rei. Jest to kolejny dowód na to, że w Barcelonie wszystko jest w najlepszym porządku.

Zapomnijmy na moment o tym, że Pérez sieje spustoszenie na rynku transferowym. Pozwólmy zarządowi rozwiązać problem Eto'o - obejdą się bez naszych rad. O sile obecnej drużyny stanowią wychowankowie, co było widać w finale Ligi Mistrzów. Dlaczego taka sytuacja nie miałaby się utrzymywać w kolejnych latach? Busquets zadomowił się już w zespole Guardioli. Coraz częściej powołania otrzymują Pedro i Jeffren. Młodymi skrzydłowymi Barcelony poważnie interesuje się kilka pierwszoligowych hiszpańskich klubów i możliwe, że zostaną oni wypożyczeni. Jeśli sprowadzony zostanie klasowy skrzydłowy, to takie rozwiązanie będzie najlepsze dla klubu i zawodników. Inni piłkarze, którzy stanowili o sile Barçy Atletic, a na grę w pierwszym zespole okazali się zbyt słabi, już znaleźli nowych pracodawców. Xavi Torres dołączy do Malagi, natomiast Abraham zasili szeregi beniaminka Liga Adelante, Cadiz.

Z dużym optymizmem można patrzeć na poczynania ich młodszych kolegów. O wielkim potencjale takich graczy, jak Gai Assulin czy Thiago Alcántara słyszał pewnie każdy kibic Barcelony. Marc Muniesa zaraz po wyleczeniu kontuzji zadebiutował w pierwszym zespole, a nawet został powołany przez Guardiolę na finał Ligi Mistrzów. Wszyscy trzej zawodnicy byli już kuszeni przez wysłanników największych klubów ligi angielskiej, ale wszystko wskazuje na to, że pozostaną w Barcelonie i będą walczyć o awans do pierwszej drużyny.

Kolejnym piłkarzem, który być może już niedługo dostanie szansę zaprezentowania się w pierwszym zespole jest Ruben Rochina. Ten pozyskany kilka lat temu z Valencii napastnik, znacząco przyczynił się do sukcesów ekipy Juvenil A. Strzelił wiele ważnych bramek i pokazał, że posiada wielkie możliwości. Był on też podporą reprezentacji Hiszpanii do lat 17. W przyszłym sezonie Ruben będzie miał szansę regularnie występować w zespole Barçy Atletic, a kto wie, czy Guardiola nie da mu szansy wykazania się podczas przygotowań pierwszej drużyny. Atutem młodego snajpera są dobre warunki fizyczne. Mierzy on 181 centymetrów i wie jak zdobywać bramki głową. Osiemnastoletni Rochina potrafi ponadto bardzo precyzyjnie uderzyć z rzutu wolnego. Miejmy nadzieję, że ten szybki napastnik stanie się dla Barçy tak ważnym zawodnikiem, jak Xavi, Iniesta czy Puyol.

Ruben nie jest jedynym młodym środkowym napastnikiem, z którym wiązane są w Barcelonie spore nadzieje. Za wielki talent uznawany jest również Gael Etock. Ten szesnastoletni Kameruńczyk to materiał na idealną ‘9'. Ma on 184 centymetry wzrostu, a przy tym jest niezwykle szybkim piłkarzem. Do Barcelony trafił dzięki Eto'o i być może stanie się on następcą Samuela. Z pewnością jednym z jego rywali w walce o miejsce w pierwszym zespole Barçy będzie sprowadzony z zespołu Unión Depotiva Vecindario Muro Emanuel Icardi. Bramkostrzelny Argentyńczyk również dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi i kto wie, czy w Barcelonie nie rośnie drugi Gabriel Batistuta.

Znakomity system szkolenia i wyszukiwania talentów sprawił, że La Masia stała się mekką dla skautów z najlepszych europejskich klubów. Oczywiście zdolna młodzież nie wystarczy, aby zespół utrzymał poziom, jaki osiągnął w tym sezonie. Transfery muszą być i będą. Barcelona to wielki klub, w którym zawsze grali wielcy zawodnicy. Możemy się spodziewać, że do kolejnego sezonu ekipa Guardioli przystąpi wzmocniona przynajmniej jedną z gwiazd światowego futbolu. Zaufajmy jednak zarządowi, który w ciągu ostatnich sześciu lat, przyczynił się do zdobycia przez Barcelonę ośmiu ważnych trofeów.


Zobacz jak grają wychowankowie Barçy

Thiago Alcantara:



Rubén Rochina:



Gael Etock:



/fot. sport.es/
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (80)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze