Eto'o, niespełnione marzenie Gallianiego
Po odejściu Kaki do Realu Madryt, AC Milan szuka wzmocnień. Jednym z marzeń jest na San Siro Samuel Eto'o. Mediolańczycy powracają do Ligi Mistrzów, a fani wiedzą, jak może skończyć się ich przygoda na europejskich boiskach, jeśli skład zespołu nie zostanie wzmocniony.
Głównymi kandydatami do gry w Milanie są Luis Fabiano i Klaas-Jan Huntelaar. Ale Adriano Galliani nie zapomina o Kameruńczyku grającym w Barcelonie. "Eto'o? Rozmawialiśmy ze wszystkimi i nie mogę zaprzeczyć. To ważny piłkarz, który dodatkowo chce dużo pieniędzy. Obecnie naszym celem jest zapewnienie równowagi", powiedział.
Wygórowane żądania finansowe Samuela, Galliani skomentował słowami: "Są piłkarze, którzy proszą o księżyc, są i tacy, którzy chcą słońca".
Działacz Milanu jest także niepocieszony, iż transfery Florentino Péreza zdestabilizowały transferowy rynek. Klub z Lombardii chciał sprowadzić Klaasa-Jana Huntelaara: "Żądają 20-30 mln euro za napastnika? Mówimy do widzenia i wracamy do domu. Działa efekt domina, który rozpoczął Real, teraz każdy oczekuje za piłkarza 20-30 mln".
"Starania rozpoczniemy ponownie, kiedy spadną ceny. Nie wcześniej. Kibice muszą zrozumieć, że negocjacje przy takich cenach są niemożliwe", dodał.
[źródło: Sport/goal.com]
Głównymi kandydatami do gry w Milanie są Luis Fabiano i Klaas-Jan Huntelaar. Ale Adriano Galliani nie zapomina o Kameruńczyku grającym w Barcelonie. "Eto'o? Rozmawialiśmy ze wszystkimi i nie mogę zaprzeczyć. To ważny piłkarz, który dodatkowo chce dużo pieniędzy. Obecnie naszym celem jest zapewnienie równowagi", powiedział.
Wygórowane żądania finansowe Samuela, Galliani skomentował słowami: "Są piłkarze, którzy proszą o księżyc, są i tacy, którzy chcą słońca".
Działacz Milanu jest także niepocieszony, iż transfery Florentino Péreza zdestabilizowały transferowy rynek. Klub z Lombardii chciał sprowadzić Klaasa-Jana Huntelaara: "Żądają 20-30 mln euro za napastnika? Mówimy do widzenia i wracamy do domu. Działa efekt domina, który rozpoczął Real, teraz każdy oczekuje za piłkarza 20-30 mln".
"Starania rozpoczniemy ponownie, kiedy spadną ceny. Nie wcześniej. Kibice muszą zrozumieć, że negocjacje przy takich cenach są niemożliwe", dodał.
[źródło: Sport/goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)