Gaby Milito: Nie zamierzam załamywać rąk
FC Barcelona przekazała mediom list z Argentyny, otrzymany od Gabriela Milito.
"Korzystając z okazji, jaką oferuje mi FC Barcelona, chcę wyrazić smutek nie będąc w stanie rozpocząć tego pre-sezonu z moimi kolegami. Jak wiadomo, od ponad roku cierpię i walczę, aby powrócić do zdrowia. Do dnia dzisiejszego, razem z doktorem Ramonem Cugatem szukamy różnych dróg do rozwiązania problemu, który mnie męczy. Niestety nie nastała aż taka poprawa, która pozwoliłaby mi stanąć na równi z kolegami, a co za tym idzie, ponownie uczynić mnie szczęśliwym."
Argentyński obrońca dodaje: "Codziennie walczę z wielką nadzieją, że wyjdę z tej sytuacji, która komplikuje moje życie, i która postawiła mnie w najgorszym momencie kariery, a także życia".
Gaby nie zapomina również o wszystkich, którzy pomagają mu w tych trudnych momentach. "Chciałbym wyrazić się także na temat lekarzy, którzy się mną opiekują i robią co w ich mocy, nie tracę do nich zaufania. Oni zapewniają mnie, iż nie ma powodu do zmartwień, co wpływa na moje obecne samopoczucie."
"Nie mam wątpliwości, że nie załamię rąk i nadal będę walczył ze wszystkich sił i dostępnymi środkami, aby powrócić do zdrowia. Nie zwątpiłem również w to, iż szybko wyjdę z tej sytuacji."
[źródło: Sport]
"Korzystając z okazji, jaką oferuje mi FC Barcelona, chcę wyrazić smutek nie będąc w stanie rozpocząć tego pre-sezonu z moimi kolegami. Jak wiadomo, od ponad roku cierpię i walczę, aby powrócić do zdrowia. Do dnia dzisiejszego, razem z doktorem Ramonem Cugatem szukamy różnych dróg do rozwiązania problemu, który mnie męczy. Niestety nie nastała aż taka poprawa, która pozwoliłaby mi stanąć na równi z kolegami, a co za tym idzie, ponownie uczynić mnie szczęśliwym."
Argentyński obrońca dodaje: "Codziennie walczę z wielką nadzieją, że wyjdę z tej sytuacji, która komplikuje moje życie, i która postawiła mnie w najgorszym momencie kariery, a także życia".
Gaby nie zapomina również o wszystkich, którzy pomagają mu w tych trudnych momentach. "Chciałbym wyrazić się także na temat lekarzy, którzy się mną opiekują i robią co w ich mocy, nie tracę do nich zaufania. Oni zapewniają mnie, iż nie ma powodu do zmartwień, co wpływa na moje obecne samopoczucie."
"Nie mam wątpliwości, że nie załamię rąk i nadal będę walczył ze wszystkich sił i dostępnymi środkami, aby powrócić do zdrowia. Nie zwątpiłem również w to, iż szybko wyjdę z tej sytuacji."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (35)