Beenhakker - ten, który odkrył Ibrahimovića

Conrado

25 lipca 2009, 14:00

38 komentarzy
Ma 67 lat i pracuje jako selekcjoner reprezentacji Polski, wspomagając równocześnie swoim doświadczeniem Feyenoord Rotterdam. Joan Laporta zastanawia się nad złożeniem Holendrowi propozycji zajęcia stanowiska sekretarza technicznego klubu, jednak sam zainteresowany mówi, że raczej odrzuciłby ofertę klubu ze stolicy Katalonii. Gdyby Blaugrana postarała się o zatrudnienie Beenhakkera osiem lat temu, gdy starało się o niego wiele klubów i reprezentacji, mogłaby teraz oszczędzić mnóstwo pieniędzy, a Zlatan Ibrahimović nie uzyskałby miana "najdroższego zawodnika w historii FC Barcelony".

W marcu 2001 roku, jako dyrektor techniczny Ajaxu Amsterdam, Don Leo pojawił się na zgrupowaniu klubów skandynawskich w hiszpańskiej Murcii. Norwegowie i Szwedzi "szukali słońca", ponieważ boiska w ich krajach są w tym czasie pokryte grubą warstwą śniegu, a kluby muszą przygotować się do rozgrywek ligowych, które rozpoczynają się na początku kwietnia. Beenhakker obserwował mecz szwedzkiego Malmoe z norweskim KF Moss, a jego uwagę przykuł młody napastnik szwedzkiego zespołu, który był jednocześnie wspaniałym technikiem. Jego nazwisko brzmiało: Zlatan Ibrahimović. Jeszcze w tym samym dniu porozumiał się z 19-letnim zawodnikiem, a kilka miesięcy później przekonał władze Ajaxu, aby zapłacili Szwedom 7,8 miliona euro i sprowadzili zawodnika do Holandii. Tym samym ubiegł inny wielki klub, Arsenal Londyn, który już od grudnia 2000 roku przymierzał się do podpisania umowy z zawodnikiem.

W czwartkową noc, telewizja RAC1 przeprowadziła wywiad z selekcjonerem reprezentacji Polski, który był bardzo szczęśliwy z powodu przeprowadzki Zlatana do Barcelony: "Mój kochany Zlatan, jestem z niego dumny i cieszę się, że przechodzi do jednego z najsilniejszych klubów na świecie". Beenhakker wspominał początki kariery Ibrahimovića w Ajaxie: "Pierwsze trzy miesiące były bardzo ciężkie, trudno było mu przyzwyczaić się do nowego stylu gry. Spadło na nas wiele głosów krytyki, bo Ajax wydał na Zlatana dużo pieniędzy, a wydawało się, że nie spełni pokładanych w nim nadziei. Był czas, kiedy tylko ja i on wierzyliśmy, że jest w stanie zrobić wielką karierę. Jednak pewnego dnia jego talent "eksplodował" i od tamtej pory jest coraz lepszy. To, co najbardziej w nim cenię to jego charakter - zawsze interesuje go tylko zwycięstwo, walczy o nie do końca. Ten chłopak ma wielkie umiejętności".

Po ostatnim pytaniu, tuż przed zakończeniem rozmowy, sam Beenhakker zapytał prowadzącego program: "Zatrudnili też Maxwella? Wspaniale, moi dwaj chłopcy!". Don Leo potwierdził, że w 2001 roku sprowadził do Ajaxu również Brazylijczyka, który oczarował go w spotkaniu młodzieżowej reprezentacji Brazylii. Osiem lat później, Zlatan i Maxwell podpisali kontrakty z Barceloną. To samo mógłby zrobić Beenhakker!

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze