Cesc gotowy do negocjacji. Oferta już wkrótce?
Jak donosi katalońskie Mundo Deportivo, Barcelona wykonała wczoraj pierwszy ruch w kierunku sprowadzenia na Camp Nou Cesca Fabregasa. Barça najpierw chciała dowiedzieć się, czy sam zawodnik, którego kontrakt wygasa dopiero w 2014 roku, chciałby dołączyć do drużyny Pepa Guardioli.
Po otrzymaniu informacji o wyrażeniu chęci do negocjowania kontraktu po wcześniejszym dogadaniu się z Arsenalem, Barcelona od razu zadzwoniła do reprezentanta klubu z zapytaniem o sprzedaż i ewentualną cenę. Pomimo tego, iż londyński klub byłby niechętny do sprzedaży Cesca, wydaje się być oczywistym, że w ramach rozliczenia nie zaakceptują piłkarzy jak Gudjohnsen czy Henrique, a suma odstępnego wyniosłaby ok. 40-50 milionów euro.
Te ostrożne podchody zapewne wkrótce doprowadzą do konkretnej oferty, która jest praktycznie kwestią godzin. 18 sierpnia Arsenal rozpoczyna kwalifikacje do Ligi Mistrzów meczem z Celtikiem Glasgow i występ Fabregasa w tym meczu sprawiłby, że jego transfer na 99 procent nie dojdzie do skutku.
[źródło: Mundo Deportivo / fcbtransfers]
Po otrzymaniu informacji o wyrażeniu chęci do negocjowania kontraktu po wcześniejszym dogadaniu się z Arsenalem, Barcelona od razu zadzwoniła do reprezentanta klubu z zapytaniem o sprzedaż i ewentualną cenę. Pomimo tego, iż londyński klub byłby niechętny do sprzedaży Cesca, wydaje się być oczywistym, że w ramach rozliczenia nie zaakceptują piłkarzy jak Gudjohnsen czy Henrique, a suma odstępnego wyniosłaby ok. 40-50 milionów euro.
Te ostrożne podchody zapewne wkrótce doprowadzą do konkretnej oferty, która jest praktycznie kwestią godzin. 18 sierpnia Arsenal rozpoczyna kwalifikacje do Ligi Mistrzów meczem z Celtikiem Glasgow i występ Fabregasa w tym meczu sprawiłby, że jego transfer na 99 procent nie dojdzie do skutku.
[źródło: Mundo Deportivo / fcbtransfers]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (97)