Muniesa i Fontas zamiast Czyhrynskiego

Conrado

12 sierpnia 2009, 06:20

13 komentarzy
Po tym, jak Szachtar Donieck odmówił sprzedaży do Barcelony swojego obrońcy, Pep Guardiola będzie musiał sięgnąć do rezerw, aby skompletować linię obrony. Odkąd jest on trenerem pierwszej drużyny, zawsze w dużym stopniu stawia na zawodników z cantery Barcelony. Henrique nie przekonał do siebie Pepa, Martín Cáceres został wypożyczony do Juventusu, a Szachtar nie zgodził się na odejście Czyhrynskiego - w tej sytuacji trener Dumy Katalonii zdecyduje się sięgnąć do rezerw zespołu po Marca Muniesę i Andreu Fontasa, dwóch wychowanków, którzy byli z pierwszą drużyną na tournee po Stanach Zjednoczonych. Pep obserwuje tych młodych chłopców od początku poprzedniego sezonu.

Dotychczas był przekonany, że Ukrainiec przejdzie do Barcelony i wspomoże lewą stronę obrony. Mimo że jest to zawodnik prawonożny, trener Mircea Lucescu często wystawiał go właśnie na lewej flance, piłkarz jest więc w 100% przystosowany do gry na tej pozycji. Pep podziwiał zdolność zawodnika do adaptacji, jak również umiejętność przewidywania zdarzeń na boisku - tak ważną dla obrońcy, szczególnie kiedy gra się w zespole ustawionym tak ofensywnie jak FC Barcelona.

Wyjątkowość stylu Barçy sprawia również, że potrzebuje ona bardzo charakterystycznie grających obrońców, których trudno spotkać na rynku. Guardiola powiedział niedawno, iż nie potrzebuje transferów tylko po to, żeby mieć więcej zawodników i móc dokonywać rotacji w składzie - każdy nowy zawodnik ma wnosić nowe cechy do budowanego zespołu. Czyhrynski idealnie pasował do określonych przez niego parametrów, w odróżnieniu od innych obrońców, oferowanych przez rynek transferowy. Niestety, mimo nacisków trenera i sztabu technicznego, Blaugrana nie zdołała dojść do porozumienia z władzami klubu z Ukrainy.

Po fiasku negocjacji, Guardiola zdecydował się sięgnąć po zawodników dobrze mu znanych, występujących do tej pory w zespole rezerw Dumy Katalonii. Muniesa i Fontas bardzo dobrze dopasowali się do gry zespołu podczas treningów w USA, i trener zdecydował się wprowadzić ich jako wzmocnienia przed sezonem 2009/10. Oprócz Henrique, którego forma pozostawia wiele do życzenia, w podstawowym składzie FC Barcelony będzie jeszcze trzech obrońców: Puyol, Márquez i Piqué. Niewielu konkurentów sprawia, że młodzi zawodnicy mogą nie raz wybiec na murawę w meczach La Liga.

Innym wyjściem w sytuacji braku obrońców jest przesunięcie Yaya Touré na obronę, jak to miało miejsce w decydujących meczach poprzedniego sezonu. Jednak Guardiola nie może liczyć na mobilność piłkarza Wybrzeża Kości Słoniowej w kwestii pozycji, ponieważ klub ze stolicy Katalonii nie ma zbyt wielu alternatyw na pozycję defensywnego pomocnika. Mascherano i Fabregas to wciąż wielkie znaki zapytania. Mimo wszystko, przypadek Sergio Busquetsa pokazał, że trener nie boi się sięgać do rezerw, kiedy potrzebuje wzmocnić skład przed ważnym meczem.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze