Henry-Bojan-Pedro na Bilbao?
Jutro Barcelona oficjalnie rozpocznie sezon 2009/10. Zespól Pepa Guardioli rozegra pierwszy mecz w Superpucharze Hiszpanii z Athletic Bilbao. Szkoleniowiec z Santdepor ma jednak nie lada ból głowy przy ustalaniu składu. Kontuzjowany jest Márquez, zaś Iniesta z Ibrahimoviciem znajdują się na ostatnich prostych rehabilitacji. Thierry Henry do niedawna narzekał również na bóle w ścięgnach Achillesa.
Lionel Messi twierdzi, że nic go nie boli, lecz jeśli lekarze nie będą w 100% pewni o pełnej sprawności Argentyńczyka, Pep nie powoła go na zbliżające się spotkanie. W takim wypadku miejsce na prawej stronie ataku zajmie Pedro, Pichichi presezonu.
W przeciwieństwie do Messiego, udział Henry'ego w niedzielnym meczu wydaje się realniejszy. Francuz trenował normalnie w czwartek z resztą zespołu, więc najprawdopodobniej to on uzupełni linię ataku obok Pedro i Bojana.
Busquets za Iniestę?
Jeśli chodzi o resztę wątpliwości, Pep Guardiola będzie musiał zdecydować kogo wystawić za niezdolnego do gry Andresa Iniestę. Wybór dokona się pomiędzy Busquetsem a Keitą. Biorąc pod uwagę postawę podczas amerykańskiego tournee, większe szanse na występ ma Busquets.
Bezdyskusyjna defensywa
Żadnych wątpliwości Pep nie będzie miał z zestawieniem linii obrony. Pod nieobecność kontuzjowanego Rafy Márqueza, w środku zagrają Piqué z Puyolem. Prawa strona jest zarezerwowana dla Daniego Alvesa, lewą zajmie Eric Abidal.
Po wczorajszym dniu wolnym, Barça wróci do pracy dziś popołudniu. Pep Guardiola przeprowadzi ostatni trening przed jutrzejszym spotkaniem.
Podobnie jak w zeszłym sezonie, drużyna uda się na mecz w dniu jego rozpoczęcia. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowany jest na godzinę 22, samolot z piłkarzami Barcelony odleci do Bilbao o 12 z lotniska El Prat. Piłkarze powrócą do Katalonii w poniedziałek, by rozpocząć przygotowania do środowego spotkania o Puchar Gampera z Manchesterem City.
[źródło: Mundo Deportivo]
Lionel Messi twierdzi, że nic go nie boli, lecz jeśli lekarze nie będą w 100% pewni o pełnej sprawności Argentyńczyka, Pep nie powoła go na zbliżające się spotkanie. W takim wypadku miejsce na prawej stronie ataku zajmie Pedro, Pichichi presezonu.
W przeciwieństwie do Messiego, udział Henry'ego w niedzielnym meczu wydaje się realniejszy. Francuz trenował normalnie w czwartek z resztą zespołu, więc najprawdopodobniej to on uzupełni linię ataku obok Pedro i Bojana.
Busquets za Iniestę?
Jeśli chodzi o resztę wątpliwości, Pep Guardiola będzie musiał zdecydować kogo wystawić za niezdolnego do gry Andresa Iniestę. Wybór dokona się pomiędzy Busquetsem a Keitą. Biorąc pod uwagę postawę podczas amerykańskiego tournee, większe szanse na występ ma Busquets.
Bezdyskusyjna defensywa
Żadnych wątpliwości Pep nie będzie miał z zestawieniem linii obrony. Pod nieobecność kontuzjowanego Rafy Márqueza, w środku zagrają Piqué z Puyolem. Prawa strona jest zarezerwowana dla Daniego Alvesa, lewą zajmie Eric Abidal.
Po wczorajszym dniu wolnym, Barça wróci do pracy dziś popołudniu. Pep Guardiola przeprowadzi ostatni trening przed jutrzejszym spotkaniem.
Podobnie jak w zeszłym sezonie, drużyna uda się na mecz w dniu jego rozpoczęcia. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowany jest na godzinę 22, samolot z piłkarzami Barcelony odleci do Bilbao o 12 z lotniska El Prat. Piłkarze powrócą do Katalonii w poniedziałek, by rozpocząć przygotowania do środowego spotkania o Puchar Gampera z Manchesterem City.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (49)