Raport z La Liga - 6. kolejka

Magnus

5 października 2009, 00:10

21 komentarzy
Barcelona jest jedynym zespołem, który po sześciu kolejkach Primera División ma na swoim koncie komplet punktów.

Pierwsza porażka Realu Madryt

Piłkarze Barcelony wyszli na spotkanie z Almeríą z jednym założeniem - wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Podopieczni Guardioli nie zachwycili, ale dopięli swego i wygrali (1:0), niemniej jednak ten mecz mógł równie dobrze zakończyć się remisem i niepotrzebną stratą punktów. Na uwagę zasługuje dobra postawa Pedro, która została udokumentowana przepięknej urody bramką i pierwsze dobre zawody w wykonaniu Iniesty od momentu powrotu po kontuzji. Z kolei Real Madryt przyjechał na Ramon Sánchez Pizjuán, by zatrzymać rozpędzoną Sevillę. Mecz stał na wysokim poziomie i zakończył się zwycięstwem (2:1) piłkarzy Manolo Jiméneza. Los Blancos zaprezentowali się słabo i gdyby nie kapitalne parady Casillasa, to Królewscy wróciliby do Madrytu z większym bagażem straconych bramek. Gracze ze stolicy Andaluzji udowodnili, iż na chwilę obecną są jedynym zespołem w La Liga, który jest w stanie dotrzymać kroku 'wielkiej dwójce', natomiast Real Madryt oblał swój pierwszy poważny sprawdzian. Niemniej jednak nie należy wyciągać daleko idących wniosków, ponieważ do końca rozgrywek pozostały jeszcze 32 kolejki i wiele może się jeszcze wydarzyć. W siódmej kolejce Dumę Katalonii czeka trudna potyczka na Mestalla z Valencią, która pokonała (1:0) na wyjeździe Racing Santander, Los Blancos zagrają na Santiago Bernabéu z Realem Valladolid, a Sevilla na El Riazor z Deportivo La Coruña.

Pierwsze zwycięstwo Atlético Madryt

Atlético Madryt prezentuje się fatalnie na początku obecnego sezonu. Los Colchoneros w pięciu kolejkach Primera División zanotowali dwie porażki i trzy remisy. W Lidze Mistrzów graczom z Vicente Calderón również nie wiedzie się najlepiej: bezbramkowy remis na inaugurację na własnym stadionie z Apoelem Nikozja i porażka na wyjeździe (0:2) z FC Porto i w perspektywie dwa następne spotkania z Chelsea Londyn. Niemniej jednak tak fatalna passa musiała się kiedyś skończyć. Piłkarze Atlético Madryt wygrali na własnym terenie (2:1) z zespołem Realu Saragossa, który w poprzedniej kolejce pokonał (3:0) Getafe na La Romareda i odnieśli swoje pierwsze ligowe zwycięstwo. Podopieczni Abela Resino w następnej kolejce zmierzą się na Reyno de Navarra z Osasuną Pampeluna.

Nieoczekiwana porażka Mallorci

'Wyspiarze' po trzech zwycięstwach, jednym remisie i jednej porażce z Sevillą zajmowali czwarte miejsce w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy. Z kolei Sporting Gijón z pięcioma punktami na koncie był na czternastym miejscu. Wydawało się, że Mallorca jest faworytem tego spotkania, niemniej jednak rzeczywistość boiskowa sprowadziła na ziemię trenera Gregorio Manzano i jego piłkarzy. Mecz zakończył się zwycięstwem (4:1) Sportingu Gijón.

Villarreal i Xerez nadal bez zwycięstwa

Piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej ciągle nie mogą odnaleźć dawnej formy po odejściu Manuela Pellegriniego do Realu Madryt i oprócz Xerez są jedynym zespołem, który w tym sezonie nie zaznał jeszcze smaku ligowego zwycięstwa. Po bezbramkowym remisie na El Madrigal z Espanyolem Barcelona, dotychczasowy bilans Villarrealu to: trzy porażki, trzy remisy, co skutkuje przedostatnim miejscem w tabeli. Niewiele lepiej radzi sobie zespół Xerez, który w sześciu kolejkach zgromadził jedynie dwa punkty i jest na ostatnim miejscu, jednak graczom tej drużyny na osłodę pozostaje pierwsza strzelona bramka w lidze hiszpańskiej.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze