Iniesta: Ta porażka boli nas wszystkich
Andres Iniesta przyznał, że porażki z Rubinem Kazań nikt się nie spodziewał, dlatego "cała drużyna cierpi jednakowo".
Pomocnik Barcelony udzielił wywiadu dla Catalunya Radio, w którym opisał aktualną sytuację klubu.
"Nie spodziewaliśmy się tej porażki. Ewentualne zwycięstwo mogłoby sprawić, że nasza sytuacja przed kolejnymi spotkaniami w Lidze Mistrzów byłaby komfortowa, tak się jednak nie stało. Nasza grupa stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Myślę jednak, że to niepowodzenie uczyni nas silniejszymi. Teraz skupiamy się wyłącznie na niedzielnym pojedynku z Zaragozą, a zespół jest w dobrej dyspozycji", podsumował Andres.
Iniesta przyznał, że porażka z Rubinem wprowadziła minorowy nastrój w szatni: "Kiedy drużyna nie wygrywa, wszyscy cierpią. Chciałbym żebyśmy każde spotkanie wygrywali 5:0. Musimy się skupić na tym, co robimy". Powracając do spotkania z Valencią, pomocnik Barçy ocenił rezultat 0:0 jako niezły, gdyż jak sam przyznał "Mestalla to bardzo trudny teren".
Ze zdrowiem coraz lepiej
Iniesta był usatysfakcjonowany swoim powrotem na boisku. Dodał jednak, że aby powrócić do pełni sprawności, potrzebuje jeszcze kilku spotkań: "Cel jest taki, aby osiągnąć możliwe najlepszy poziom. Nie czuję się jeszcze gotowy na 100% i potrzebuje wejść w rytm meczowy, a wtedy konsekwencja i regularność przyjdą same".
W obronie Messiego
Andres wstawił się za swoim partnerem z zespołu Leo Messim, na którego spadła fala krytyki po spotkaniach reprezentacyjnych: "On jest spokojny. Ci, którzy go znają, także. Ta krytyka w stronę Messiego jest absolutnie niezrozumiała. To najlepszy piłkarz na świecie. Czasem zbyt wiele jest różnych opinii".
Przedłużenie kontraktu do 2016 roku
Pomocnik Barcelony przyznał, że trwają rozmowy na temat przedłużenia jego kontraktu do 2016 roku. Obecny wygasa w roku 2014. Iniesta przekonywał, że zakończenie kariery na Camp Nou jest jego marzeniem: "Mam nadzieję tutaj zakończyć karierę. To byłoby jak piękny sen. Barcelona dała mi wszystko i zobaczymy jak to się dalej potoczy. Bez pośpiechu, nie bądźmy nerwowi", skonkludował crack Blaugrana.
[źródło: Sport]
Pomocnik Barcelony udzielił wywiadu dla Catalunya Radio, w którym opisał aktualną sytuację klubu.
"Nie spodziewaliśmy się tej porażki. Ewentualne zwycięstwo mogłoby sprawić, że nasza sytuacja przed kolejnymi spotkaniami w Lidze Mistrzów byłaby komfortowa, tak się jednak nie stało. Nasza grupa stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Myślę jednak, że to niepowodzenie uczyni nas silniejszymi. Teraz skupiamy się wyłącznie na niedzielnym pojedynku z Zaragozą, a zespół jest w dobrej dyspozycji", podsumował Andres.
Iniesta przyznał, że porażka z Rubinem wprowadziła minorowy nastrój w szatni: "Kiedy drużyna nie wygrywa, wszyscy cierpią. Chciałbym żebyśmy każde spotkanie wygrywali 5:0. Musimy się skupić na tym, co robimy". Powracając do spotkania z Valencią, pomocnik Barçy ocenił rezultat 0:0 jako niezły, gdyż jak sam przyznał "Mestalla to bardzo trudny teren".
Ze zdrowiem coraz lepiej
Iniesta był usatysfakcjonowany swoim powrotem na boisku. Dodał jednak, że aby powrócić do pełni sprawności, potrzebuje jeszcze kilku spotkań: "Cel jest taki, aby osiągnąć możliwe najlepszy poziom. Nie czuję się jeszcze gotowy na 100% i potrzebuje wejść w rytm meczowy, a wtedy konsekwencja i regularność przyjdą same".
W obronie Messiego
Andres wstawił się za swoim partnerem z zespołu Leo Messim, na którego spadła fala krytyki po spotkaniach reprezentacyjnych: "On jest spokojny. Ci, którzy go znają, także. Ta krytyka w stronę Messiego jest absolutnie niezrozumiała. To najlepszy piłkarz na świecie. Czasem zbyt wiele jest różnych opinii".
Przedłużenie kontraktu do 2016 roku
Pomocnik Barcelony przyznał, że trwają rozmowy na temat przedłużenia jego kontraktu do 2016 roku. Obecny wygasa w roku 2014. Iniesta przekonywał, że zakończenie kariery na Camp Nou jest jego marzeniem: "Mam nadzieję tutaj zakończyć karierę. To byłoby jak piękny sen. Barcelona dała mi wszystko i zobaczymy jak to się dalej potoczy. Bez pośpiechu, nie bądźmy nerwowi", skonkludował crack Blaugrana.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)