Navarro dla Euroleague.net - wywiad

Rozwad

23 października 2009, 19:25

9 komentarzy
Najlepszy zawodnik w Europie (MVP Euroligi) w zeszłym sezonie udzielił wywiadu dla oficjalnej witryny koszykarskiej Ligi Mistrzów, Euroleague.net przed inauguracją rozgrywek w sezonie 2009/10.

Juan Carlos. Na początku chciałem ci pogratulować zdobycia Mistrzostwa Europy. Oczywiście również gratuluję zdobycia MVP Euroligi oraz Mistrzostwa Hiszpanii. Czy zdecydowałeś się wrócić do Europy, aby zrealizować te cele?

Cóż, moim głównym celem było wrócić i pomóc mojej drużynie w zdobywaniu wielu tytułów. Jeśli zespół wygrywa tytuły to czujesz się dobrze, jeśli do tego jesteś w stanie grać na dobrym, swoim najlepszym poziomie jest wspaniale. Oczywiście tytuł MVP Euroligi jest dla mnie bardzo ważny. Jest to coś co będzie zapisane w historii, na zawsze.

Czy zdajesz sobie sprawę, że w szybkim tempie stajesz się legendą koszykówki? Jesteś świadomy, iż w historii koszykówki niewielu było zawodników mogących się poszczycić podobną kolekcją trofeów i medali?

Zacząłem zdawać sobie sprawę, ponieważ ludzie zaczepiają mnie na ulicy, gratulują. Podobnie jak wszyscy zawodnicy chcę w trakcie swojej kariery grać jak najlepiej i zdobyć jak najwięcej tytułów. Ja mam to szczęście, że mam możliwość gry w FC Barcelonie, która daje mi wiele szans na zdobycie trofeów. Dla mnie najważniejsze jest to, iż udaje mi się być ważnym graczem w taki wielkim klubie jak FC Barcelona. Nie chcę, by zwycięska passa się zakończyła. Mam przed sobą jeszcze kilka lat gry i mam nadzieję, że w tym czasie zdobędę wiele tytułów.

Jednak oprócz sukcesów w ostatnim czasie miałeś także kilka rozczarowań. Mówiąc "rozczarowań" miałem na myśli turniej Final Four w Berlinie...

Tak, bez wątpliwości. To wstyd, to co się stało w ubiegłym sezonie. Wszyscy oczekiwali znacznie więcej, zwłaszcza po tym, co zobaczyli w meczach ćwierćfinałowych. W meczu z CSKA mieliśmy dobry początek, w pewnym momencie prowadziliśmy 10 punktami. Jednak CSKA jest bardzo doświadczoną drużyną i właśnie doświadczeniem nas pobiło w końcówce. To wstyd, ale również coś, co może zdarzyć się w każdym Final Four. Wszystko jest możliwe w spotkaniach make-or-break game. Musimy się do tego przyzwyczaić.

W swojej karierze tylko jeden sezon grałeś poza Barceloną. W dzieciństwie na pewno podziwiałeś liderów Barçy, którym w końcu sam się stałeś. Kim byli?

Byli tacy zawodnicy jak Sasha Djorjevic, który rozegrał tutaj kilka dobrych sezonów. Był też taki facet jak Roger Esteller, któremu przyglądaliśmy się, gdy byliśmy młodzi. Era Dejana Bodirogi było również ważna, ponieważ darzył on każdego z nas, młodych, wielkim szacunkiem. Z nim jako naszym przywódcą grało nam się bardzo dobrze. Bardzo wiele nauczyłem się również od Sarasa. Jednak gdybym musiał wybrać zawodników, którzy mieli na mnie największy wpływ wskazałbym na Nacho Rodrigueza oraz Roberto Dueñasa. Bardzo pomagali mi na boisku, ale również w życiu. Nauczyłem się od nich bardzo wiele, ponieważ byli wzorcami do naśladowania i zawodnikami bardzo doświadczeni, kiedy zostałem przeniesiony do pierwszej drużyny. Pomagali mi stawać się lepszym. Oni jako weterani rozmawiali z młodymi zawodnikami i ich wspierali. Wielu weteranów czuje się zagrożonych, gdy do zespołu wchodzą młodzi-gniewni i nie są dla nich uprzejmi. Ja staram się naśladować moich mentorów i także pomagam młodym zawodnikom stawać się lepszym, bo jest to korzyścią dla nich i naszego zespołu.

Barcelona w lecie wymieniła pół kadry kupując Erazema Lorbeka, Terenca Morrisa, Peta Mickeala i Boni Ndonga. Co ci zawodnicy mogą dać drużynie?

Cóż, już pokazaliśmy, że w tym sezonie mamy dobrze zbudowany, głęboki zespół z dwoma klasowymi zawodnikami na każdą z pięciu pozycji. Nasi nowi zawodnicy szybko stali się częścią nowego projektu. Nasz styl gry jest stworzony dla takich graczy jak Erazem czy Terence, którzy mogą wyjść na zewnątrz i strzelać z dystansu. Erazem może również grać wewnątrz, gdzie króluje Boni i wykonuje tam naprawdę świetną robotę. Pete to klasa sama w sobie. Swoją grą w ACB i Eurolidze zyskał świetną renomę. Jest z nami także Ricky, który posiada wielkie doświadczenie względem swojego wieku. Oni przyczyniają się do tego, że mamy coraz lepszą drużynę. To dobrze, bo sezon jest długi, a podczas niego trzeba będzie rozegrać wiele trudnych spotkań, ponieważ w stawce znajduje się dużo świetnych zespołów.

Jak wspomniałeś do drużyny został sprowadzony także Ricky Rubio, twój reprezentacyjny kolega. Jak to jest grać w drużynie z Rickym?

Gra z nim jest bardzo łatwa. Ricky naprawdę świetnie czyta grę i w trakcie meczu może pomóc drużynie na wiele sposobów. On jest zawsze gotowy, by przechwycić piłkę i pobiec do kontry, co jest czymś czego zawsze szukamy jak zespół. Zawsze stawia zespół na pierwszym miejscu. Notuje mnóstwo asyst, a do tego zawsze dorzuci kilka punktów. Mówię wam, Ricky jest bardziej doświadczony, niż można by było się spodziewać.

Mimo braku dużego doświadczenia, Xavi Pascual doprowadził w zeszłym sezonie drużynę do mistrzostwa kraju i Final Four Euroligi. Jaki jest jego trenerski potencjał?

Jego głównym atutem jest świetna komunikacja. Potrafi dotrzeć do każdego z zawodników. Gdy tego potrzebujesz możesz z nim rozmawiać jak z kolegą o niczym, ale oczywiście na treningach jest bardzo wymagający. Oczywiście każdy trener ma swój system pracy. Dla niego każdy jest równy, każdy stanowi ważne ogniwo zespołu. To klucz do jego sukcesu. Są zawodnicy, którzy grają mniej minut, ale dzięki niemu czują się potrzebni i wiedzą, że mogą zaoferować coś drużynie.

Dziesięciu z zawodników Barcelony grało już w Final Four Euroligi. To sprawia, że Barça staja się jedną z najbardziej doświadczonych ekip w stawce. To pomoże wam w osiągnięciu sukcesu?

W teorii tak, ale co z tego wyjdzie zobaczymy w przyszłości. Uważam, że bardzo trudno będzie się dostać w tym sezonie do Final Four, ponieważ bardzo wiele zespołów jest silniejszych, niż w ubiegłym sezonie. Oczywiście gra tam to jest nasz cel, a gdy uda nam się tam dotrzeć wykorzystamy doświadczenie z zeszłego sezonu i postaramy się wygrać.

Czego fani mogą się spodziewać po obecnym sezonie euroligowym?

Myślę, że konkurencja w Europie jest coraz silniejsza, a to lepiej wpłynie na poziom gry. Mnóstwo zawodników wróciło z NBA, gdzie panują zasady ostrej rywalizacji. Pojawiło się też wielu ciekawych, młodych zawodników. W tym sezonie na pewno zobaczymy w akcji wielkich zawodników i otrzymamy przez to wielkie spektakle.

Mistrzostwo Świata, Mistrzostwo Europy, Euroliga, Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii, Superpuchar Hiszpanii, wiele najcenniejszych nagród MVP. Co motywuje Juana Carlosa Navarro do dalszej walki na parkiecie?

To co mnie motywuje to dalsza możliwość zdobywania tytułów i coraz większe zaznaczanie mojej sylwetki w historii. Bardzo chciałbym wygrać kolejny tytuł Euroligi z Barceloną. To zwycięstwo byłoby dla mnie ważniejsze, niż to z 2003 roku. Oczywiście byłem wtedy zawodnikiem, który grał wiele minut, ale zdobycie drugiego tytułu pełniąc kluczową rolę będzie dla mnie krokiem do przodu.

[źródło: Euroleague.net]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze