Gudjohnsen: Oglądanie Barcelony jest przyjemnością
Były gracz Barcelony pojawił się na trybunach Camp Nou w niedzielnym spotkaniu przeciwko Saragossie. Jak sam przyznał, z nostalgią obserwował swoich byłych kolegów z zespołu.
Korzystając z okazji (Islandczyk właśnie przechodzi rekonwalescencję po odniesionej kontuzji), Eidur zasiadł w roli gościa na Camp Nou. W wywiadzie udzielonym Barça TV przyznał, że "oglądanie Barcelony jest przyjemnością". Islandczyk, który w trakcie tegorocznego okienka transferowego odszedł do AS Monaco dodał również, że "drużyna zaprezentowała się bardzo dobrze".
Gudjohnsen określił mecz podopiecznych Guardioli jako "typowe, dla spotkań Barcelony z dużą ilością kombinacji na jeden lub dwa kontakty".
Popularny Iceman nie szczędził pochwał pod adresem Zlatana Ibrahimovicia, którego nazwał "przyszłością Barcelony". 'Guddy' był pod wrażeniem umiejętności Szweda, a także wręcz niebywałej siły: "To piłkarz spektakularny, gwarancja wielu bramek".
Na koniec zawodnik Monaco popadł w melancholijne tony, wspominając czasy kiedy wspólnie z pozostałymi dzielił szatnię Barcelony: "Moja rodzina żyje tutaj, a ja powracam by spotkać się z moimi przyjaciółmi. Chcę się z nimi przywitać", zakończył były już zawodnik Barcelony.
Trudna adaptacja we Francji
Eidur Gudjohnsen w ostatnim momencie okienka transferowego zmienił barwy, przeprowadzając się do Francji. Z tego powodu, nie mógł uczestniczyć w naturalnym procesie adaptacji w nowej drużynie.
Islandczyk zdaje sobie sprawę, że nie wszystko układa się po jego myśli: "Usiłuję przystosować się do francuskiej piłki, która trochę różni się od tej hiszpańskiej".
Mimo to, 'Guddy' nie opuszcza rękawic i pewny siebie przekonuje, że "już wkrótce osiągnie najwyższą formę".
[źródło: Sport]
Korzystając z okazji (Islandczyk właśnie przechodzi rekonwalescencję po odniesionej kontuzji), Eidur zasiadł w roli gościa na Camp Nou. W wywiadzie udzielonym Barça TV przyznał, że "oglądanie Barcelony jest przyjemnością". Islandczyk, który w trakcie tegorocznego okienka transferowego odszedł do AS Monaco dodał również, że "drużyna zaprezentowała się bardzo dobrze".
Gudjohnsen określił mecz podopiecznych Guardioli jako "typowe, dla spotkań Barcelony z dużą ilością kombinacji na jeden lub dwa kontakty".
Popularny Iceman nie szczędził pochwał pod adresem Zlatana Ibrahimovicia, którego nazwał "przyszłością Barcelony". 'Guddy' był pod wrażeniem umiejętności Szweda, a także wręcz niebywałej siły: "To piłkarz spektakularny, gwarancja wielu bramek".
Na koniec zawodnik Monaco popadł w melancholijne tony, wspominając czasy kiedy wspólnie z pozostałymi dzielił szatnię Barcelony: "Moja rodzina żyje tutaj, a ja powracam by spotkać się z moimi przyjaciółmi. Chcę się z nimi przywitać", zakończył były już zawodnik Barcelony.
Trudna adaptacja we Francji
Eidur Gudjohnsen w ostatnim momencie okienka transferowego zmienił barwy, przeprowadzając się do Francji. Z tego powodu, nie mógł uczestniczyć w naturalnym procesie adaptacji w nowej drużynie.
Islandczyk zdaje sobie sprawę, że nie wszystko układa się po jego myśli: "Usiłuję przystosować się do francuskiej piłki, która trochę różni się od tej hiszpańskiej".
Mimo to, 'Guddy' nie opuszcza rękawic i pewny siebie przekonuje, że "już wkrótce osiągnie najwyższą formę".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)