Historyczny Pedro; Cultural Leonesa - FC Barcelona 0:2
Na spotkanie Pucharu Króla, Pep Guardioli powołał głównie zawodników, którzy rzadziej występują w lidze i uzupełnił kadrę piłkarzami Barçy Atletic. Po wtorkowym blamażu Realu Madryt (przegrali z trzecioligowym Alcoron 0-4) szkoleniowiec Barçy na pewno uczulił swoich podopiecznych, by nie lekceważyli rywala. Spotkania takie jak to, tylko w teorii wydają się proste, gdyż najczęściej mając za przeciwnika tak prestiżowy zespół jak Barcelona, słabsze drużyny dostają dodatkowej motywacji, która czasem czyni cuda. Dodatkowo, Blaugrana rozpoczynała mecz w nietypowym ustawieniu 3-4-3, dlatego wymagało to dodatkowej koncentracji.
Od początku spotkania, Barcelona nie forsowała tempa gry. Spokojnie starała się konstruować akcje, a gospodarze z León czekali na nadarzające się okazje do kontry. Jedynie młodziutki Gai Assulin decydował się co jakiś czas na dynamiczny zryw. W 20. minucie to jednak gospodarze mieli dobrą szansę do zdobycia gola, jednakże znakomita interwencja Pinto przed polem karnym zażegnała zagrożenie. W 35. minucie z rzutu wolnego uderzał Yaya Touré, aczkolwiek jego strzał poszybował wysoko nad poprzeczką bramki Saizara. Pięć minut później Barcelona wyszła na prowadzenie. Najpierw podanie Gaia do Bojana, któremu po minięciu dwóch obrońców piłkę wybił jeden z obrońców Leonesy. Na ich nieszczęście, futbolówka trafiła pod nogi Pedro i ten bez namysłu zdecydował się na strzał z pierwszej piłki pod poprzeczkę. Na przerwę to Barcelona schodziła z jednobramkową przewagą.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej części spotkania. Barcelona grała swoje, starając się utrzymywać jak najdłużej przy piłce, a drużyna Cultural Leonesa czekała na swoją szansę do zdobycia bramki. Trzeba jednak zaznaczyć, że piłkarze gospodarzy nie murowali dostępu do swojej bramki, tylko starali się grać odważnie. W 57. minucie na bramkę Pinto uderzał Jito, ale dobrze ustawiony "portero" Barçy, nie miał problemów z obroną strzału. Pięć minut później zobaczyliśmy na stadionie w León dwójkową akcję Jeffren - Pedro, które często dawały gole w meczach przedsezonowych. Nie inaczej było i tym razem. Jeffren zbiegł z lewej strony do środka, dograł piłkę w prawy narożnik pola bramkowego, a tam wbiegający na pełnej szybkości Pedro wpakował piłkę do siatki i Barça prowadziła już 2-0. W 70. minucie mógł skompletować hat-trick'a, ale w pojedynku sam na sam, lepszy okazał się Saizar, a dobitka Touré minimalnie minęła słupek. Trzy minuty później w podobnej sytuacji stanął Bojan Krkić, ale naciskany przez obrońcę, w ostatniej chwili stracił równowagę i nie zdołał pokonać bramkarza Cultural. Do ostatniego gwizdka drużyna Pepa Guardioli kontrolowała spotkanie, ale wynik pozostał bez zmian i ostatecznie FC Barcelona pokonała 2-0 zespół Cultural Leonesa.
Złoty Pedro
Trzeba powiedzieć otwarcie, że nie był to mecz z gatunku porywających i zapierających dech w piersiach. Wyjściowa jedenastka była raczej "rezerwowa" jakkolwiek to rozumieć i jej głównym celem było wygrać mecz oraz zdobywać potrzebne doświadczenie. Dla takich zawodników jak Bojan, Jeffren czy Pedro takie mecze są najlepszą okazją do zaprezentowania swoich możliwości i występ tego ostatniego można uznać za najważniejsze wydarzenie wieczoru. Strzelając dwie bramki wpisał się na stałe w historię Barcelony, jako pierwszy zawodnik, który w jednym sezonie strzelał gole w pięciu różnych rozgrywkach. Wygrywając w mieście León, Duma Katalonii zrobiła pierwszy, duży krok, by awansować do 1/8 finału Pucharu Króla. Rewanż 10 listopada na Camp Nou, a Pep Guardiola może ze spokojem przekazać Laporcie: "Panie Prezesie, melduje wykonanie zadania".
Bramki:(kliknij aby obejrzeć)
0-1: Pedro 40'
0-2: Pedro 62'
FC Barcelona:
Pinto, Márquez, Czyhryński, Maxwell, Jeffren, Keita (80' J. Dos Santos), Sergio B. Touré, Gai (56' Abidal), Pedro, Bojan.
Cultural Leonesa:
M. Saizar, Cervero, G. García, Sagovia, Salva, Yahve (67' Roskam), Mato, Pereira, Ferran (67' Alberto Suarez), Chema (67' Dennis), Jito.
[fot: Sport]
Od początku spotkania, Barcelona nie forsowała tempa gry. Spokojnie starała się konstruować akcje, a gospodarze z León czekali na nadarzające się okazje do kontry. Jedynie młodziutki Gai Assulin decydował się co jakiś czas na dynamiczny zryw. W 20. minucie to jednak gospodarze mieli dobrą szansę do zdobycia gola, jednakże znakomita interwencja Pinto przed polem karnym zażegnała zagrożenie. W 35. minucie z rzutu wolnego uderzał Yaya Touré, aczkolwiek jego strzał poszybował wysoko nad poprzeczką bramki Saizara. Pięć minut później Barcelona wyszła na prowadzenie. Najpierw podanie Gaia do Bojana, któremu po minięciu dwóch obrońców piłkę wybił jeden z obrońców Leonesy. Na ich nieszczęście, futbolówka trafiła pod nogi Pedro i ten bez namysłu zdecydował się na strzał z pierwszej piłki pod poprzeczkę. Na przerwę to Barcelona schodziła z jednobramkową przewagą.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej części spotkania. Barcelona grała swoje, starając się utrzymywać jak najdłużej przy piłce, a drużyna Cultural Leonesa czekała na swoją szansę do zdobycia bramki. Trzeba jednak zaznaczyć, że piłkarze gospodarzy nie murowali dostępu do swojej bramki, tylko starali się grać odważnie. W 57. minucie na bramkę Pinto uderzał Jito, ale dobrze ustawiony "portero" Barçy, nie miał problemów z obroną strzału. Pięć minut później zobaczyliśmy na stadionie w León dwójkową akcję Jeffren - Pedro, które często dawały gole w meczach przedsezonowych. Nie inaczej było i tym razem. Jeffren zbiegł z lewej strony do środka, dograł piłkę w prawy narożnik pola bramkowego, a tam wbiegający na pełnej szybkości Pedro wpakował piłkę do siatki i Barça prowadziła już 2-0. W 70. minucie mógł skompletować hat-trick'a, ale w pojedynku sam na sam, lepszy okazał się Saizar, a dobitka Touré minimalnie minęła słupek. Trzy minuty później w podobnej sytuacji stanął Bojan Krkić, ale naciskany przez obrońcę, w ostatniej chwili stracił równowagę i nie zdołał pokonać bramkarza Cultural. Do ostatniego gwizdka drużyna Pepa Guardioli kontrolowała spotkanie, ale wynik pozostał bez zmian i ostatecznie FC Barcelona pokonała 2-0 zespół Cultural Leonesa.
Złoty Pedro
Trzeba powiedzieć otwarcie, że nie był to mecz z gatunku porywających i zapierających dech w piersiach. Wyjściowa jedenastka była raczej "rezerwowa" jakkolwiek to rozumieć i jej głównym celem było wygrać mecz oraz zdobywać potrzebne doświadczenie. Dla takich zawodników jak Bojan, Jeffren czy Pedro takie mecze są najlepszą okazją do zaprezentowania swoich możliwości i występ tego ostatniego można uznać za najważniejsze wydarzenie wieczoru. Strzelając dwie bramki wpisał się na stałe w historię Barcelony, jako pierwszy zawodnik, który w jednym sezonie strzelał gole w pięciu różnych rozgrywkach. Wygrywając w mieście León, Duma Katalonii zrobiła pierwszy, duży krok, by awansować do 1/8 finału Pucharu Króla. Rewanż 10 listopada na Camp Nou, a Pep Guardiola może ze spokojem przekazać Laporcie: "Panie Prezesie, melduje wykonanie zadania".
Bramki:(kliknij aby obejrzeć)
0-1: Pedro 40'
0-2: Pedro 62'
FC Barcelona:
Pinto, Márquez, Czyhryński, Maxwell, Jeffren, Keita (80' J. Dos Santos), Sergio B. Touré, Gai (56' Abidal), Pedro, Bojan.
Cultural Leonesa:
M. Saizar, Cervero, G. García, Sagovia, Salva, Yahve (67' Roskam), Mato, Pereira, Ferran (67' Alberto Suarez), Chema (67' Dennis), Jito.
[fot: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (184)