Były bramkarz Barcelony - Robert Enke - nie żyje
Jak podały niemieckie media, 32-letni bramkarz reprezentacji Niemiec, zginął dziś w wypadku. Pierwsze poszlaki wskazują na samobójstwo.
Jak podaje policja, piłkarz zaparkował swój samochód ok. 100 metrów przed przejściem, po czym pieszo udał się na przejazd kolejowy i wszedł wprost po koła pędzącego pociągu. Niedługo po tym wydarzeniu, prezydent klubu Martín Kind potwierdził informację o śmierci piłkarza.
Enke nie występował w ostatnich meczach ze względu na infekcję i jednocześnie nie został powołany przez Joahima Loew'a na mecze reprezentacji z Chile i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Mimo to zapewniał, że to on będzie numerem jeden podczas przyszłych Mistrzostw Świata w RPA.
W Barcelonie występował w sezonie 2002-2003 pod wodzą Luisa Van Gaala. Zagrał cztery spotkania: jedno w lidze, dwa na arenie europejskiej i jedno w Pucharze Króla - debiut przeciwko Noveldzie.
[źródło: Sport]
Jak podaje policja, piłkarz zaparkował swój samochód ok. 100 metrów przed przejściem, po czym pieszo udał się na przejazd kolejowy i wszedł wprost po koła pędzącego pociągu. Niedługo po tym wydarzeniu, prezydent klubu Martín Kind potwierdził informację o śmierci piłkarza.
Enke nie występował w ostatnich meczach ze względu na infekcję i jednocześnie nie został powołany przez Joahima Loew'a na mecze reprezentacji z Chile i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Mimo to zapewniał, że to on będzie numerem jeden podczas przyszłych Mistrzostw Świata w RPA.
W Barcelonie występował w sezonie 2002-2003 pod wodzą Luisa Van Gaala. Zagrał cztery spotkania: jedno w lidze, dwa na arenie europejskiej i jedno w Pucharze Króla - debiut przeciwko Noveldzie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (103)