Tito Vilanova: Zdobycie dziewięciu trofeów z rzędu jest niemożliwe

Choder

16 listopada 2009, 14:58

24 komentarze
Asystent Pepa Guardioli przyznał, że w jego ocenie powtórzenie trypletu z poprzedniego sezonu graniczy z cudem.

Tito Vilanova dodał, iż niemożliwym jest, by zespół zdobył wszystkie trofea. Takie rozstrzygnięcie definiuje jednak jako "normalne".

Asystent Guardioli udzielił wywiadu gazecie Avui, na łamach której przyznał, że zdobycie dziewięciu trofeów z rzędu "jest niemożliwe", a fakt ten "czym prędzej powinni przyswajać sobie piłkarze, kibice, jak i pracownicy klubu".

Zdaniem Vilanovy, zespół powinien skupić się na pracy z pokorą i dodał, że Barcelonie zdarzą się przegrane, ponieważ "drużyna nie może wygrać wszystkiego".

Asystent Guardioli broni ponadto stylu gry Barçy. W jego ocenie, "sposób i filozofia pracy czyni Barcelonę mocniejszą".

Tito odniósł się także do sytuacji Blaugrany w grupowej fazie Ligi Mistrzów. Przypomniał, że wespół z Guardiolą przestrzegał przed rywalami w tegorocznej edycji. Dodał, iż "to niezwykle trudna grupa, prawdę mówiąc najtrudniejsza". Vilanova wyznał, że Barcelona w obecnej formie i z grupą z poprzedniej edycji tych rozgrywek, nie miałaby żadnego problemu z awansem do następnej rundy. W jego ocenie, ewentualny awans "sprawi, iż Barça wyjdzie z tego silniejsza".

Wielką ambicją Vilanovy w tym sezonie jest zdobycie trofeum za wygranie Klubowych Mistrzostw Świata. Do tej pory nie udało się to ani razu, mimo sześciu prób. W przypadku sukcesu, byłoby to "wydarzenie historyczne".

Asystent Guardioli podkreślił wagę posiadania w swoich szeregach piłkarza takiego, jakim jest Touré. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby ten był zdenerwowany swoją sytuacją w klubie. Vilanova przyznał, że system rotacyjny stosowany przez Guardiolę ma ogromne znaczenie: "Nie możemy grać cały czas tą samą jedenastką, jedni grają, inni odpoczywają".

Słowa pochwały dostali także Messi oraz Gerard Piqué. Tito ma nadzieję na to, że ci dwaj piłkarze twardo będą stąpać na ziemi, aby powtórzyć magiczny, ubiegły sezon. W opinii Vilanovy indywidualne nagrody "należą się całej drużynie".

Drugi trener bronił także Dmytro Czyhrynskiego i stwierdził, że "kibice powinni być fair i dać Ukraińcowi czas, aby ten mógł się zaadaptować do nowego stylu gry i nowej filozofii".

Na koniec zapytany o Cesca Fabregasa, Vilanova nie krył podziwu dla pomocnika Arsenalu i przyznał, że "chętniej widziałby go w Barcelonie". "To synonim jakości, on jest bardzo silny mentalnie." Tito uważa, iż klub powinien się postarać o sprowadzenie wychowanka Barcelony. "Cesc jest jednym z nas", skonkludował.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze