Zidane staje w obronie Henry'ego
Były reprezentant Francji, Zinedine Zidane, broni swojego rodaka Thierry'ego Henry. Zizou uważa, że krytyka jaka spadła na Titiego, po zagraniu piłki ręką w spotkaniu z Irlandią, jest przesadzona.
"Thierry Henry nie jest oszustem, chociaż nie ulega wątpliwości, że popełnił wielki błąd (...) nie powinniśmy dalej obarczać go winą", powiedział Zidane w oświadczeniu dla France Info.
Francuz uznał, że przewinienie, jakiego dopuścił się Henry, by pomóc reprezentacji Francji awansować się do turnieju w RPA, "jest trudne do zaakceptowania przez Irlandczyków". To zagranie pozbawiło reprezentację Irlandii, szans na awans, lecz "takie sytuacje zdarzają się na boiskach piłkarskich bardzo często, ludzie przesadzają".
Zdobywca Złotej Piłki z roku 1998 próbował usprawiedliwić piłkarza Barçy mówiąc, "taki jest futbol, czasami coś dzieje się z korzyścią dla ciebie, czasami przeciwko tobie". Kapitan reprezentacji Francji, który wszedł w końcówce sobotniego meczu FC Barcelony, został przywitany na San Mames salwą gwizdów.
Henry po całym zdarzeniu przyznał się do zagrania niezgodnego z przepisami oraz stwierdził, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby powtórzenie spotkania z Irlandią. Ponownego rozegrania meczu domagają się również władze Irlandzkiej Federacji Piłkarskiej oraz minister sprawiedliwości Irlandii, Dermot Ahern.
Niektórzy krytycy doszukują się w wypowiedzi francuskiego piłkarza próby ratowania własnej twarzy, po krytyce, jaka spadła na jego osobę. Mówi się, że występek Francuza spowoduje, iż produkty reklamowane wizerunkiem piłkarza będą się teraz słabiej sprzedawać.
[źródło: Sport]
"Thierry Henry nie jest oszustem, chociaż nie ulega wątpliwości, że popełnił wielki błąd (...) nie powinniśmy dalej obarczać go winą", powiedział Zidane w oświadczeniu dla France Info.
Francuz uznał, że przewinienie, jakiego dopuścił się Henry, by pomóc reprezentacji Francji awansować się do turnieju w RPA, "jest trudne do zaakceptowania przez Irlandczyków". To zagranie pozbawiło reprezentację Irlandii, szans na awans, lecz "takie sytuacje zdarzają się na boiskach piłkarskich bardzo często, ludzie przesadzają".
Zdobywca Złotej Piłki z roku 1998 próbował usprawiedliwić piłkarza Barçy mówiąc, "taki jest futbol, czasami coś dzieje się z korzyścią dla ciebie, czasami przeciwko tobie". Kapitan reprezentacji Francji, który wszedł w końcówce sobotniego meczu FC Barcelony, został przywitany na San Mames salwą gwizdów.
Henry po całym zdarzeniu przyznał się do zagrania niezgodnego z przepisami oraz stwierdził, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby powtórzenie spotkania z Irlandią. Ponownego rozegrania meczu domagają się również władze Irlandzkiej Federacji Piłkarskiej oraz minister sprawiedliwości Irlandii, Dermot Ahern.
Niektórzy krytycy doszukują się w wypowiedzi francuskiego piłkarza próby ratowania własnej twarzy, po krytyce, jaka spadła na jego osobę. Mówi się, że występek Francuza spowoduje, iż produkty reklamowane wizerunkiem piłkarza będą się teraz słabiej sprzedawać.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)