Oceny za mecz z Athletic Bilbao

SZUMI,blazeq

22 listopada 2009, 19:48

49 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Piqué 7, a Messi 5.5".

Valdés - 6 - Znów nie miał okazji wykazać się swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami a bramkę puścił. To wręcz zadziwiające, że przeciwnicy potrafią zdobyć gola mając jedną doskonałą okazję. Nie mógł wybronić strzału Toquero, a błędów praktycznie nie popełniał. Był pewny przy dośrodkowaniach i nie wybijał piłki na oślep, gdy napastnicy rywala go naciskali. Dobrze się spisał.

Alves - 6 - Zacznijmy od pozytywów, a więc zdobył bramkę na wagę remisu. Raz ładnie wyłuskał piłkę napastnikowi Athletiku i kilka razy odważnie przedarł się skrzydłem. Nie był jedna tak widoczny, jak to ma w zwyczaju. Zabrakło go w defensywie, kiedy Athletic zdobywał bramkę wyrównującą. Wydawało się, że brakuje mu motywacji do walki z Baskami. Być może rywalizacja z Athletikiem zdążyła już Brazylijczyka znudzić? Ciągle tylko Yeste, Toquero, Llorente. Niedługo będzie miał okazję powalczyć z Eto'o, Cristiano Ronaldo i Kaką to może się obudzi.

Piqué - 6 - Nie najlepiej wszedł w mecz i miał na początku spotkania dwie niepewne interwencje. Później było już lepiej. Dobrze uprzedzał napastników Athletiku i nie pozwalał wykorzystać rywalom naszego prawego skrzydła, gdy zabrakło na nim Alvesa. Mógł rozstrzygnąć losy spotkania, ale piłka po jego strzale głową z 78. minuty poszybowała ponad bramką. Przede wszystkim mógł zachować się lepiej przy akcji bramkowej gospodarzy. Stać go na więcej.

Czyhrynski - 6 - Na początku wydawało się, że znów będzie trzeba na Ukraińca porządnie po meczu ponarzekać. Nie byłe jednak tak źle, a z postawy Dmytro można być nawet zadowolonym. Już w 12. minucie pokazał, że Pep Guardiola wcale nie żartował twierdząc, iż Czyhrynski potrafi dobrze wyprowadzać piłkę. Świetnie obsłużył Pedro, ale ten nadużył dryblingu i obrońcy przeciwnika opanowali sytuację. Jakiś malkontent mógłby jednak uznać to zagranie za zwykły przypadek, więc powtórzył podobne w 25. minucie. Znów adresatem był Pedro, ale tym razem piłka po jego strzale poszybowała ponad bramką. Ponadto Ukrainiec bardzo dobrze spisywał się w defensywie, uprzedzając rywali i wygrywając większość pojedynków główkowych. Niestety ten najważniejszy przegrał, dzięki czemu rywale przeprowadzili akcję bramkową. Mimo to zagrał całkiem nieźle.

Maxwell - 5 - Jeśli będzie się tak prezentował, to Abidal może być spokojny o swoją pozycję w klubie. Kilka razy dał się ograć przeciwnikowi i pod bramką Barcelony zrobiło się niebezpiecznie. Nie najlepiej współpracował z Keitą i Iniestą, co objawiało się stratami notowanymi przez tych trzech graczy. W ofensywie nie wyróżnił się niczym szczególnym. Musi się poprawić.

Sergio Busquets - 6 - Dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków. Aktywnie uczestniczył w rozgrywaniu piłki i bardzo rzadko futbolówkę tracił. Nie był już tak kreatywny, jak to miało miejsce w kilku poprzednich spotkaniach. W 80. minucie świetną interwencją zatrzymał groźnie zapowiadającą się akcję rywali. Do jego gry nie można mieć większych zastrzeżeń.

Xavi - 7 - Był najbardziej kreatywnym piłkarzem na boisku. Już w 15. minucie świetnie obsłużył prostopadłym podaniem Messiego, ale ten zmarnował znakomitą okazję. Później to Argentyńczyk wystąpił w roli podającego, a nasz kapitan nie zdołał umieścić piłki w bramce. Xavi starał się jak najczęściej być przy piłce i swoimi podaniami napędzał akcje Barcelony. Co najważniejsze, zanotował asystę przy bramce Alvesa. Pod koniec meczu został zmieniony przez Henry'ego. Nie zawiódł oczekiwań.

Keita - 5 - Większą część spotkania operował w pobliżu Iniesty i Maxwella ale niewiele dobrego z tego wynikało. Jak zwykle był bardzo waleczny i nie pozwalał przeciwnikom na zbyt wiele w swoim sektorze boiska. W 17. minucie oddał niecelny strzał głową po dośrodkowaniu Messiego, Już kilka razy w tym sezonie pokazał, że ma wielkie możliwości i w najbliższych spotkaniach będzie musiał je wykorzystać. Wszyscy liczymy na lepszą grę Malijczyka.

Iniesta - 4 - Jego dryblingi kończyły się w większości wycofaniem piłki lub stratą. Co prawda kilka razy ciekawie wymienił piłkę z partnerami, ale to za mało jak na wartościowego skrzydłowego. A właśnie na tej pozycji wczoraj występował. Szybko rezygnował z pogoni za długimi piłkami, choć wyraźnie było widać, że jest w stanie je dogonić. Słaby mecz w wykonaniu Andrésa.

Messi - 5 - Argentyńczyk nawet kiedy gra słabo, ma co najmniej jedną sytuację do strzelenia bramki. Tym razem było podobnie. W 15. minucie zmarnował świetne podanie od Xaviego. Zaimponował zawziętością, kiedy w 28. Minucie ruszył do praktycznie straconej piłki, dopadł do niej, ograł obrońców i zdążył jeszcze dośrodkować do Xaviego, który nie zdołał skutecznie zakończyć akcji. Omal nie stracił oka w zderzeniu z korkami Amorebiety. Został zmieniony, ponieważ odczuwał ból w udzie. Mimo, że do formy sprzed roku daleko, jest bardzo potrzebny zespołowi.

Pedro - 5 - Grał trochę podobnie do Messiego, gdy ten operuje na prawym skrzydle. Często schodził do środka i pomagał w rozgrywaniu akcji. Po dokładnym dograniu Czyhrynskiego z 12. minuty przesadził z dryblingiem w polu karnym i stracił piłkę. Starał się, dużo biegał, ale efektów nie było widać. Wczoraj oglądaliśmy trochę gorszą wersję Pedro, może lepsza powróci w pojedynku z Interem lub Realem.

Rezerwowi:

Henry i Bojan - bez oceny - Czyli o dwóch takich co zgubili formę. Pastwić się nie będziemy.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze