Oceny za mecz z Xerez

SZUMI,blazeq,makaj

4 grudnia 2009, 00:28

51 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Piqué 7, a Iniesta 5.5".

Ponownie wśród oceniających znalazł się Challenger.

Valdés - 7 - Wbrew pozorom wcale nie był to łatwy mecz dla naszego bramkarza. Przy stanie 0-0 dwukrotnie ratował drużynę, w tym raz zasłużył na butelkę najlepszej jakości trunku od Márqueza, który to w katastrofalny sposób stracił piłkę. Przy rzucie wolnym Carlosa Calvo na początku meczu Valdés zaimponował perfekcyjnym ustawieniem, a w 71. minucie na raty "wyciągnął" kąśliwe uderzenie Orellana po kontrataku Xerez. Pojawiającym się wśród hiszpańskich dziennikarzy żądaniom sprawdzenia Katalończyka w kadrze Hiszpanii coraz trudniej odmawiać słuszności, zwłaszcza że portero Barcelony przewodzi w klasyfikacji Zamory.

Alves - 7 - Tym razem Brazylijczyk bez bramki lub asysty, ale trzeba przyznać, że wzorowo wywiązywał się z obowiązków obrońcy. Zaliczył kilka świetnych powrotów zaakcentowanych odbiorami (11 w przeciągu całego spotkania). Zainicjował wspaniałym rajdem jedną z kontr, ale skończyło się na niedokładnym dograniu do schowanego za plecami obrońcy Bojana. Dwa razy jego dogrania na bramki mogli zamienić Bojan oraz Henry. W ofensywie często unosił dłonie w górę w niemej prośbie o piłkę. Złakniony gry.

Czyhrynski - 6 - Dmytro powoli zaczyna rozumieć, co należy do jego obowiązków. Nieźle wprowadzał piłkę do gry i dobrze uprzedzał zawodników drużyny przeciwnej. Bardzo dobrze się ustawiał, co spowodował iż zanotował aż 10 odbiorów. Prawie strzelił wczoraj swoją pierwsza bramkę dla Barcelony, ale zabrakło mu mniej więcej tyle, co Gerardowi Piqué w Gran Derbi. Początek meczu niezbyt pewny, ale z czasem rozkręcał się i widać, że Ukraińcowi potrzeba po prostu jak największej ilości minut spędzanych na boisku wśród partnerów. Zanotował tylko jedną stratę w stylu, jaki na początku sezonu był niepisanym standardem w jego wykonaniu. Widać progres.

Márquez - ???

Márquez spowodował w naszej drużynie oceniających niezwykłą gradację ocen (od 4 do 8). Z tego powodu po raz pierwszy w historii finalną ocenę pozostawiamy użytkownikom. Pod uwagę będą brane jedynie uzasadnione odpowiedzi wraz z przyznaną oceną .

Challanger - 8 - Pod nieobecność Piqué i Puyola, to Meksykanin miał pełnić rolę "szefa" barcelońskiej obrony. Egzamin ten zdał z wyróżnieniem. Ratował zespół przed kontrami, notował udane wślizgi, a interwencje z 70. i 89. minuty nazwać należy profesorskimi. Nie uchronił się od straty pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym prezentował się znakomicie.

Makaj - 5 - Meksykanin nie skorzystał z prezentu, jaki Guardiola sprawił mu z okazji podpisania nowego kontraktu. Swoją grą z pewnością nie wygryzie ze składu Puyola czy Piqué. Zagrał swoje, ale jeden kardynalny błąd mógł skończyć się dla Barcelony stratą bramki. Dobrze jednak się stało, że Márquez w tym meczu wystąpił. Widać u niego brak regularnej gry. Może wejścia w drugich połowach spotkań pomogą mu złapać właściwy rytm?

Blazeq- 6 - Meksykanin wciąż zbyt często pozwala sobie na nonszalancję i traci piłki wtedy, gdy nie ma prawa tego zrobić. Na szczęście coraz lepiej radzi sobie z odczytywaniem intencji, o czym świadczy duża liczba odbiorów (9). Ponadto znokautował przeciwnika przy okazji walki o górną piłkę.

SZUMI- 4 - Zaczął mecz od krwawej jatki jaką nieumyślnie zrobił jednemu z zawodników Xerez. Później było różnie ze wskazaniem na źle bądź słabo. Najlepsza akcja i strzał pierwszej połowy dla graczy gospodarzy padł po jego katastrofalnym błędzie. W 47. minucie został dramatycznie objechany (wyprzedzony), ale widać byto, że graczom Xerez sztuka strzelania bramek jest obca. Dwa razy jego spóźnione wyjścia spowodowały brak spalonego i w efekcie groźne sytuacje pod bramką Valdésa. W końcówce spotkania, jeszcze przy stanie 1:0 dla Barcelony, dwa razy doprowadził do kardiologicznych problemów kibiców Dumy Katalonii niedokładnymi podaniami wzdłuż boiska. Do pozytywów jego gry należy zaliczyć dwukrotne doprowadzenie do zagrożenia pod bramka przeciwników oraz przecięcie bardzo groźnego podania wzdłuż bramki Valdésa. Reasumując: jest naprawdę słabo.

Maxwell - 6 - Wydawało się, że Brazylijczyk będzie mógł tym razem zapomnieć o defensywie i skupić się na atakowaniu, ale rywal okazał się nie być wcale tak bezradny. W obronie Maxwell nie popełniał większych błędów i aż ośmiokrotnie odbierał piłkę przeciwnikom. Zanotował asystę przy bramcę Henry'ego. Na ten moment przegrywa rywalizację o pierwszy skład z Abidalem. Grają na zmianę, ale Francuz wypada dużo lepiej niż Brazylijczyk.

Yaya Touré - 5 - Wciąż nie jest to taki Touré, jakiego wszyscy oczekują. Brakuje mu zdecydowania i to zarówno w obronie, jak i w poczynaniach ofensywnych. Jego odbiory i nieustępliwość dają jednak Barcelonie bardzo dużo i można przymknąć oko na pewne mankamenty w grze reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, zwłaszcza, że widać u niego zdecydowanie brak ciągłości meczowej. W pierwszej połowie mógł strzelić bramkę po rzucie wolnym jednak nie trafił z dwóch metrów, a w końcówce spotkania zamiast uspokoić grę, bawił się wraz z Márquezem na granicy ryzyka straty piłki. Potrafił popisać się profesorskim przechwytem, by po chwili zanotować banalną stratę. Szkoda, że Yaya zatracił swoje atuty w postaci potężnych strzałów, których w meczach Barcelony brakuje.

Xavi -5 - Pomocnik z Terrasy dostosował się do poziomu widowiska, mało dodając od siebie. To już reguła, że większość akcji przechodzi przez niego, ale można było odnieść wrażenie, że mając u boku Keitę, Pedro, Bojana i Henry'ego niewiele mógł wczoraj zdziałać. Statystycznie opisując jego wczorajszy występ: sześć strat, żadnego odbioru, żadnego strzału, bez kartki, ani nie był faulowany, ani nie faulował. In minus wykazał się w 27. minucie notując koszmarną stratę w środku boiska i tworząc w ten sposób idealną okazję dla graczy Xerez. Na szczęście ubezpieczał go Dani Alves.

Keita - 5 - Znów zagrał pełne 90 minut i znów nie zachwycił. Dużo pracował na boisku, ale trzy odbiory nie są wynikiem zwalającym z nóg. Malijczyk potrzebuje chyba solidnej dawki odpoczynku. Początek sezonu miał wyśmienity, teraz radzi sobie kiepsko. Poza jednym, niecelnym strzałem głową nie wykazał się wczoraj niczym szczególnym. Bezbarwny.

Bojan - 3 - Nie oddał ani jednego strzału na bramkę. Nie pomagał zespołowi w defensywie. Nie był widoczny na żadnym ze skrzydeł, wyłączając jedną akcję z początku pierwszej połowy. Jak na środkowego napastnika był ekstremalnie bezproduktywny. Zupełnie zagubiony Hiszpan przeszedł obok meczu. Można mówić o nienajlepszym stanie boiska, o małej ilości podań, ale po co? Bojan po prostu zagrał bardzo słabe zawody i na pewno nie pomoże to rozwiązać jego ciężkiej sytuacji kadrowej. Wierzymy jednak, że jeszcze wykorzysta niejedną szansę, którą dostanie od Pepa.

Henry - 6 - Chciałoby się powiedzieć, że zwycięzców się nie osądza. Henry przebywał jednak na boisku aż 82. minuty, a oprócz bramki zanotował aż 10 strat i tylko raz celnie uderzył na bramkę. Ostatni statystyka jest jednak pozytywna, gdyż bez bramki, którą Francuz strzelił, byłoby na boisku niezwykle nerwowo. Thierry zagrał podobnie, jak w poprzednich meczach, czyli kiepsko. Najważniejsze jest jednak, że wreszcie strzelił gola, co z pewnością pomoże mu się odblokować i bardziej uwierzyć w siebie. Pep ponownie dał mu szansę gry od pierwszych minut; i choć jego gra nie zachwycała, to spełnił swoje zadanie.

Pedro - 4 - Kompletnie niewidoczny. Nie szarpał, jak w meczu z Interem. Ba, nawet nie próbował. Znów mamy do czynienia z sinusoidą, do której Pedro przyzwyczaił nas na początku sezonu. Raz na wozie, raz pod wozem. Tym razem pod.

Rezerwowi:

Ibrahimović - 7 - Szwed znów wprowadził ożywienie w poczynania zespołu. Dawał drużynie potrzebny spokój z przodu, walczył i starał się być stale "pod grą". Pierwszego sortu było jego dogranie do Iniesty w 90. minucie, które śmiało konkurować może z podaniem Daniego Alvesa do Messiego z Gran Derbi. Strzelił ładną bramkę w doliczonym czasie gry, z wielką gracją i spokojem lobując Renana. Drugi mecz "z ławki" Ibry w ostatnim czasie i druga bramka. Na wspomnienie zasługuje jeszcze niesamowita sztuczka techniczna, która została jednak przez sędziego uznana za sprzeczną z przepisami. Niewiele więcej można zrobić w ciągu 25 minut przebywania na boisku.

Messi - 7 - W zaledwie 36 minut udowodnił za co dostał Złota Piłkę. Dwukrotnie zaprezentował magiczne zagrania, zaliczył strzał w słupek oraz asystę. Mimo że jednocześnie zdążył zanotować aż 8 strat, drużyna nie cierpiała z tego powodu, gdyż jego wejście znacznie ożywiło poczynania ofensywne Barcelony.

Iniesta - bez oceny - Dobrze, że grał za krótko by go ocenić (8 minut), bo zmarnował w tym czasie doskonałe podanie Ibrahimovicia. To prawda, strzelał będąc w pozycji leżącej, ale trzeba nie lada wysiłku, by z 1 metra nie trafić do niemalże pustej bramki. Kiks meczu. Poza tą sytuacją wyróżnił się jeszcze zablokowaniem wybicia obrońcy, co w efekcie doprowadziło do sytuacji, w której Messi uderzył w słupek.

Wniosek: O ile w meczu z Interem bez Messiego i Ibry gra wyglądała naprawdę rewelacyjnie, o tyle wczoraj nic nie układało się po myśli zawodników Barcelony. Całe szczęście, że formy z tych dni nie zamieniły się miejscami, bo wygrana bardzo wysoką ilością bramek z Xerez nie byłaby warta odpadnięcia z Ligi Mistrzów. Martwi przede wszystkim forma Bojana, który był w tym spotkaniu ekstremalnie bezproduktywny, oraz słaba gra Henry'ego i Pedro w wypadku przebywania na boisku bez Iniesty, Messiego oraz Zlatana.
Myśl finalna jest jak zwykle w takich wypadkach taka sama: liczy się wygrana, zwłaszcza, że na wyjeździe Barcelona nie wygrała od 28. października i spotkania z Cultural Leonesa. Poprzedniego wyjazdowego zwycięstwa trzeba szukać z kolei aż w we wrześniu (mecz z Malagą).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (51)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze