Razem tworzymy historię: Barça - Estudiantes
Do finału Klubowych Mistrzostw Świata, czyli ostatniego i najważniejszego pojedynku w obecnym roku kalendarzowym, FC Barcelona przystępuje prawie w najsilniejszym składzie. Pep Guardiola ma do dyspozycji wszystkich zawodników pierwszego składu z wyjątkiem Andrésa Iniesty, który nabawił się kontuzji mięśnia lewej nogi podczas półfinałowego starcia z Atlante. Strata urodzonego w Fuentealbilli zawodnika może martwić wszystkich culés, lecz uśmiech na ich twarzach może przywrócić informacja o Leo Messim i Seyou Keicie, którzy są gotowi na finał.
Mistrz motywacji - Pep Guardiola dziś w szatni nie będzie musiał wygłaszać podniosłych przemówień, gdyż na spotkanie tej rangi nie trzeba dodatkowo umoralniać piłkarzy. W dzisiejszym boju piłkarze Barçy będą walczyć o coś więcej, aniżeli zdobycie kolejnego trofeum. Dziś Katalończycy mają pióro we własnej dłoni i będą mieli możliwość napisania nim pięknej historii. Ewentualne zwycięstwo sprawi, ze na stałe zapiszą się na kartach historii - jako pierwsza drużyna, która zdobyła sześć tytułów w jednym roku. Ta wygrana sprawi, ze otrzymają oni miano "najlepszej drużyny wszech czasów".
No właśnie, czy perspektywa przejścia do historii, zapisania swojego nazwiska złotymi zgłoskami nie przytłoczy nawet takich rutyniarzy jak Barceloniści? To, że Blaugrana jest lepsza piłkarsko od argentyńskiego rywala nie ulega wątpliwości, dlatego wygrana powinna być zwykłą formalnością. Być może wygrana z Estudiantes La Plaza takową będzie, lecz ważniejszym i trudniejszym przeciwnikiem Barçy dzisiejszego wieczoru będzie ona sama dla siebie. Jeżeli Pep Guardiola uchroni swoją drużynę przed tzw. "przemotywowaniem" możemy być spokojni o wynik.
Jednak w myśl zasady: "Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej" przyjrzyjmy się naszemu dzisiejszemu przeciwnikowi. Nasz dzisiejszy rywal to Estudiantes La Plata - argentyński zespół z siedzibą w stolicy prowincji Buenos Aires - La Plata. Założony 4 sierpnia 1905 roku. W ciągu całej swojej historii istnienia, popularni "Los Pincharratas" zdobyli pięciokrotnie Mistrzostwo Argentyny (1913, 1967, 1982, 1983, 2006/07), czterokrotnie Copa Libertadores (1968, 1969, 1970, 2009) i raz nie istniejący już Puchar Interkontynentalny (1968). Swój najlepszy okres, klub z La Plata przeżywał w latach 60-tych, kiedy to triumfowali zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. W tym roku Estudiantes wiedzie się ze zmiennym szczęściem. W zakończonym sezonie zajęli szóste miejsce, ale ogromnym sukcesem było zwycięstwo w rozgrywkach Copa Libertadores. Dzięki temu osiągnięciu, zakwalifikowali się do Klubowych Mistrzostw Świata.
Drogą podsumowania. Dziś o godzinie 17:00 CET, FC Barcelona stanie przed szansą zdobycia szóstego trofeum w obecnym roku. Chcemy by ten rok zakończył się równie pięknie jak zaczął. Tak więc, drodzy piłkarze, weźcie pióro w dłoń, mocno chwyćcie i piszcie najpiękniej jak potraficie. Show must go on!
Mistrz motywacji - Pep Guardiola dziś w szatni nie będzie musiał wygłaszać podniosłych przemówień, gdyż na spotkanie tej rangi nie trzeba dodatkowo umoralniać piłkarzy. W dzisiejszym boju piłkarze Barçy będą walczyć o coś więcej, aniżeli zdobycie kolejnego trofeum. Dziś Katalończycy mają pióro we własnej dłoni i będą mieli możliwość napisania nim pięknej historii. Ewentualne zwycięstwo sprawi, ze na stałe zapiszą się na kartach historii - jako pierwsza drużyna, która zdobyła sześć tytułów w jednym roku. Ta wygrana sprawi, ze otrzymają oni miano "najlepszej drużyny wszech czasów".
No właśnie, czy perspektywa przejścia do historii, zapisania swojego nazwiska złotymi zgłoskami nie przytłoczy nawet takich rutyniarzy jak Barceloniści? To, że Blaugrana jest lepsza piłkarsko od argentyńskiego rywala nie ulega wątpliwości, dlatego wygrana powinna być zwykłą formalnością. Być może wygrana z Estudiantes La Plaza takową będzie, lecz ważniejszym i trudniejszym przeciwnikiem Barçy dzisiejszego wieczoru będzie ona sama dla siebie. Jeżeli Pep Guardiola uchroni swoją drużynę przed tzw. "przemotywowaniem" możemy być spokojni o wynik.
Jednak w myśl zasady: "Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej" przyjrzyjmy się naszemu dzisiejszemu przeciwnikowi. Nasz dzisiejszy rywal to Estudiantes La Plata - argentyński zespół z siedzibą w stolicy prowincji Buenos Aires - La Plata. Założony 4 sierpnia 1905 roku. W ciągu całej swojej historii istnienia, popularni "Los Pincharratas" zdobyli pięciokrotnie Mistrzostwo Argentyny (1913, 1967, 1982, 1983, 2006/07), czterokrotnie Copa Libertadores (1968, 1969, 1970, 2009) i raz nie istniejący już Puchar Interkontynentalny (1968). Swój najlepszy okres, klub z La Plata przeżywał w latach 60-tych, kiedy to triumfowali zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. W tym roku Estudiantes wiedzie się ze zmiennym szczęściem. W zakończonym sezonie zajęli szóste miejsce, ale ogromnym sukcesem było zwycięstwo w rozgrywkach Copa Libertadores. Dzięki temu osiągnięciu, zakwalifikowali się do Klubowych Mistrzostw Świata.
Drogą podsumowania. Dziś o godzinie 17:00 CET, FC Barcelona stanie przed szansą zdobycia szóstego trofeum w obecnym roku. Chcemy by ten rok zakończył się równie pięknie jak zaczął. Tak więc, drodzy piłkarze, weźcie pióro w dłoń, mocno chwyćcie i piszcie najpiękniej jak potraficie. Show must go on!
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (64)