Remis na koniec roku; Kazma - Barça 1:1

Looky

21 grudnia 2009, 17:12

291 komentarzy
FC Barcelona, grająca w mocno rezerwowym składzie, zremisowała w Kuwejcie z Kazmą Sporting 1:1. Mecz był czysto towarzyski, toteż żadna ze stron nie forsowała tempa, choć więcej z gry mieli piłkarze Guardioli. Prowadzenie dla Barçy zdobył Bojan, lobując Kankony'ego. W 90. minucie, po błędach obrońców gości, wyrównał Dafiri.

Guardiola zostawił na ławce niemal wszystkich zawodników, którzy na co dzień grają w podstawowym składzie. Nawet tam zabrakło jednak Messiego, Xaviego i Iniesty, bowiem udali się oni do Zurychu na galę FIFA. Szansę zademonstrowania swych umiejętności mieli więc młodzi, pukający do drzwi pierwszej drużyny Thiago, Jonathan czy Vazquez. Zwłaszcza gra pierwszego z nich mogła się podobać.

W pierwszej połowie okazji do zdobycia bramek nie brakowało, lecz Jeffren, Alcantara i Vazquez nie potrafili umieścić piłki w siatce. Po przerwie za kontuzjowanego Jeffrena na boisku pojawił się Yaya Touré, który następnie rządził i dzielił w środku pola.

Starania Barçy przyniosły efekt w 82. minucie, kiedy Touré świetnie zagrał do Bojana, a ten przelobował bramkarza Kazmy. Wydawało się, że nic nie odbierze gościom zwycięstwa, gdy tuż przed końcem meczu serię błędów obrońców wykorzystał Dafiri i technicznym strzałem pokonał Pinto.

Kazma Sporting Club: Kankony, Nasser, Khaled, Sandro, Ali, Onezy, Dawaf, Faraj, Tarek, Al-Fahd. Grali również: Abdul, Abbad, Hadhud, Faisal, Sultan, Selles, Dosary, Zanani, Zafiri, Dawovd.

FC Barcelona: Pinto; Bartra, Márquez, Milito (Oriol Romeu, 62'), Maxwell; Czyhrynski, Jonathan, Thiago; Víctor Vázquez (Fontàs, 54'), Bojan, Jeffrén (Touré, 48').

Sędziował: Abdul Salow (Kuwejt).

Gole: 0:1, min. 79. 1-1, min. 91, Dafiri.

Widzów: 21.500.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (291)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze